Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Agata Sawicka: Dopóki piłka w grze, wszystko jest możliwe

Agata Sawicka: Dopóki piłka w grze, wszystko jest możliwe

fot. archiwum

- Jedziemy do Stambułu walczyć o zwycięstwo, wierzymy, że możemy wygrać i awansować. Wiemy, czego nam zabrakło w meczu w Bielsku i na pewno będziemy walczyły do ostatniej piłki - mówi przed rewanżowym meczem Ligi Mistrzyń Agata Sawicka.

Co musicie zmienić w grze i jak zagrać, aby nie powtórzyć błędów z meczu u siebie, i powalczyć o wygraną i awans do kolejnej fazy Ligi Mistrzyń?

Analizowaliśmy wspólnie z naszym sztabem szkoleniowym ten mecz. Nie grałyśmy źle, to był dobry mecz w naszym wykonaniu, jednak tego dnia dziewczyny z Turcji były lepsze, zagrały bardzo dobre spotkanie i dlatego wygrały. Jeśli zagramy bardzo dobrze w każdym elemencie i wypełnimy założenia taktyczne, to wynik dwumeczu pozostaje sprawą otwartą.

W czym tkwi siła zespołu VakifGünes?



Zespół to dwanaście zawodniczek, ale podstawowa siła VakifGünes to trzy siatkarki: Gosia Glinka, Jelena Nikolić i Maja Poljak. One dostają większość piłek, kończą najwięcej akcji i to na nich opiera się gra zespołu tureckiego. To są bardzo dobre zawodniczki i jeśli uda nam się je powstrzymać, w co wierzymy, to wtedy możemy wywieźć zwycięstwo z Turcji.

Co będzie kluczem do ewentualnej wygranej nad Turczynkami?

Przede wszystkim nasza bardzo dobra gra w każdym elemencie. Wypełnienie założeń taktycznych i wyłączenie z gry lub maksymalne jej utrudnienie wspomnianym trzem zawodniczkom – to może być klucz do naszego sukcesu.

W PlusLidze Kobiet zdarzają się wam wpadki jak ta z Impel Gwardią (o porażce z AZS Białystok,  patrząc po ostatnich wynikach tej drużyny,  chyba już nie można mówić jako o sensacji). Brakuje stabilizacji czy to wynik zmęczenia graniem praktycznie co trzy dni?

To jest sport, raz się wygrywa, raz przegrywa. Na szczęście tych przegranych meczów na swoim koncie mamy mniej. Wyciągamy wnioski z każdego pojedynku, czy to wygranego czy przegranego. Gramy dużo, dużo podróżujemy i trenujemy, oczywiście zmęczenie jest, ale kto nie jest zmęczony. Taki jest sport i takie są jego uroki, jak się zwycięża, to nie pamięta się o zmęczeniu.

Kolejne spotkanie w lidze gracie z Bankiem BPS Muszynianką Fakro Muszyna. Będzie rewanż za wyraźną porażkę w Bielsku? Wówczas zdecydowanie nie wyszedł wam mecz.

Tamtego meczu już nie pamiętamy, miałyśmy wtedy wyraźnie słabszy dzień. Czy chcemy się rewanżować za porażkę w Bielsku? Myślę, że nie, to nie jest kwestia rewanżu. Chcemy wygrywać każdy następny mecz. Takie stawiamy sobie sportowe cele. Oczywiście pojedynki z Muszyną zawsze dodają nieco pikanterii i na pewno wyjdziemy na boisko z wolą walki i wiarą w zwycięstwo.

Cały wywiad Pawła Sali w serwisie SportoweFakty.pl

źródło: SportoweFakty.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary, Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-02-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved