Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Jacek Nawrocki: To efekt naprawdę ciężkiej pracy na treningach

Jacek Nawrocki: To efekt naprawdę ciężkiej pracy na treningach

fot. archiwum

- Jeśli mamy skracać play-off, to jest znakomita formuła. Po co nam mecze, wystarczy dwa razy zagrać "złotego seta" i w ten sposób wyłonić mistrza - nie szczędzi ironii trener Skry Bełchatów, Jacek Nawrocki, który uważa, że jego zespół jest w wysokiej formie.

Z czego wynika tak wielka przewaga Skry nad rywalami? Zaksę Kędzierzyn-Koźle, pretendenta do medalu, zlaliście niczym drużynę juniorów.

Jacek Nawrocki:Trudno mi mówić o naszej przewadze.

Dlaczego?



Bo to się zawsze może odmienić. Poza tym i tak najważniejsze będą spotkania finałowe play-off.

W środę pańska drużyna rozegrała chyba najważniejszy mecz w tym sezonie, pokonując Roeselare. Tego samego dnia ZAKSA wręcz rozbiła silne Friedrichshafen. W sobotę dzieliła was różnica klasy.

Nie widziałem meczu ZAKSY, ale słyszałem, że zagrała super. Inaczej zresztą by nie awansowała. Nie chcę oceniać rywali, wolę mówić o moich siatkarzach. Przede wszystkim zagrali w Kędzierzynie bardzo profesjonalnie, tak jak powinni w tym dniu i miejscu. Skupienia i koncentracji wystarczyło, żeby w pełni kontrolować przebieg meczu. Nerwowo było tylko w końcówce pierwszego seta, kiedy popełniliśmy trzy błędy. Czułem jednak, że nawet gdy go przegramy, to w całym spotkaniu i tak będziemy lepsi. Drużyna jest w wysokiej dyspozycji.

Jak udaje się ją utrzymać? Przecież nie macie kiedy trenować, bo musicie grać co trzy dni…

Wbrew opiniom taka gra sama nie przychodzi. Nie leżą do góry brzuchem, a forma sama rośnie. To efekt naprawdę ciężkiej pracy na treningach i w pełni profesjonalnej postawy.

Czy to, że po spotkaniu z Roeselare zmierzyliście się z trudnym przeciwnikiem, ułatwiło mobilizację?

Na pewno, bo na tle silnego rywala można się doskonale sprawdzić. Na tym meczu liga się nie kończy, więc zdecydowaliśmy się wystawić właśnie taki skład. I cieszę się, że choć naszym podstawowym zawodnikom należy się odpoczynek, zagrali super.

Zdobyliście blokiem 15 punktów, to chyba rekord sezonu.

Blok jest dziwnym elementem, bo czasami wszystko robi się dobrze, a punktów nie ma. W Kędzierzynie najbardziej podobały mi się wybloki, po których zdobyliśmy mnóstwo punktów.

Cztery polskie drużyny wciąż występują w europejskich pucharach. Z tego powodu mówi się o skróceniu ligi, a jednym z pomysłów jest gra w play-off do dwóch zwycięstw. Co pan na to?

Jeśli mamy skracać play-off, to jest znakomita formuła. Po co nam mecze, wystarczy dwa razy zagrać "złotego seta" i w ten sposób wyłonić mistrza.

Rozmawiał Jarosław Bińczyk
Więcej w serwisie gazeta.pl

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-02-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved