Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Aleksandra Jagieło: Duży krok w kierunku awansu

Aleksandra Jagieło: Duży krok w kierunku awansu

fot. archiwum

- Ten mecz był - tak mi się wydaje - rewelacyjny dla publiczności. Było pięć setów i do tego zacięty tie-break. Do tego wspaniały był dzisiaj doping. Cieszę się, że wygrałyśmy, bo takie uwieńczenie wieczoru - mówi kapitan zespołu z Muszyny, Aleksandra Jagieło.

Aleksandra Jagieło, kapitan Banku BPS Fakro Muszyna, była gwiazdą czwartkowego wieczoru w hali w Muszynie. Przyjmująca polskiej drużyny zdobyła aż 26 punktów w wygranym 3:2 meczu z MC-Carnaghi Villa Cortese w 1/6 finału Ligi Mistrzów siatkarek. – Szkoda, że nie udało się wygrać tego meczu w trzech setach. Może gdybym zaatakowała pewniej w boisko, to nie byłoby tej kontrowersyjnej sytuacji – mówiła Jagieło o sytuacji w trzecim secie, w którym Mineralne przegrywały 21:24, by doprowadzić do stanu 23:24. Wtedy jednak po ataku kapitan polskiej drużyny sędziowie orzekli aut, choć piłka wylądowała w boisku. – Nie myślimy już teraz o sędziowskich pomyłkach. Ta wygrana spowodowała, że teraz do Włoch jedziemy w korzystniejszej sytuacji. Będziemy się starały zagrać jak najlepiej, tak, by uniknąć tego "złotego seta". Trzeba się teraz skupić na tym, co można jeszcze poprawić w naszej grze – dodała Joanna Kaczor.

W czwartej partii zawodniczki z Muszyny prowadziły już 20:16, by jednak przegrać tego seta 21:25. – W czwartym secie, pod jego koniec, trafiłyśmy na nasze felerne ustawienie, kiedy byłyśmy we dwie z przodu. Straciłyśmy wiele punktów w rzędów. Muszę przyznać, że dałam trochę ciała, bo zepsułam naprawdę dużo piłek. Najważniejsze, że potrafiłyśmy się pozbierać po tej fatalnej końcówce czwartego seta i wygrałyśmy tie-break – powiedziała Jagieło. Zapytana o to, czy był to najlepszy mecz drużyny w tym sezonie, odparła: – To był bardzo dobry mecz w naszym wykonaniu, ale widać, że można jeszcze coś w naszej grze poprawić. Fajnie byłoby, gdybyśmy do końca sezonu grał przynajmniej tak, jak w tym meczu. Na pewno zrobiłyśmy duży krok w kierunku awansu.

Każda z włoskich zawodniczek dała nam w kość. Najbardziej zalazła tam chyba Sara Anzanallo, która była wyróżniającą się zawodniczką w końcówce czwartego seta i tie-breaka. Tak naprawdę to jest bardzo silny zespół – przyznała po meczu Joanna Kaczor.



Rozmawiał Tomasz Kalemba – więcej w sport.onet.pl

źródło: sport.onet.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-02-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved