Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Marcus Böhme: Byłoby wspaniale zdobyć tytuł za pierwszym razem

Marcus Böhme: Byłoby wspaniale zdobyć tytuł za pierwszym razem

fot. archiwum

- Przez sześć lat grania w Bundeslidze nigdy nie byłem w Halle/Westfalek. W związku z tym byłoby wspaniale, zdobyć tytuł za pierwszym razem i trzymać puchar w dłoni, przed tak wielką publicznością - mówi przed finałem Pucharu Niemiec Marcus Böhme.

Marcus Böhme może w chwili obecnej pochwalić się tytułem mistrza Niemiec (2010), zwycięzcy Ligi Europejskiej (2009), uczestnika Igrzysk Olimpijskich, mistrzostw świata i Europy. Nie udało mu się jednak jak do tej pory zdobyć pucharu Niemiec. Mierzącemu 2,11 m. środkowemu bloku nie udało się to ani z SCC Berlin ani z VfB Friedrichshafen. Ma się to zmienić 6 marca, kiedy to na stadionie Gerry Weber odbędzie się finałowy mecz z obrońcą tytułu Generali Haching o puchar Carolinen Volleyball DVV. Marcus Böhme, borykający się obecnie z kontuzją lewego stawu skokowego wypowiedział się na temat zbliżającego się finału, zdrowia swojego i kolegów z drużyny.

W jakim stanie jest teraz pana kostka?

Marcus Böhme:Z moją stopą jest coraz lepiej, z dnia na dzień jej stan polepsza się. Zakończyłem już rehabilitację i rozpocząłem delikatny trening siłowy. Niedługo powrócę już do normalnych treningów.



Nie jest pan jedynym kontuzjowanym zawodnikiem w VfB Friedrichshafen. Co się stało?

Christian Fromm ma podobną kontuzję, ale u niego jest jednak ona bardziej skomplikowana, ponieważ ma także naderwany włókna mięśniowe w obrębie goleni. Lukas Bauer boryka się nadal z poważną kontuzją wynikającą w przeciążenia, taka sytuacja często pojawia się u siatkarzy jest niestety groźna, a wiąże się ze złamaniem kości śródstopia, prawdopodobnie zacznie treningi w ciągu najbliższych dwóch tygodni. Jednak ich występ w finale stoi pod dużym znakiem zapytania, ja jestem niestety sceptyczny.

W finale już 6 marca nastąpi zderzenie dwóch czołowych niemieckich klubów. Czego widzowie mogą się spodziewać?

Widzowie mogą liczyć przede wszystkim na wysoką jakość gry. W finale spotykają się dwa najlepsze zespoły Niemiec i myślę, i rzecz jasna mam nadzieję, że będzie ono emocjonujące i wyrównane. To będzie taka otwarta „wymiana ciosów".

A jakie są pana osobiste oczekiwania?

Ja mam nadzieję, że jestem już gotowy na to, aby znów dobrze zagrać. Nie byłem jeszcze na hali, oczekuję i mam nadzieję, że będzie to naprawdę wspaniałe wydarzenie. Haching będzie bardzo dobrze przygotowane, my także specjalnie nastawiamy się na to zdarzenie. Na treningach również przywiązujemy do tego meczu szczególną uwagę.

Generali w ciągu ostatnich dwóch lat bardzo poprawili swoją grę. Czy patrzycie na nich z niepokojem?

Nie, w ciągu ostatnich lat wiele drużyn rozwinęło się i ewaluowało, my także zwiększyliśmy swoją siłę.

Co sprawia, że Haching jest tak silne i jak można ich „złamać"?

Mają bardzo zgraną drużynę, bardzo dobry blok i obronę. Musimy wykorzystać precyzyjną zagrywkę, żeby wpędzić ich w opresję. To uczyniłoby sprawę o wiele łatwiejszą.

W poprzednim spotkaniu z VfB Generali wygrało 3:2, czy to działa na ich korzyść ?

Nie, myślę, że to jest bez znaczenia. Tego dnia nie mieliśmy stuprocentowej dyspozycji. Teraz gra się już zmieniła.

W finale spotka się pan między innymi, przy siatce z kolegą z reprezentacji narodowej Maxem Günthörem. Jest to szczególny pojedynek „w górze"?

Nie, to nie jest szczególny pojedynek. Rzeczywiście jest tam kilku kolegów z reprezentacji takich jak Denis Kaliberda i Ferdinand Tille. Max także musi gdzieś grać, to nie jest żadna osobista konkurencja. On stoi po drugiej strony siatki, a każdy koncentruje się na grze, i chce, aby to jego zespół wypadł najlepiej – cały zespół.

W Lidze Mistrzów i później w Pucharze CEV, VfB odpadł przedwcześnie. Co sprawiło, że tak się stało?

W Lidze Mistrzów byliśmy w grupie z dwiema bardzo dobrymi drużynami: włoskim Trentino i polską Skrą Bełchatów, z którymi można przegrać. Jednak były mecze, w których mogliśmy zagrać lepiej. Także podczas pucharu CEV, mogliśmy dać z siebie więcej, zwłaszcza w meczu z polskim Kędzierzynem-Koźle np. w przyjęciu i ataku.

Jak ważne byłoby dla VfB zdobycie pucharu, po tym jak przez ostatnie dwa lata, przechodziło wam koło nosa?

Jest dla nas bardzo ważne, zarówno dla zawodników jak i dla trenerów, chcemy go odzyskać i „unieść w górę".

A jak ważne byłoby zwycięstwo w pucharze dla pana osobiście?

Przez sześć lat grania w Bundeslidze nigdy nie byłem w Halle/Westfalek. W związku z tym byłoby wspaniale, zdobyć tytuł za pierwszym razem i trzymać puchar w dłoni, przed tak wielką publicznością.

źródło: inf. własna, volleyball-verband.de

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-02-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved