Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > II liga M: Kęczanin podbił Wawel

II liga M: Kęczanin podbił Wawel

fot. archiwum

Seniorzy UMKS Kęczanin Kęty zapisali na swoim koncie kolejne zwycięstwo. W sobotę 5 lutego drugoligowcy pokonali na wyjeździe 3:1 drużynę Wawel Kraków. Dzięki temu podopieczni Marka Błasiaka i Macieja Gruszki wciąż zajmują pozycję wicelidera.

Na początku pierwszego seta nic nie zapowiadało, że kęczanie będą w stanie rozstrzygnąć go na swoją korzyść. Seria błędów po stronie gości (zepsuta zagrywka Kapuśniaka, dwa autowe ataki Bieguna i błąd Węglińskiego) szybko doprowadziła do stanu 1:5 i zmusiła trenera Błasiaka do wzięcia czasu. Po powrocie na parkiet kęczanie zaczęli odrabiać straty. Kubica przypuścił atomowy atak ze środka i popisał się skutecznym blokiem, a zgromadzeni mogli obejrzeć dwie ładne akcje z pierwszej linii w wykonaniu Bieguna i Guzdka. Po ataku Węglińskiego z lewego skrzydła, przy stanie 11:10 dla Wawelu, o przerwę poprosił szkoleniowiec krakowian. Potem Munik posłał piłkę w aut doprowadzając do remisu (11:11), a do stanu 16:16 gra toczyła się punkt za punkt. Następnie Siemiński zepsuł zagrywkę i goście zdobyli kolejne dwa oczka z serwisu Kapuśniaka, odskakując już na trzy punkty (19:16). W szeregi Wawelu wkradło się wyraźne rozluźnienie i krakowianie wpuszczali niemal każdą piłkę siatkarzy UMKS-u. Dwudziesty punkt potrójnym blokiem zdobyli Kubica, Guzdek i Szpyrka. Potem Guzdek popisał się asem serwisowym, a trener Litwin wykorzystał drugą przerwę. Po zepsutej zagrywce kęckiego przyjmującego, punkt dla Wawelu atakiem ze środka zdołał jeszcze zdobyć Munik. Piłkę setową dla Kęt blokiem wywalczyli jednak Kubica i Węgliński, a 25 punkt na koncie gości zapisał Biegun.

W drugim secie sytuacja odwróciła się. Pierwsze cztery punkty, dzięki błędom po stronie rywali, punktowej zagrywce Kapuśniaka i ataku Szpyrki w sam środek parkietu, zdobyli kęczanie (4:0). Potem Munik posłał jednak piłkę w ostatni metr boiska gości, a asem serwisowym popisał się Matyja. Po wyrównanej wymianie ciosów pomiędzy zespołami, w polu zagrywki pojawił się Ścisłowicz, zdobywając dla swojej drużyny pięć punktów z rzędu i odskakując gościom na dwa oczka (10:8). Dzięki skutecznym akcjom Bieguna, kęczanie zdołali wyrównać wynik do stanu 11:11, a po bloku Kapuśniaka ponownie objąć prowadzenie (13:12). Wtedy o czas dla swojej drużyny poprosił trener Litwin. Set już do samego końca był bardzo wyrównany. Po stronie Kęt doskonałą dyspozycją wykazywał się atakujący – Biegun. Przy stanie 19:19 goście opadli jednak z sił. Po ataku Matyi ze środka i błędzie podwójnego odbicia wynik zmienił się na 21:19 dla Wawelu, a trener Błasiak zarządził przerwę. Po kolejnej skutecznej akcji Bieguna oraz ataku ze środka w wykonaniu Kapuśniaka, siatkarze znad Soły ponownie dogonili gospodarzy. Końcówka partii była bardzo emocjonująca. 23 punkt krakowianom podarował Węgliński, zagrywając w aut. Potem Biegun zablokował Matyję, wyrównując wynik, ale chwilę później ten przebił się z kolei przez blok kęczan. Partię, wynikiem 25:23 dla Wawelu, zakończył Kapuśniak, który nie zdołał przyjąć piłki, posłanej przez Błońskiego.

Trzecia odsłona dla kęczan rozpoczęła się mało korzystnie. Sędziowie ukarali szkoleniowca UMKS-u żółtą kartką za dyskusje, a goście stracili drugi punkt popełniając błąd w rozegraniu. Potem jednak autowe ataki Błońskiego i Matyi doprowadziły do wyrównania wyniku (2:2) i przez dłuższy fragment gra toczyła się punkt za punkt. Dopiero kiedy w polu serwisowym pojawił się Ścisłowicz, krakowianom udało się wyjść na dwupunktowe prowadzenie, a po asie serwisowym Cula ta przewaga jeszcze wzrosła (10:7). Trener Błasiak dokonał zmiany na pozycji rozgrywającego, wprowadzając Mamicę za Kapuśniaka, ale gościom udało się dogonić rywali dopiero przy stanie 14:14, po kilku imponujących atakach ze środka w wykonaniu Szpyrki. Czternasty punkt na koncie UMKS-u zagraniem z lewego skrzydła zapisał natomiast Muchewicz. Następnie krakowianie ponownie odskoczyli dzięki atakom z pierwszej linii Matyi i asie serwisowym Munika (19:16). Wtedy o czas dla swojej drużyny poprosił trener Błasiak. Po powrocie na parkiet goście zmobilizowali się, a zawodnicy Wawelu zaczęli popełniać błędy, co doprowadziło do ponownego wyrównania wyniku (19:19). Końcówka należała do kęczan. 23 punkt atakiem ze środka zdobył Kubica, którego chwilę później na parkiecie zastąpił Faron. Kolejne oczko na koncie gości zapisał Muchewicz, znajdując dziurę w bloku krakowian. Seta kiwką zakończył Mamica (25:22).



W ostatniej partii na parkiecie wyraźnie dominował Keczanin. Goście szybko wypracowali przewagę, dzięki akcjom Mamicy, który popisał się rozpoczynając seta skuteczną kiwką oraz Szpyrki (3:1). Krakowianie zdołali wyrównać wynik po dwóch błędach po stronie rywali (3:3), ale taka sytuacja już się w tej odsłonie nie potworzyła. Atomowe ataki Muchewicza spowodowały, że na tablicy szybko pojawiło się 8:4 dla Kęt, a trener Litwin był zmuszony poprosić o przerwę. Po powrocie na parkiet przewaga kęczan stale rosła. Jednak przy stanie 13:8, po obiciu bloku gości, w polu serwisowym pojawił się Matyja, zdobywając trzy punkty z rzędu (13:11). Wtedy czas wziął trener Błasiak, ale autowa zagrywka Guzdka oraz skuteczny atak Cula, pozwoliły krakowianom nawiązać z gośćmi kontakt punktowy (14:13). Sytuację uratował Muchewicz, umieszczając piłkę tuż przy linii końcowej parkietu gospodarzy. Wówczas zawodnicy Wawelu popełnili dwa błędy z rzędu i na tablicy pojawiło się 17:13 dla Kęczanina. Potem jednak Biegun zagrał w siatkę, a skuteczny atak na stronę gości przypuścił Błoński. Po asie serwisowym Wawelu, drugą przerwę postanowił wykorzystać szkoleniowiec kęczan. Grę wznowił Kowalski, posyłając piłkę z zagrywki w aut i ofiarowując UMKS-owi dwudziesty punkt. Następnie Biegun przypuściła atak ze środka, a krakowianie zepsuli dwie kolejne akcje (23:19), co zmusiło trenera gospodarzy do dokonania zamian. Na parkiecie Klimczaka zastąpił Siemiński. Setobola dla Kęt wywalczył Guzdek, a set i mecz zakończył się wynikiem 25:19 i 3:1 po ataku w siatkę Matyi.

Sobotnie zwycięstwo i kolejne trzy punkty zagwarantowały Kęczaninowi miejsce w pierwszej czwórce czwartej grupy drugiej ligi. Przed siatkarzami znad Soły jeszcze dwa mecze – na własnym parkiecie z liderem – Wandą Kraków oraz na wyjeździe z zespołem RCS Czarni Radom. Niezależnie od ich wyników, kęccy seniorzy będą walczyć o awans do pierwszej ligi w fazie play-off.

Podczas wyjazdowego spotkania z Wawelem Kraków, siatkarzom UMKS-u tradycyjnie już towarzyszyła grupa wiernych kibiców. W ich gronie na sobotnim meczu pojawił się gość specjalny – jeden z najbardziej znanych kęczan, mistrz Europy, wicemistrz świata, były kapitan polskiej reprezentacji w piłce siatkowej – Piotr Gruszka, który od wielu lat dopinguje i wspiera wychowanków kęckiego klubu.

WKS Wawel Kraków – UMKS Kęczanin Kęty 1:3
(19:25, 25:23, 22:25, 19:25)

Składy zespołów:
Kęczanin: Kapuśniak, Guzdek, Szpyrka, Kubica, Biegun, Węgliński, Puchała (libero) oraz Mamica, Bogacz, Gawina i Faron
Wawel: Kowalski, Siemiński, Janas, Kowalewski, Matyja, Munik, Moskała (libero) oraz Klimczak, Ścisłowicz, Księżny, Błoński i Cul

Zobacz również:
Wyniki 16. kolejki i tabela grupy 4. II ligi mężczyzn

źródło: sportowe-kety.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-02-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved