Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Po wygranej w Będzinie Pekpol bliżej play-off

I liga M: Po wygranej w Będzinie Pekpol bliżej play-off

fot. archiwum

Ciekawe widowisko zakończone tie-breakiem zobaczyli kibice w Będzinie. MKS MOS przegrał 2:3 z Pekpolem Ostrołęka i szanse podopiecznych Rafała Legienia na pierwszą ósemkę znacznie zmalały. Pekpol ma już siedem punktów przewagi na MKS MOS.

Wynik meczu otworzył Artur Żyliński, piłka po jego mocnym ataku znalazła się poza boiskiem. Jako pierwsi goście objęli prowadzenie 5:2 po błędach w ataku gospodarzy. Jednak będzinianie sukcesywnie odrabiali straty głównie po świetnych atakach ze środka Arkadiusza Świechowskiego i mieliśmy remis 5:5. O pierwszą przerwę w tym meczu poprosił szkoleniowiec gości – Andrzej Dudziec przy stanie 13:12. Gra była wyrównana, żadna ze stron przez dłuższy czas nie mogła osiągnąć przewagi punktowej. Jednak po udanych akcjach Artura Jacyszyna i Pawła Pietkiewicza goście prowadzili 19:17. Wtedy o przerwę poprosił trener Rafał Legień. Po przerwie na parkiecie pojawił się Krzysztof Antosik, który zastąpił Dariusza Sygułę na pozycji rozgrywającego. Jednak skuteczny blok Pietkiewicza i atak Żylińskiego pozbawiły złudzeń gospodarzy na dalszą walkę w tym secie. Pierwszą partię wygrali siatkarze z Ostrołęki 25:21.

Od początku drugiej partii w zespole gospodarzy rozgrywał Krzysztof Antosik. Po udanym bloku Tomasza Stańczuka i wykorzystanej przechodzącej piłce Pawła Pietkiewicza goście z Ostrołęki prowadzili 2:0. Jednak to dwupunktowe prowadzenie przyjezdnych nie utrzymało się długo. Będzinianie „wrócili" do gry po atomowych zagrywkach Mateusza Mędrzyka doprowadzając do remisu 9:9. Wraz z upływem czasu siatkarze będzińskiego MKS grali coraz lepiej. Dzięki skutecznym atakom Kaźmierskiego i Millera gospodarze uzyskali dotychczas najwyższe prowadzenie w tym meczu (stan: 14:11). Zaniepokojony tym faktem trener Pekpolu wziął czas dla swojego zespołu. W zespole gości szwankowało przyjęcie, co niewątpliwie przyczyniło się ostatecznie do porażki w tym secie.

Trzecią odsłonę tego spotkania będzinianie rozpoczęli od mocnego uderzenia. Punktowe bloki Świechowskiego i skuteczne ataki Łapuszyńskiego dały prowadzenie gospodarzom aż 7:3. Jednak zawodnicy z Ostrołęki również starali się grac skutecznie przy siatce i dzięki temu powoli odrabiali straty. Znakomicie na środku atakował Karol Szczygielski i dzięki temu Pekpol dogonił MKS MOS, a nawet wyszedł na prowadzenie 14:15. Trener Legień starał się coś zmienić dokonując zmian, jednak niewiele one wniosły do gry zespołu z Będzina. Mateusza Mędrzyka zastąpił Marcin Kantor, a po chwili Jakuba Kaźmierskiego zmienił Bartosz Dzierżanowski. W końcówce seta Łapuszyński zaatakował w aut, do tego skutecznym blokiem popisał się Sacharewicz i tego seta ostatecznie wygrali goście z Ostrołęki.



Początek czwartego seta to wyrównana walka obu zespołów. Jako pierwsi kilkupunktową przewagę objęli gospodarze po znakomitym potrójnym bloku Krzystofa Antosika, Damiana Millera i Adama Łapuszyńskiego na Pawle Pietkiewiczu. Po chwili agresywnym atakiem z drugiej piłki popisał się Antosik. W tym secie siatkarze Pekpolu grali nieskutecznie w ataku, co również przyczyniło się do prowadzenia będzińskiej drużyny 13:9. Siatkarze z Będzina cały czas kontrolowali grę i nie zamierzali oddać tego prowadzenia gościom. Skuteczną grą w ataku należy pochwalić Adama Łapuszyńskiego, który w dużej mierze przyczynił się do zwycięstwa MKS MOS Będzin w tej partii 25:20.

Doszło do piątego seta w tym meczu. Warto wspomnieć, iż do tego momentu będzinianie w tym sezonie nigdy nie przegrali tie-breaka i słusznie będzińscy fani skandowali „mistrzowie tie-breaków" przed ostatnim setem. Set piąty rozpoczął się po myśli gospodarzy, którzy objęli prowadzenie 3:1 po skutecznym bloku Świechowskiego i błędzie w ataku Żylińskiego. Widząc to, trener Andrzej Dudziec zareagował od razu biorąc czas, a za moment poprosił o kolejną przerwę. Dało to efekt, ponieważ po zmianie stron boiska Pekpol prowadził 8:7. Przy stanie 11:9 dla zawodników z Ostrołęki, kontuzji doznał libero MKS MOS Będzin – Michał Potera, jednak mimo urazu kontynuował grę. Po krótkiej przerwie siatkarze obu zespołów wrócili do gry. Karol Szczygielski skutecznie zablokował Adama Łapuszyńskiego i na tablicy wyników mieliśmy rezultat 9:12. Wtedy o przerwę poprosił trener Rafał Legień. Po udanych atakach ze środka Świechowskiego, tak samo postąpił szkoleniowiec gości. Po tej przerwie siatkarze z Ostrołęki wyszli na parkiet bardzo skoncentrowani. W polu zagrywki pojawił się Paweł Pietkiewicz, który „ustrzelił" Mateusza Mędrzyka i goście prowadzili już 14:11. Ostatecznie tą partię wygrali goście 15:12 i całe spotkanie 3:2.

MKS MOS Będzin – Pekpol Ostrołęka 2:3
(21:25, 25:22, 22:25, 25:20, 12:15)

Składy zespołów:
MKS MOS: Mędrzyk, Miller, Kaźmierski, Syguła, Zborowski, Świechowski, Potera (libero) oraz Antosik, Kantor, Dzierżanowski i Łapuszyński
Pekpol: G. Pietkiewicz, Żyliński, P. Pietkiewicz, Jacyszyn, Stańczuk, Sacharewicz, Kaniowski (libero) oraz Szczygielski, Białek, Rutecki i Walendzik

Zobacz również:
Wyniki 22. kolejki oraz tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-02-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved