Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Justyna Sachmacińska liczy na przełamanie złej passy

Justyna Sachmacińska liczy na przełamanie złej passy

fot. archiwum

Na pierwszoligowych parkietach w najbliższy weekend najciekawiej będzie w Mysłowicach, gdzie Silesia Volley podejmować będzie PTPS Piła. Ale największe emocje zapowiadają się w Warszawie. Ratująca się przed spadkiem Sparta zagra z ósmą w tabeli Gedanią.

Przed zakończeniem pierwszej części rundy zasadniczej mało kto spodziewał się, że warszawska Sparta z powodzeniem będzie walczyć z zespołami I ligi kobiet. Podopieczne Marcina Wojtowicza przez długi czas pozostawały czerwoną latarnią zaplecza ekstraklasy, zdobywając w dwunastu meczach raptem dwa punkty. W końcu przyszedł nowy rok, a z nim „nowa" Sparta Warszawa. Beniaminek z Warszawy w fazie rewanżowej spisuje się bardzo dobrze. W czterech kolejnych meczach zdobył 10 punktów, powoli opuszczając strefę spadkową.

Jednak przed spartankami jeszcze długa droga do utrzymania. Do zakończenia rundy zasadniczej zostały jeszcze 4 kolejki, podczas których zespół ze stolicy rozegra mecze z Gedanią, AZS-em KSZO i PLKS-em Pszczyna. O ich być, albo nie być w I lidze może przesądzić najbliższe spotkanie ze spadkowiczem z PlusLigi Kobiet, Gedanią Żukowo. W przypadku wygranej za trzy punkty, stołeczne niemal na pewno ominie widmo powrotu do II ligi, a nawet otworzy się szansa gry w play-off. Aby tak się stało, Sparty w sobotę musi wygrać, a także liczyć  na korzystnie rozstrzygnięcia innych spotkań.

Bardzo byśmy tego chcieli, tym bardziej, że nasza gra w ostatnim czasie wygląda nieźle. W ostatnich meczach zdobyliśmy 10 punktów i zależy nam, aby dobrą passę podtrzymać – mówi szkoleniowiec spartanek Marcin Wojtowicz, podkreślając, że jego zespół do najbliższego meczu z Gedanią Żukowo podchodzi bardzo poważnie. – Dziewczyny w tym tygodniu zostawiły na treningach sporo potu. Mają świadomość, że wynik tego spotkania może być kolejnym krokiem ku utrzymaniu – dodaje.



Ale żukowianki łatwo skóry nie sprzedadzą. W Warszawie bardzo będą chciały przerwać pasmo porażek i zapewnić sobie udział w fazie play-off. – Nikt by nie pomyślał, że w sobotę odbędzie się dla nas jeden z najważniejszych meczów w tym sezonie – mówi przyjmująca Gedanii, Justyna Sachmacińska. Przez cały tydzień przygotowujemy się taktycznie do pojedynku ze Spartą, aczkolwiek rywal jest zespołem, który prawdę mówiąc, w każdym meczu gra w innym składzie. Trudno przewidzieć w jakim ustawieniu wyjdzie na boisko – dodaje.

Podopieczne Pawła Kramka w lidze po raz ostatni wygrały w połowie grudnia z SMS-em Sosnowiec. Od tej pory zdołały dołożyć do swojego konta tylko jeden punkt w spotkaniu z AZS-em KSZO Ostrowiec Świętokrzyski. – Przegrywamy mecze w końcówkach. Mam nadzieję, że po ostatnich porażkach wyciągniemy odpowiednie wnioski i nie będziemy więcej popełniać naszych „grzeszków" – wyjaśnia przyjmująca Gedanii Żukowo, podkreślając, że zła passa siatkarek znad Bałtyku może zostać przerwana w sobotę. – Uważam, że Sparta jest jak najbardziej w naszym zasięgu, tym bardziej, że ani na turniejach, ani w lidze nie udało się jej jeszcze z nami wygrać. Urwały nam jedynie jednego seta – dodaje Sachmacińska.

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-02-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved