Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Kolejna kolejka bez większych zmian w PlusLidze

Kolejna kolejka bez większych zmian w PlusLidze

fot. archiwum

Bez zmian w czołówce ligi, z niewielkim przetasowaniami w dolnej części tabeli - tak zakończył się ten weekend w rozgrywkach PlusLigi siatkarzy. Liderem tabeli pozostaje Skra, wśród ekip walczących o utrzymanie na 7. miejsce powrócili jastrzębianie.

3. kolejkę II fazy PlusLigi zainaugurowali siatkarze AZS-u Częstochowa i stołeczni „Inżynierowie". W piątkowy wieczór częstochowscy akademicy w hali Polonia podejmowali rywali z Warszawy. Mecz zespołów walczących o strefę medalową był najdłuższym i najbardziej wyrównanym spotkaniem tej kolejki rozgrywek. Po nienajlepszym początku gospodarzy, podopieczni Marka Kardosa, mimo że przegrywali już 0:2 odbudowali swoją grę wyrównując stan rywalizacji. W tie breaku kontrolę nad przebiegiem meczu przejęli już gospodarze. W barwach AZS-u w decydującym fragmencie meczu ciężar gry spoczął na doświadczonym Dawidzie Murku, przyjmujący akademików wspierany przez MVP meczu – Bartosza Janeczka, poprowadził swój zespół do kolejnego zwycięstwa. Po drugiej stronie siatki najskuteczniejszym z ‘Inżynierów" był Zbigniew Bartman, jednak to zdobywca 19 ‘oczek’ na przestrzeni pięciosetowej rywalizacji w decydującej akcji spotkania popełnił błąd, dając 15. punkt ekipie gospodarzy. Podopieczni Radosława Panasa po raz kolejny odczuli starą siatkarską prawdę, mówiącą, że kto prowadząc w meczu 2:0 nie wygrywa spotkania w trzech setach, przegrywa taką rywalizację 2:3. Mimo zdobycia jednego punktu, zajmujący 5. miejsce w tabeli stołeczni do czołowej czwórki ligi tracą cztery ‘oczka’, częstochowianie utrzymali się na pozycji trzeciej.

Spotkanie ZAKSY Kędzierzyn-Koźle z mistrzem Polski określane było mianem hitu kolejki. Obie ekipy kilka dni wcześniej zapewniły sobie kontynuację gry w europejskich pucharach. Bełchatowianie awansowali do kolejnej rundy siatkarskiej Ligi Mistrzów, a podopieczni Krzysztofa Stelmacha znaleźli się w gronie najlepszych zespołów grających w Pucharze CEV eliminując z gry niemieckie VfB Friedrichshafen. Drużyny nie miały więc zbyt wiele czasu na regeneracje sił, przed kolejnym meczem ligowym. – Mecz był wielką niewiadomą. Obie ekipy były po ciężkich bojach w europejskich pucharach. – Tak naprawdę mało kto był w stanie przewidzieć jak potoczy się to spotkanie – mówił trener bełchatowian Jacek Nawrocki. Wyłączając przebieg partii pierwszej, wygranej przez gości po wyrównanej końcówce 28:26, można powiedzieć, że spotkanie miało dość jednostronny przebieg. Kolejne sety to już zdecydowana przewaga mistrzów Polski i zwycięstwa kolejno do 19 i 14. Zapisując na swoim koncie kolejne cenne ‘oczka’ podopieczni Jacka Nawrockiego umocnili się na pozycji lidera, utrzymując 11- punktowe prowadzenie nad drugą Resovią Rzeszów.

Nieco w cieniu meczu ZAKSY z mistrzem Polski rozgrywane było spotkanie w rzeszowskiej hali Podpromie, gdzie podopieczni Ljubo Travicy podejmowali Delectę Bydgoszcz. Spotkał się więc aktualny wicelider PlusLigi z zespołem plasującym się na ostatnim, szóstym miejscu, zapewniającym szansę rywalizacji o znalezienie się w strefie medalowej. Faworytem meczu byli gospodarze, jednak podobnie jak Skra i ZAKSA rzeszowianie mieli za sobą trudne spotkanie rozgrywane na parkietach europejskich pucharów. Siatkarze Resovii w meczu z Delectą zaprezentowali przede wszystkim wysoką skuteczność w ataku, średnia efektywność atakujących gospodarzy kształtowała się na poziomie 68%, przy 45% siatkarzy gości. Najlepszym zawodnikiem spotkania wybrany został, broniący barw Resovii Rzeszów – Matej Cernic. Włoski przyjmujący atakował z 60%- skutecznością, zdobywając przy tym 13 punktów na przestrzeni trzysetowego spotkania. W całym meczu widoczna była przewaga siatkarzy Resovii we wszystkich elementach siatkarskiego rzemiosła, co najlepiej potwierdza wynik meczu, wygranego przez rzeszowian 3:0. Z gry swojego zespołu zadowolony był również Ljubo Travica, licząc na utrzymanie dobrej dyspozycji i jeszcze lepszą grę w spotkaniach kolejnych – To jest mam nadzieję nasza nowa jakość. Wydaje mi się, że wszystko zmierza w dobrym kierunku – mówił szkoleniowiec na pomeczowej konferencji prasowej.



Zobacz równieź:
Wyniki 3. kolejki oraz tabela rywalizacji o miejsca 1-6 w PlusLidze

Niespodzianką zakończyła się pierwsza z rywalizacji w strefie zespołów walczących o utrzymanie. Fart Kielce, który tydzień wcześniej pokonał wicemistrzów Polski grając, przegrał u siebie z olsztyńskimi akademikami. Po weryfikacji meczu z Jastrzębiem (przyp. walkower i zmiana wyniku na 3:0 dla Farta) kielczanie awansowali na 7. miejsce tabeli ligowej. Prowadzenie Farta Kielce, w zestawieniu zespołów walczących o utrzymanie, było jednak krótkotrwałe. Mimo, że grający u siebie podopieczni Dariusza Daszkiewicza uznawani byli za faworyta meczu, po trzech setach schodzili z parkietu jako przegrani. MVP meczu wybrano środkowego olsztynian – Piotra Haina – zawodnik zakończył spotkanie z 70% skutecznością zagrań w ataku. Zwycięstwo pozwoliło siatkarzom AZS-u zmniejszyć do trzech oczek dystans punktowy, dzielący AZS Olsztyn i Pamapol Wieluń. Kielczanie, przy sobotniej wygranej Jastrzębskiego Węgla z wielunianami spadli na pozycję ósmą.

Rewanż za ostatnią porażkę, odniesioną na własnym terenie, udał się podopiecznym Lorenzo Bernardiego. Do meczu z Pamapolem Wieluń jastrzębianie przystąpili bez swojego nominalnie pierwszego rozgrywającego, Grzegorz Łomacz doznał kontuzji na ostatnim przedmeczowym treningu. W pierwszej szóstce Jastrzębskiego Węgla znalazł się Grzegorz Pająk, wybrany MVP meczu rozgrywający poprowadził swój zespół do zwycięstwa. Występ zawodnika chwalił również szkoleniowiec – Jestem bardzo zadowolony, że nasz drugi rozgrywający, Grzesiek Pająk, którego nazywamy Spiderem, zagrał dzisiaj bardzo dobrze, przede wszystkim taktycznie i na zagrywce – mówił Lorenzo Bernardi. Jastrzębianie potwierdzili tym samym, że dobry występ w ostatnim spotkaniu Ligi Mistrzów i awans do kolejnej rundy elitarnych rozgrywek nie był przypadkowy. Wydaje się, że jastrzębianie odbudowali swoją grę i do dobrych występów w europejskich pucharach dołączą również stabilną grę w PlusLidze.

Zobacz równieź:
Wyniki 3. kolejki i tabela rywalizacji o miejsca 7-10  w PlusLidze

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2011-02-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved