Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Paweł Siezieniewski: Jesteśmy wściekli

Paweł Siezieniewski: Jesteśmy wściekli

fot. archiwum

- Jesteśmy wściekli, interesowało nas tylko zwycięstwo - mówił po porażce z Pamapolem Paweł Siezieniewski. - Musimy popracować nad tym, aby następny mecz zacząć już od pierwszych piłek a nie czekać, aż będziemy przegrywać 0:2 - stwierdził trener wielunian.

Na pomeczowej konferencji prasowej powiedzieli:

Gheorghe Cretu (trener Indykpolu AZS UWM Olsztyn): – W tym meczu straciliśmy szansę na podsumowanie naszej ciężkiej pracy w ostatnim tygodniu. W trzecim secie dopuściliśmy do sytuacji, gdzie tylko czekaliśmy na działania rywala. Zaczęliśmy popełniać błędy i wymknęło się to nam  spod kontroli. Spotkania w tej dolnej grupie będą właśnie tak wyglądać – nie będzie łatwo i walka będzie do końca po każdej stronie siatki. Najważniejsze mecze są jeszcze przed nami.

Schuichi Mizuno (trener Pamapolu Wielton Wieluń): – Ten mecz był bardzo podobny do tego rozegranego ostatnio w Kielcach. Rozpoczęliśmy spotkanie bardzo słabym atakiem i musimy nad tym popracować, aby następny mecz zacząć już od pierwszych piłek a nie czekać, aż będziemy przegrywać 0:2.



Paweł Siezieniewski (kapitan Indykpolu AZS UWM Olsztyn): – Jesteśmy wściekli. W tym spotkaniu interesowało nas tylko zwycięstwo. Byliśmy blisko, by wgrać i to wygrać za trzy punkty. Niestety, po raz kolejny podaliśmy rękę przeciwnikowi. Kontrolując mecz, wygrywając dwa pierwsze sety i prowadząc w trzeciej partii, nie powinniśmy i nie możemy robić takich rzeczy kolejny raz. Nawet nie wiem, co do końca było tego przyczyną. Musimy wykorzystywać takie sytuacje i dobijać przeciwnika. Te mecze będą tak wyglądały – będą falowane, szarpane, bo to są emocje, tu jest walka o wszystko, walka o ligowy byt. Jesteśmy wściekli i na chwilę obecną nie jestem w stanie nic więcej powiedzieć.

Andrzej Stelmach (kapitan Pamapolu Wielton Wieluń): – Cieszymy się, bo w Olsztynie zawsze nam się ciężko gra. Przede wszystkim gratulacje dla moich chłopaków za walkę do samego końca. Pierwsze dwa sety nie ułożyły się nam. Choć przegrywaliśmy w trzecim secie dość wysoko, to zdołaliśmy dojść przeciwnika i końcówkę przechyliliśmy na swoją korzyść. Później dostaliśmy już skrzydeł i doprowadziliśmy do tie-breaka. W piątym secie prowadziliśmy i kontrolowaliśmy grę od samego początku. Tak jak już powiedziałem – cieszymy się, ale to nie koniec. Najważniejsze granie przed nami.

źródło: azsuwmolsztyn.com.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-02-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved