Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka światowa > Mauro Berruto: Umrę w dniu, w którym przestanę marzyć

Mauro Berruto: Umrę w dniu, w którym przestanę marzyć

fot. archiwum

- Nie zamieniłbym Finlandii na żadną inną reprezentację, gdyby nie... Włochy - przyznaje Mauro Berruto, od niedawna selekcjoner reprezentacji Italii. Prowadzenie reprezentacji swojego kraju to dla włoskiego szkoleniowca spełnienie marzeń.

Po tych wszystkich latach spędzonych z reprezentacją Finlandii, prawdopodobnie pan nie żałuje, że tam pan trafił?

Mauro Berruto:Uważam swój czas spędzony w Finlandii za jedno z najważniejszych doświadczeń w moim życiu, zarówno pod względem zawodowym, jak i osobistym. Nie wiem, czy kiedykolwiek będę w stanie wystarczająco podziękować Finlandii za to, co zrobił dla mnie ten kraj – zmienił moje życie. Na lepsze, oczywiście.

Czy było coś, co całkowicie pana zaskoczyło w Finlandii?



Byłem zaskoczony zaangażowaniem wszystkich, w związku z tym projektem. Zawodników, menadżerów, ludzi z federacji, oraz kibiców. Czułem, jakbyśmy budowali coś niezwykle ważnego, coś, w czym każdy miał swoją rolę, nawet jeśli niewielką i skromną, miało się wrażenie bycia częścią czegoś wielkiego… niemal „świętego".

A coś, co zachwyciło?

Wiele rzeczy, naprawdę, bardzo, bardzo wiele. Jeśli jednak mam się wypowiedzieć w zgodzie z głosem mojego serca, myślę, że do końca życia nie zapomnę siedmiu tysięcy kibiców, będących świadkami naszego zwycięstwa nad Brazylią 3-2 w Lidze Światowej. Szczerze, było to coś o wiele większego, niż najśmielsze marzenia, jakie miałem na początku 2005 roku, kiedy zaczynałem swoją pracę w Finlandii. Czułem, jak coś zmieniało się w całym kraju.

Czy nie było panu żal zostawiać Finów, po wszystkim, co pan zrobił dla siatkówki w tym kraju, został wybrany Trenerem Roku i był niemal bohaterem narodowym? Po tak długiej wspólnej pracy, na pewno zżył się pan z zawodnikami i przywiązał emocjonalnie do drużyny?

To było i wciąż jest niezwykle trudne emocjonalnie. Dokonałem takiego wyboru, ponieważ byłem bardzo blisko realizacji jednego z marzeń z dzieciństwa – by prowadzić reprezentację mojego kraju. Ale część mojego serca została złamana. Jednak pozytywną rzeczą jest to, że nie rozstanę się z tym krajem, wiem to na pewno. Będę robił inne rzeczy, realizował inne projekty, być może nawet nie sportowe. Ale Finlandia jako kraj pozostanie obecna w moim życiu.

Czwarte miejsce na mistrzostwach Europy w 2007 roku było dla Finów wielkim sukcesem, niemal zwycięstwem – ale czy pan osobiście nie chciał czegoś więcej? „Czwarty" zwykle jest określany, jako największy przegrany, bo jest tylko o krok od miejsc nagradzanych medalami…

Czwarty set półfinału. Mecz Finlandia-Hiszpania, przy wyniku 2-1… Gdybym miał możliwość spełnienia trzech życzeń przed śmiercią, jednym z nich byłaby możliwość zagrania tego czwartego seta jeszcze raz…

Czy to, że Finowie nie zakwalifikowali się do mistrzostw świata 2010, nie została im przyznana organizacja mistrzostw Europy 2013, podobnie jak turniej kwalifikacyjny do Igrzysk Olimpijskich, miało wpływ na pana decyzję o odejściu? Nie da się ukryć, że Włosi mają teraz dużo lepsze perspektywy niż Finowie.

Cóż, możliwość wzięcia udziału w mistrzostwach Europy w Finlandii była dla mnie niezwykle motywująca. Gdybym powiedział „nie", nie byłoby to prawdą. Ale mogę zupełnie szczerze powiedzieć, że nie zamieniłbym Finlandii na żadną inną reprezentację, gdyby nie… Włochy.

Jakie są pana cele i marzenia na 2011 rok?

Mógłbym o tym mówić godzinami. Mam osobiste cele, a także cele dla Maceraty, mojego aktualnego klubu, cele dla włoskiej reprezentacji. Ale może lepiej zachować je w tajemnicy. Marzenia są bez wątpienia czymś, co należy do mnie. Umrę w dniu, kiedy przestanę marzyć.

Cały wywiad Katarzyny Tybor w serwisie przegladligowy.pl

źródło: przegladligowy.com

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
siatkówka światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-02-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved