Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Problemy zdrowotne zawodniczek AZS-u Białystok

Problemy zdrowotne zawodniczek AZS-u Białystok

fot. archiwum

Magdalena Saad już przed meczem w Bydgoszczy miała wysoką temperaturę. W poniedziałek przeziębienie dopadło Annę Klimakovą i trenera Wiesława Czaję. - Jeżeli kolejne zawodniczki się rozchorują, to musimy postarać się o przełożenie najbliższego spotkania z Treflem Sopot.

Magdalena Saad na kilka godzin przed sobotnim meczem z Centrostalem (porażka 1:3) miała niemal 39 stopni gorączki. Białostocka libero zagrała, ale spisała się słabiej niż we wcześniejszych pojedynkach. – Z reguły Magda ma przyjęcie na poziomie 60 procent, a w starciu z Centrostalem było to tylko 37 procent. Nie ma co się dziwić, że zagrała słabiej. W ogóle chwała jej się należy za to, że wystąpiła – stwierdził trener Czaja.

Musiałam grać, nie było innego wyjścia, ale niestety dziś też czuję się kiepsko. Zobaczymy, jak będzie dalej, byłam u lekarza i czekam na razie na wyniki – powiedziała gazecie.pl Saad, która nie jest jedyną chorą zawodniczką w drużynie. Wczorajszy dzień na wizyty u lekarzy poświęcić musiała też Klimakova.

Do środy na pewno nie będzie trenować – wyjaśnia drugi trener AZS-u Szymon Zejer.Na razie nie mam informacji, czy jakąś jeszcze zawodniczkę zmogła choroba. Niestety może być tak, że zachorują kolejne dziewczyny, bo przecież wszyscy razem wracaliśmy z Bydgoszczy autokarem i może ten wirus się rozprzestrzenić.



Oprócz zawodniczek, zachorował też trener Czaja. – Czuję się słabo, leżę w łóżku i biorę antybiotyki – powiedział szkoleniowiec. – Jak tak dalej pójdzie, to nie wiem, czy zbierzemy skład na najbliższy mecz.

Według terminarza białostoczanki w sobotę powinny zmierzyć się we własnej sali z liderkami rozgrywek z Sopotu. – Nie wiem, czy mecz w tym terminie dojdzie do skutku. Musimy jeszcze trochę poczekać i zobaczymy, czy nie rozchorują się kolejne zawodniczki, co będzie z już chorymi. Jeżeli sytuacja nie ulegnie poprawie, to będziemy chcieli przełożyć starcie z Treflem na inny termin – tłumaczył Wiesław Czaja.Mam nadzieję, że nie będzie z tym żadnych problemów, przecież rywalkom zwycięstwo w meczu ze zdziesiątkowanym przez choroby zespołem chluby żadnej nie przyniesie.

Przede wszystkim jednak w okrojonym składzie, czy też z zawodniczkami będącymi w słabszej dyspozycji, AZS nie ma co raczej liczyć na jakąś zdobycz punktową w starciu z niezwykle mocną ekipą z Sopotu. A punkty białostoczankom wciąż są bardzo potrzebne, gdyż mimo dość wysokiego miejsca w tabeli, mają cały czas tylko niewielką przewagę nad przedostatnią pozycją w lidze, oznaczającą grę w barażach o utrzymanie. Sytuacja AZS-u byłaby lepsza, gdyby z meczu w Bydgoszczy nie wróciły z pustymi rękoma.

Nawet te kłopoty zdrowotne, które nas dopadły, nie usprawiedliwiają słabej postawy w pojedynku z Centrostalem – powiedział trener Czaja. – Popełniliśmy za dużo błędów, aby myśleć o wygranej. Nie kończyliśmy ataków w bardzo ważnych momentach, a przede wszystkim z zagrywki posyłaliśmy piłki w aut, bądź w siatkę. Aż 18 punktów straciliśmy po złych zagrywkach, a w ogóle rywalki zdobyły aż 34 punkty po naszych błędach.

* autorem tekstu jest Tomasz Piekarski (gazeta.pl)
* więcej w serwisie gazeta.pl

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2011-02-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved