Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Okiem prezes Doleckiej…

Okiem prezes Doleckiej…

fot. archiwum

AZS Politechnika Warszawska gra o medale PlusLigi. Pierwszy raz od kilku lat stołeczni nie muszą martwić się o byt. - Mieliśmy awansować do szóstki i cel został osiągnięty. Ale nie spoczywamy na laurach! - mówi zadowolona prezes Jolanta Dolecka.

Prezes Dolecka ma wreszcie zespół, jaki chciała od początku swojej pracy w klubie. – Nie chodzi tu tylko o wyniki i miejsca, ale o postawę zawodników. Mamy drużynę złożoną z samych walczaków, mężczyzn z charakterem i dużą ambicją – twierdzi. – Zawodnicy w każdym meczu mieli grać o zwycięstwo i tak właśnie było. Pokazali pazur – dodaje. – Cieszy mnie również gra, jaką prezentowali. Była bardzo kombinacyjna i ładna dla oka, dzięki czemu mecze były bardzo widowiskowe. Zespół wniósł przez to pewną nowość do siatkówki. Ale koniec chwalenia… Nie możemy spocząć na laurach – uśmiecha się.

Co ma na myśli prezes Dolecka? – Nie zadowala nas sam awans do szóstki. Chcemy grać o wyższe cele. Uważam, że stać nas nawet na trzecie miejsce – mówi. – Ale nie będę zawodnikom nic nakazywać ani wyznaczać kolejnych konkretnych celów – zaznacza. – Powiem im jedynie, że w każdym meczu mają dawać wszystko i walczyć do końca, nie patrząc, kto jest po drugiej stronie siatki. Oni sami chcą grać o medale, bo są głodni sukcesu. To naprawdę młoda ekipa, której większość stanowią gracze bez medali na koncie. Jestem pewna, że w drugiej rundzie nadal będą zaskakiwać – deklaruje.

W dobrych wynikach znaczący udział mają byli zawodnicy Jadaru Radom, którzy do Warszawy przeprowadzili się po zamianie miejsc w ligach pomiędzy oboma zespołami. – Politechnika i Jadar walczyły o utrzymanie, a teraz siatkarze z obu tych zespołów w połączeniu ze Zbyszkiem Bartmanem, Michałem Kubiakiem Marcinem Nowakiem grają o medal PlusLigi. Czy to nie ironia losu? i – zastanawia się prezes Dolecka. – Zbudowaliśmy prawdziwą drużynę, którą tak udanie poskładał trener Radosław Panas. Cały czas darzę go dużym zaufaniem, a spadek z ligi nie był tylko jego winą. Może gdybyśmy mieli odrobinę więcej szczęścia i Rafałowi Buszkowi nie przytrafiłaby się ta pechowa kontuzja, nie musielibyśmy kupować miejsca od Jadaru? Ale nie ma sensu już do tego wracać. A Radek Panas udowadnia teraz, że warto było pozostawić go na stanowisku. Uważam go za jednego z najzdolniejszych trenerów młodego pokolenia i jestem pewna, że nie tylko nasz klub, ale cała polska siatkówka będzie miała z niego dużo pożytku – mniema Dolecka.



Dzięki udanym występom w barwach Politechniki całej siatkarskiej Polsce dał o sobie znać młody i utalentowany przyjmujący Michał Kubiak. Ale nie tylko on zaskoczył „in plus" prezes Dolecką. – Michał jest objawieniem całej ligi i motorem napędowym całego naszego zespołu, ale na wyróżnienie zasługują też inni. Na bardzo wysokim poziomie, po słabszym początku sezonu, gra teraz Zbyszek Bartman. Nadspodziewanie dobrze radzi sobie Marcin Nowak, który w Warszawie przeżywa drugą młodość. Nie pamiętam, kiedy ostatnio grał aż tak dobrze – wymienia Jolanta Dolecka. – Do tego dochodzi postawa dwóch nabytków z Radomia: Maikela Salasa i Ardo Kreeka. Obaj prezentują się świetnie i rozgrywają najlepsze sezony w swojej karierze w polskiej ekstraklasie. Pominąć nie mogę też libero Damiana Wojtaszka. „Mały" potwierdza, że warto było mu zaufać i jako pierwszy libero prezentuje wysoki poziom – dodaje. – Życzę zespołowi, wszystkim kibicom i sobie, żeby wysoka forma utrzymała się do końca sezonu, dzięki czemu w maju razem cieszyć się będziemy z miejsca w czwórce.

* Adrian Komorowski (azspw.com)

źródło: azspw.com

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-02-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved