Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Ljubo Travica: Byliśmy dobrze przygotowani do tego spotkania

Ljubo Travica: Byliśmy dobrze przygotowani do tego spotkania

fot. archiwum

Drugie zwycięstwo nad hiszpańskim CAI Teruel dało rzeszowianom awans do kolejnej rundy pucharu CEV. - Spodziewałem się ciężkiego dwumeczu z Hiszpanami i tak własnie było - stwierdził szkoleniowiec ekipy z Podkarpacia, Ljubomir Travica.

Obydwa mecze rzeszowian z mistrzami Hiszpanii kończyły się dopiero po rozegraniu pięciu setów. – Początek spotkania wyglądał bardzo podobnie do pierwszego pojedynku w Hiszpanii. Tam również wygraliśmy wyraźnie pierwszego seta, a w drugim przegraliśmy. Scenariusz był więc podobny, ale najważniejsze, że mimo niezbyt dobrej gry wygraliśmy – podsumował rywalizację Tomasz Józefacki. We wtorkowym meczu rundy challenge pośród rzeszowian najlepiej punktującym zawodnikiem był Olieg Achrem, który na koncie zespołu zapisał osiemnaście oczek.

Trzeba przyznać, że jakość i potencjał zespołu z Rzeszowa są większe. Oni mają w swoim zespole więcej doświadczonych zawodników, którzy wiedzą, jak mają grać w tego typu meczach o stawkę. W najważniejszych momentach spotkania byliśmy w ciężkiej sytuacji, bo gospodarze zdominowali nas w bloku i ryzykowali w zagrywce. Te dwa elementy były kluczem do ich zwycięstwa – doceniał klasę rywala szkoleniowiec Hiszpanów, Oscar Mozos Novillo. Przewaga rzeszowian w polu serwisowym znacznie ułatwiła podopiecznym Ljubomira Travicy rozstrzygnięcie tie-breaka na swoją korzyść. Podczas meczu na Podopromiu dobrze zaprezentował się również rzeszowski blok, czego dowodem może być siedem oczek zdobytych w ten sposób przez Grzegorza Kosoka.

Co oczywiste, zadowolony z przebiegu pucharowej rywalizacji był Ljubo Travica.Uczulałem zawodników na utrzymanie poziomu koncentracji i odpowiednie zachowanie na boisku. Taktycznie i fizycznie byliśmy dobrze przygotowani do tego spotkania. Szkoda, że w czwartym secie zawodnicy stracili koncentrację, bo takie załamanie gry nie powinno mieć miejsca – mówił szkoleniowiec ekipy z Podkarpacia. –  Dobrze, że ostatecznie wygraliśmy i nie musieliśmy grać złotego seta. Mam nadzieję, że w kolejnych meczach zawodnicy zagrają stabilniej, a przede wszystkim nie będą mieli problemów z utrzymaniem koncentracji przez całe spotkanie.



Kolejnym rywalem rzeszowian w rozgrywkach pucharu CEV będzie zwycięzca dwumeczu Sisley Treviso – Arago de Sete. Na razie bliżej awansu do półfinałów są Włosi, którzy w pierwszym meczu pokonali swoich przeciwników w tie-breaku. – To bardzo mocna drużyna, mająca uznaną markę we Włoszech. Osobiście nigdy nie widziałem ich na żywo w akcji, jednakże same ich osiągnięcia "na papierze" muszą budzić respekt. Wiem, że mają nowego rozgrywającego, który świetnie prowadzi ich grę, to jednak melodia przyszłości, teraz musimy skupić się na Delekcie Bydgoszcz – ocenił ekipę z Treviso Michał Baranowicz. – To wielki team, owiany swojego rodzaju legendą. Prawdziwym wyczynem będzie, jeśli ich wyeliminujemy. Wierzę w to, że nie jesteśmy bez szans, a skoro jeszcze nie odpadliśmy i zaszliśmy tak wysoko, to czemu nie mielibyśmy pokusić się o zwycięstwo Pucharu CEV? Dopóki jesteśmy w grze, wszystko jest możliwe – ocenił zaś Ryan Millar.

źródło: assecoresovia.pl, inf. własna, SportoweFakty.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-02-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved