Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > rozgrywki młodzieżowe > Krzysztof Kołodziej: Najważniejsze to pokazać dobrą siatkówkę

Krzysztof Kołodziej: Najważniejsze to pokazać dobrą siatkówkę

fot. archiwum

Tydzień temu w całej Polsce odbywały się turnieje 1/8 finału Mistrzostw Polski Juniorów. W turnieju w Częstochowie zwyciężyli gospodarze, a libero Delic-Polu Norwid, Krzysztof Kołodziej, opowiedział Strefie Siatkówki o przebiegu tych zawodów.

Po wojewódzkich fazach turnieju o Mistrzostwo Polski Juniorów nadszedł czas na rozgrywki 1/8 finału. 32 drużyny z całego kraju zostały podzielone na 8 czterozespołowych grup, z których awans do kolejnej fazy uzyskiwały po dwie najlepsze ekipy. W turnieju rozgrywanym w Częstochowie udział wzięły zespoły: Delic-Pol Norwid Częstochowa, Wifama Łódź, LKS Bobowa oraz IUKS Integro OSiR Staszów. W trzech spotkaniach komplet zwycięstw na swoim koncie zanotowali gospodarze, którzy stracili jedynie dwa sety. O drugie miejsce do samego końca walczyły zespoły z Łodzi i Bobowej, z których lepsi okazali się łodzianie. O awansie Wifamy do kolejnej fazy zadecydował dopiero tie-break w meczu z LKS Bobowa.

Województwo śląskie należy do jednego z najmocniejszych siatkarsko regionów kraju. To w tym województwie konkurują ze sobą zespoły juniorskie tak uznanych marek jak Jastrzębski Węgiel, Delic-Pol Częstochowa, BBTS Bielsko-Biała, Płomień Sosnowiec czy Energetyk Jaworzno. Jak zespoły z województwa śląskiego wypadają na tle rywali z innych województw? – Myślę, że wiele drużyn w województwie śląskim stoi na wysokim poziomie i bez problemów odnalazłaby się na turnieju rangi 1/8 finału Mistrzostw Polski Juniorów – rozpoczął Krzysztof Kołodziej.Poziom tego turnieju nie był może „plusligowy", ale wszyscy zawodnicy byli dobrze przygotowani i dobrze się bawili. Trenerzy na pewno przygotowali swe zespoły znakomicie, a gracze realizowali założenia taktyczne na boisku.

Delic-Pol Norwid zwyciężył 3:0 z ekipą ze Staszowa i dwukrotnie schodził z parkietu z wynikiem 3:1. Wygląda więc na to, że najtrudniejszymi rywalami częstochowian byli siatkarze z Bobowej i Łodzi. – Według mnie najcięższym rywalem byli gracze z Bobowej. Byli oni zespołem niskim, ale bardzo dobrze zgranym – argumentował libero Delic-Polu. – Ich trener zrobił z zawodników o nie najlepszych parametrach fizycznych groźny zespół, który wyspecjalizował się w trudnej zagrywce i świetnej grze obronnej. Niestety zawodnicy LKS przegrali w pięciu setach mecz o awans z grupy z Wifamą Łódź – zakończył Kołodziej.



Wielokrotnie słyszy się stwierdzenie, że „ściany pomagają gospodarzom". Czy w przypadku zespołu spod Jasnej Góry nie było podobnie? – Granie we własnej hali przed swoją publicznością zawsze jest miłym uczuciem, ale wydaje mi się, że nie miało to większego wpływu na naszą grę. Myślę, że ćwierćfinał Mistrzostw Polski Juniorów rozgrywany w Międzyrzeczu Podlaskim nie zrobi nam żadnej różnicy. Najważniejsze to pokazać dobrą siatkówkę – przyznał Krzysztof Kołodziej.

Turnieje rangi mistrzowskiej są idealnym miejscem do porównania swoich umiejętności z innymi zawodnikami. Wielokrotnie siatkarze podkreślają, że wspólne treningi z nowymi kolegami z zespołu bądź mecze z wymagającymi rywalami są doskonałą okazją do poprawia własnych umiejętności. Jak libero Delic-Polu ocenia swoją postawę w tym turnieju i postawę innych libero? – Nie oszukujmy się – ten turniej kompletnie mi nie wyszedł – przyznał Kołodziej. – Zagrałem jedyny porządny mecz przeciwko Wifamie Łódź. Pozostali libero prezentowali wysoki poziom w przyjęciu i obronie. Cieszę się z tego, że mogłem zagrać w tym spotkaniu i nieco podpatrzeć zachowania i grę moich kolegów „po fachu".

W kolejnej fazie Mistrzostw Polski Juniorów zwycięzcom EuroVolley Cup przyjdzie mierzyć się z gospodarzami z Międzyrzecza Podlaskiego, MOSPS Białystok oraz Jokerem Piła. Z trzech wyżej wymienionych drużyn najgroźniejszym rywalem wydają się być siatkarze z Piły. – Wiem, że Joker Piła ma bardzo dobrych zawodników z rocznika 1992 wspomagających seniorską drużynę w rozgrywkach I ligi mężczyzn. Mecz z nimi będzie bardzo wymagający, ale cieszę się, że są z nami w grupie. W końcu mecze z najlepszymi pozwalają na sprawdzenie własnych umiejętności, a z każdego takiego spotkania można bardzo dużo wynieść – podsumował gracz z Częstochowy.

Przed graczami z północnej części województwa śląskiego dwa tygodnie przerwy przed kolejnym turniejem Mistrzostw Polski Juniorów. Jak Krzysztof Kołodziej i jego koledzy z drużyny zamierzają przepracować ten okres? – Raczej skupimy się na technice indywidualnej każdego z nas. Drużynie na pewno wyjdzie to na dobre.

Delic-Pol Norwid Częstochowa to jeden z najprężniej działających ośrodków szkolących siatkarską młodzież w kraju. Niejeden młody adept siatkówki marzy o grze w barwach tego klubu. Bycie absolwentem „Norwida" zapisane w siatkarskim CV nieraz otwiera drogę do wielkiej kariery klubowej. Zespół z Częstochowy niemal każdego roku wzbogaca swoją gablotkę trofeów o kolejne medale i puchary w kategoriach od młodzika do juniora. Zawodnicy grający w tej drużynie co roku muszą mierzyć się z presją, by po raz kolejny przywieźć pod Jasną Górę medal. – Osobiście nie czuję żadnej presji – powiedział Kołodziej.Trenuję z grupą fajnych ludzi i jest to dla mnie wyróżnienie. Z drużynowego punktu widzenia raczej musimy zacząć słuchać trenera, który mówi nam, że nie ważne z kim gramy – mamy wyjść na boisko i pokazać swoje umiejętności. Jeśli każdy z nas go posłucha i będzie realizował te założenia to powinien nam wyjść dobry sezon – zakończył libero Delic-Polu Częstochowa.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
rozgrywki młodzieżowe

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-02-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved