Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Czesław Świstak: W przyszłości Liga Mistrzyń raczej bez BKS-u

Czesław Świstak: W przyszłości Liga Mistrzyń raczej bez BKS-u

fot. archiwum

- Jeśli fatalny system tych rozgrywek nie ulegnie zmianie lub nie znajdzie się ekstrasponsor, to nie wystąpimy w nowej edycji Ligi Mistrzyń - zapowiada w wywiadzie dla Gazety Wyborczej prezes BKS-u  Bielsko-Biała, Czesław Świstak.

Siatkarki BKS-u Aluprofu zakończyły udział w Lidze Mistrzyń. Bielszczanki dwukrotnie przegrały z VakifGunes TTelekom Stambuł i nie awansowały do najlepszej szóstki na Starym Kontynencie. Trzy dni później BKS Aluprof uległ w polskiej lidze Muszyniance i ma już sześć punktów straty do prowadzącej w tabeli ekipy z Sopotu.

Gazeta.pl: Jak pan ocenia występy w Lidze Mistrzyń? Jesteście zadowoleni z gry BKS-u?

Czesław Świstak, prezes BKS-u: – Generalnie było dobrze. To przecież nasz największy sukces w historii występów w Lidze Mistrzyń. Przez najbliższy rok będziemy mogli szczycić się, że jesteśmy w najlepszej dwunastce zespołów w Europie.



Czyli same pozytywy?

– Nie! Nie jestem zadowolony z systemu rozgrywek. Jest drogi, nieefektywny, w dodatku odbija się na grze w lidze krajowej.

Po porażce w Baku zapowiedział pan, że w następnej edycji Ligi Mistrzyń bielskie siatkarki nie zagrają. To było powiedziane w emocjach. Czy obecnie, po przemyśleniu sprawy, podtrzymuje pan tamte słowa?

– Tak. Tak będzie, pod warunkiem, rzecz jasna, że się zakwalifikujemy. Jeśli ten fatalny system nie ulegnie zmianie, jeśli nie znajdzie się ekstrasponsor, który wyłoży pół miliona na taki udział, to najprawdopodobniej nie wystąpimy już w Lidze Mistrzyń. Bo taki występ nie ma większego sensu. Nie będziemy przecież kolejny raz dopłacać do interesu!

Były plany sprowadzenia jeszcze jednej dobrej siatkarki. Co z tego wynikło?

– Pomysł był, rozmowy były, ale ostatecznie zrezygnowaliśmy z tego. Były albo słabsze zawodniczki, albo bardzo dobre, ale za pieniądze, których nie jesteśmy w stanie wyłożyć. Musimy zatem walczyć w obecnym składzie.

Ławka jest bardzo krótka. Trener czasami ma minimalne pole manewru. Czy w takim razie latem nie popełniono błędów przy zakupach?

– Trzeba przyznać, że w tym sezonie zakupy robiliśmy tańsze niż w poprzednim. Trzeba było mierzyć finansowe siły na sportowe zamiary. Skład mamy w tej sytuacji raczej słabszy niż przed rokiem. W dodatku konkurenci poczynili duże, drogie, odważne zakupy. Główni rywale – Sopot i Muszyna – mają jednak budżet o kilkadziesiąt procent większy od naszego.

* rozmawiał: Piotr Płatek (Gazeta Wyborcza Katowice)
* cały wywiad w serwisie gazeta.pl

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary, Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-02-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved