Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Liga Mistrzyń: Muszynianki zwycięskie po tie-breaku

Liga Mistrzyń: Muszynianki zwycięskie po tie-breaku

fot. archiwum

To, co dwukrotnie nie udało się w rundzie zasadniczej Ligi Mistrzyń zdobywczyniom Pucharu Polski, już w pierwszym meczu play-off udało się wicemistrzyniom Polski. Siatkarki Banku BPS Fakro Muszyna prowadziły z zespołem z Villa Cortese 2:0, wygrały 3:2.

Początek spotkania był nieco nerwowy w wykonaniu obu ekip, jednak lepiej w pierwszego seta weszły podopieczne Bogdana Serwińskiego, które prowadziły 3:0. Błędy w przyjęciu Marioli Zenik i autowy atak Aleksandry Jagieło pozwoliły wicemistrzyniom Włoch doprowadzić do remisu (4:4), ale po chwili na prowadzeniu ponownie były siatkarki z Doliny Popradu, prowadząc na przerwie technicznej 8:6. Przy stanie 10:7 w zespole z Muszyny coraz aktywniejsza była Jagieło. To po akcjach kapitan Banku BPS Fakro Muszyna miejscowe prowadziły 14:9, a na kolejnej przerwie ich przewaga wynosiła sześć oczek (16:10). Włoszki nie zamierzały łatwo się poddawać, coraz częściej blokując ataki Joanny Kaczor, a tym samym zmniejszając straty do rywalek. Wicemistrzynie Polski zagrały jednak agresywniej na zagrywce, ponownie odbudowując przewagę. W końcowej fazie seta bloki Mileny Sadurek, skutecznie zdobywane punkty przez Katarzynę Gajgał oraz banalne błędy przyjezdnych dały ekipie Bogdana Serwińskiego wygraną 25:16.

Drugą partię od asa serwisowego rozpoczęła Milena Sadurek. Mocną zagrywką zespół z Muszyny odrzucił rywalki od siatki, a błędy własne popełniały przyjezdne. Podopiecznym Bogdana Serwińskiego wychodziła każda akcja, a ich dominacja na boisku nie podlegała dyskusji. Sytuacyjną piłkę skończyła grająca „na fali” Aleksandra Jagieło i o czas poprosił trener MC Carnaghi Villa Cortese. Przy stanie 7:3, po zaciętej walce, długą akcję wygrały Włoszki i o time-out poprosił zaniepokojony trener polskiej drużyny, chcąc wybić rywalki z uderzenia. Zaraz po przerwie w ataku zameldowała się Joanna Kaczor, odzyskując pewność w ataku. Zabójcze kontry przy wsparciu gardeł kibiców bezlitośnie wykorzystywały muszynianki. W polskim zespole bardzo czujnie na bloku grała Agnieszka Bednarek-Kasza i to dzięki temu elementowi Polki uzyskały pięć punktów przewagi. Jednak nie od dziś wiadomo, że siatkówka jest grą błędów i ten, kto popełnia ich mniej, na ogół wygrywa. Doskonale zdawały sobie z tego sprawę wicemistrzynie Polski, które większość swoich akcji kończyły w pierwszym tempie. Na drugą przerwę techniczną siatkarki z południa Polski zeszły z cztero-punktowym prowadzeniem. W końcówce Aleksandra Jagieło, wykorzystując swoje doświadczenie, wzięła na siebie ciężar gry w ataku i było już 20:16. Wierząc w poprawę gry ofensywnej swojego zespołu, trener rywalek, Marcello Abbondanza, desygnował na parkiet najmłodszą zawodniczkę w swojej drużynie, Caterinę Bosetti. Włoszki podobnie jak w poprzednim secie zaczęły odrabiać straty z początku partii. Wykorzystując niefrasobliwość polskich zawodniczek, przyjezdne doprowadziły do remisu po 22. Gra toczyła się punkt za punkt, a nastroje w obu drużynach zmieniały się co chwilę. Piłkę setową miały rywalki, ale ważny atak wykonała Debby Stam (24:24), co pozwoliło muszyniankom myśleć o „wyrwaniu” tego seta. Kluczową rolę w ostatnich akcjach odegrał blok, a seta zakończył autowy atak Megan Hodge. Drużyna Banku BPS Fakro Muszyna prowadziła już 2:0.

Kolejną partię znów dobrze rozpoczęły muszynianki, skwapliwie wykorzystując błędy przydarzające się Włoszkom (3:1). Prowadzeniem nie cieszyły się jednak długo, bo bardzo dobre zagrywki Sary Anzanello i wolniejszą grę na siatce polskiego zespołu, potrafiły zamienić na punkty przyjezdne, wychodząc tym samym na prowadzenie. Bogdan Serwiński postanowił wprowadzić na parkiet Caroline Wensink. W kolejnej fazie seta pokaz umiejętności siatkarskich dała Lyndsey Berg, kiwając piłkę w niebronione pole. Nie ustępowała jej także Sara Anzarello, wykonując pewne ataki, co w połączeniu z brakiem asekuracji siatkarek z Muszyny spowodowało wzrost przewagi do dwóch punktów. Polki błyskawicznie zabrały się do odrabiania strat. Dobrą passę dla drużyny Bogdana Serwińskiego zapoczątkowała swoją zagrywką Caroline Wensink, ale rywalki nie zwalniały tempa i walczyły o każdy punkt. Zaprocentowało to w końcówce, gdy muszynianki zaczęły popełniać błędy własne, dzięki czemu Włoszki miały trzy piłki setowe. W ostatniej akcji kontrowersyjną decyzję podjął sędzia spotkania, co zadecydowało o tym, że ten set padł łupem przyjezdnych (23:25).



Początek czwartego seta to, podobnie jak w poprzednich odsłonach, popisy gry Polek. Muszynianki dzielnie walczyły o każdą piłkę i na przerwę techniczną schodziły z jednym „oczkiem” przewagi. Po tym czasie siatkarki znad Popradu wzmocniły zagrywkę i odrzuciły rywalki od siatki, wywierając przy tym dodatkową presję na rywalkach. Szybko znalazło to odzwierciedlenie w wyniku – 15:10. Wydawało się, że nic nie jest w stanie odebrać podopiecznym Bogdana Serwińskiego zwycięstwa w tej partii. Ponownie jednak okazało się, że nie można chwalić dnia przed zachodem słońca. Wicemistrzynie Polski zatrzymały się na 21 punkcie, a w ataku myliły się kolejne zawodniczki. Nie pomogła także wprowadzona na ostatnią akcję Klaudia Kaczorowska, która nie przyjęła zagrywki Włoszki. To przesądziło o przegranej w tym secie 23:25.

W decydującym secie dużą rolę odgrywały emocje i zmęczenie zawodniczek. Żadna ze stron nie mogła wypracować sobie bezpiecznej przewagi. Przy zagrywce Katarzyny Gajgał Polki zdobyły przewagę (10:7), ale rywalki odpowiedziały także zagrywką, która zaskoczyła przyjmujące z Muszyny. Za chwilę ponownie na tablicy wyników pojawił się remis, ale sytuację uratowała Joanna Kaczor, blokując atak przeciwniczek w tak ważnym momencie. Mecz zakończył fantastyczny blok Polek, wykonany przy ogromnym aplauzie kibiców (16:14). Dzięki temu zwycięstwu to Polki są w lepszej sytuacji przed spotkaniem rewanżowym, mając na koncie już jedną wygraną. W przypadku porażki na wyjeździe o awansie zadecyduje tzw. złoty set, rozgrywany do 15.

Bank BPS Fakro Muszyna – MC-Carnaghi Villa Cortese 3:2
(25:16, 26:24, 23:25, 22:25, 16:14)

Składy zespołów:
Muszyna: Bednarek-Kasza (7), Kaczor (15), Sadurek (5), Gajgał (6), Jagieło (26), Stam-Pilon (13), Zenik (libero) oraz Wensink (5), Kaczorowska, Śrutowska i Kasprzak (2)
Villa Cortese: Anzanello (17), Berg (3), Negrini (2), Cruz (14),Hodge (22), Jontes (12), Cardullo (libero) oraz Aguero , Bosetti (8) i Rondon (1)

Zobacz również:
Wyniki I rundy play-off Ligi Mistrzyń

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-02-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved