Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Młoda Liga > Młodzi bełchatowianie nie dogonią już chyba Resovii

Młodzi bełchatowianie nie dogonią już chyba Resovii

fot. archiwum

Tym razem nie sprawdziło się stare, siatkarskie porzekadło: „kto nie wygrywa 3:0, przegrywa 2:3" Zawodnicy bełchatowskiej Skry wygrali dwa pierwsze sety, przegrywając kolejne dwa. W decydującej partii nie wypuścili prowadzenia nawet na chwilę.

Pierwszy set meczu Skry Bełchatów z AZS UWM Olsztyn w Młodej Lidze układał się bardzo równo, przynajmniej do stanu po 7. Potem sprawę wyniku tego seta wzięli w swoje ręce na lewym ataku Janusz Górski, na prawym Igor Walczykowski. Z środka meldował się Michał Mysera. Mimo całkiem sporej ilości błędów własnych Skry, goście nie potrafili przekłuć ich w swoją dobrą grę. Set zakończył się wynikiem 22:15, a uroczyście zamknął go asem serwisowym, rozgrywający Bełchatowa – Łukasz Szablewski. Drugi set rozpoczął od dynamicznego ataku Igor Walczykowski. Skra szybko odskoczyła na wynik 10:4, wykorzystując kolejne błędy przeciwników. Po chwili dekoncentracji gospodarzy i kolejnych wykorzystanych akcji w kontrataku Olsztyn doprowadził do stanu 16:15, pozwalając Skrze tylko na punkcik przewagi. Autorem innego obrazu gry Olsztyna był Łukasz Olender, atakujący AZS. Po całkiem nerwowej końcówce, seta zakończył asem serwisowym – autor pierwszego punktu: Igor Walczykowski.

Trzeci set to dobre otwarcie olsztynian. Błędy własne Skry i dobra gra w bloku pozwoliły ekipie z Warmii na zbudowanie sporej przewagi 13:10. Mimo wyraźniej poprawy jakości gry gospodarzy, Olsztyn nie wydarł sobie zwycięstwa w tej partii, wygrywając najpierw wojnę nerwów na siatce, a potem swoją pierwszą partię w meczu. Czwartą odsłonę otworzyły dwa bezpośrednie ataki w out Skry. Niestety, dla kibiców zgromadzonych w bełchatowskiej Energii, potem wcale nie było lepiej. Blok gospodarzy bez skrupułów wykorzystywali Jakub Urbanowicz i Łukasz Olender. Bezbłędny w atakach z środka, drugiej linii okazał się bełchatowski przyjmujący Michał Koźmiński, błędy kolegów z jego zespołu nie pozwoliły jednak marzyć Skrze o wygraniu seta. Gospodarzom nie pomogły nawet parady w obronie Kacpra Piechockiego, przegrali 25:27.

Tie-break to jednak gra od początku do końca układająca się pod dyktando Skry. Wyraźnie podrażnieni niemocą w ostatnich dwóch setach gospodarze, postanowili rozprawić się z olsztynianami i pozwolili rywalom zdobyć jedenaście punktów. Na piętnaście oczek Bełchatowa pracowali kolejno: Michał Mysera i Janusz Górski blokiem na Łukaszu Olenderze, Jędrzej Maćkowiak z środka, a w ostatnią akcją popisał się nikt inny jak Michał Koźmiński, kończąc mecz z „pajpa".



Po zdobyciu „zaledwie" dwóch punktów w dzisiejszym meczu, Skra Bełchatów ma tylko teoretyczne szanse na zwycięstwo w rozgrywkach Młodej Ligi. Do końca rozgrywek został im bowiem jeden mecz, w którym bełchatowianie musieliby wygrać za trzy punkty, przy dwóch porażkach Asseco Resovii, ponieważ zawodnicy z Rzeszowa mają do rozegrania jeszcze jedno zaległe spotkanie.

Skra Bełchatów – AZS UWM Olsztyn 3:2
(25:17, 25:22, 23:25, 25:27, 15:11)

Zobacz również:
Wyniki i tabela Młodej Ligi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Młoda Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-02-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved