Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Witold Chwastyniak: To był dziwny mecz

Witold Chwastyniak: To był dziwny mecz

fot. archiwum

To zdanie czołowego zawodnika Jokera Piła podzielił także Martin Vlk z drużyny BBTS-u po meczu  22. kolejki I ligi mężczyzn. Gospodarze prowadzili w tym meczu już 2:1, by później dać wyrównać pilanom i ostatecznie wygrać po tie-breaku.

W pierwszym secie dość dobrze zagraliśmy, później zabrakło nam jednak zdrowia. Zupełnie nie wiem, z czego to wynika. Być może z tego, że ostatnio zespół trochę chorował. W czwartym secie potrafiliśmy się jeszcze pozbierać, ale w tie-breaku powtórzyliśmy błędy z poprzednich setów – ocenił Witold Chwastyniak.

Podobnie ocenia mecz Martin VlkBył to dziwny mecz. Początkowo Jokerowi siedziała zagrywka, z którą nie mogliśmy sobie poradzić, chociaż były momenty, w których mogliśmy to odwrócić. W drugim i trzecim secie to my zaczęliśmy dobrze serwować, w końcówce czwartej partii jednak ponownie goście ustrzelili nas zagrywką. Powinniśmy ten mecz wygrać 3-1. Tie-break to już jest loteria. Dzisiaj to my ją wygraliśmy.

Myślę, że dzisiaj na pochwałę zasłużył John Dekker i jego wejście na boisko. Rzadko chwalę po wygranych meczach, jak i ganię po przegranych, jednak John dał bardzo dobrą zmianę, miał w pewnym momencie serię na zagrywce. Był świetnym uzupełnieniem dla Martina, również Maciej Kusaj zaskoczył mnie pozytywnie w polu zagrywki – cieszył się trener Przemysław Michalczyk.



Przedstawiciele obu drużyn odnieśli się także do nieuchronnie zbliżających się play-offów. – My cel praktycznie już zrealizowaliśmy. Mieliśmy się utrzymać, ale oczywiście jesteśmy ambitni i chcielibyśmy wygrywać. To, na kogo trafimy, nie ma większego znaczenia – wyjaśnił Chwastyniak.

Ta liga pokazała, że nie ma w niej faworytów, każdy zespół walczy o swoje i myślę, że każdy przeciwnik będzie trudny, nie ma łatwych przeciwników. Raczej będziemy grać z górą, ale ja nie patrzę w tabelę. To samo powtarzam zawodnikom, w wielu momentach takie patrzenie sparaliżowało nas. Były takie momenty, w których mogliśmy być liderem, zostało to zweryfikowane tym, że musieliśmy walczyć o bycie w ósemce. Odwróciła się karta i z pięciu porażek z rzędu zrobiły się cztery zwycięstwa. Szkoda tylko, że nie wygraliśmy za trzy punkty, była szansa zarówno dzisiaj, jak i w Świdniku – ubolewał trener BBTS.

Rozmawiał: Maciej Kaliciński

źródło: bbtsbielsko.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-02-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved