Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > I liga K: Porażka z PLKS Pszczyna skomplikowała sytuację Gedanii

I liga K: Porażka z PLKS Pszczyna skomplikowała sytuację Gedanii

fot. archiwum

Siatkarki Gedanii przegrały w Żukowie z PLKS Pszczyna 1:3. Ta porażka bardzo skomplikowała sytuację tabeli podopiecznym Pawła Kramka. Nad Spartą mają tylko trzy punkty przewagi, a w następnej kolejce zagrają właśnie z tym rywalem w stolicy.

W przedostatnim występie w sezonie zasadniczym w Żukowie gospodynie znów musiały sobie radzić w okrojonym składzie. Po raz trzeci z rzędu zagrały bez Emilii Reimus i po raz trzeci zeszły z parkietu pokonane. – To był bardzo nerwowy mecz. Niektórym zawodniczkom przydałoby się ochłonięcie przez kilka chwil na ławce rezerwowych, ale nie miałem takich możliwości, gdyż na zmiany miałem praktycznie tylko rozgrywającą i środkową – ocenia trener Kramek.

Wydawało się, że gedanistki skutecznie opanowały emocje, gdy w połowie inauguracyjnego seta odrobiły 2-3 punkty przewagi, którą na początku osiągnęły rywalki, a następnie bez większych kłopotów zapisały pierwszą partię na swoje konto. Niestety dla gospodyń, czym dłużej trwał mecz, tym pogłębiały się problemy Gedanii z kończeniem ataków, a przede wszystkim kontrataków. W drugiej odsłonie pojedynku przyjezdne szybko odskoczyły na 5-6 punktów i pewnie kontrolowały wydarzenia na parkiecie.

Walka, która zaważyła na końcowym wyniku, rozegrała się w końcówkach dwóch następnych setów. W trzeciej części pojedynku gospodynie znów goniły wynik, ale gdy doprowadziły do gry na przewagi, mogły przechylić szalę na swoją korzyść. Przy wyniku 24:24 piłkę udało się wystawić do ataku z krótkiej do Edyty Kucharskiej. Zabrakło trochę szczęścia. Edyta uderzyła piłkę w okolicę linii boiska. Arbiter liniowy pokazał, że atak był dobry, ale sędzia główny zakwalifikował to zagranie jako autowe. Piłkę setową otrzymały rywalki i już się przed nią nie obroniliśmy – relacjonuje szkoleniowiec Gedanii.



Wydawało się, że tradycji stanie się zadość i gedanistki doprowadzą do szóstego w Żukowie i siódmego w I lidze tie-breaka. Set czwarty rozpoczął się bowiem od prowadzenia miejscowych 7:2. – Najwyraźniej ten wynik zadowolił co niektóre zawodniczki, bo doszło w naszych szeregach do rozprężenia i zaczęło brakować koncentracji. Także przy ostatnich piłkach, gdy była jeszcze szansa na przedłużenie meczu, przegrywaliśmy po własnych błędach – przyznaje trener Kramek.

Drużyna z Pszczyny odrobiła straty, a następnie wyszła na prowadzenie 20:18. Gedanistki potrafiły jeszcze wyrównać na 23:23. Przy tym wyniku zagrywkę zepsuła Anna Łozowska. Przy piłce meczowej dla rywalek udało się gospodyniom wyprowadzić do dobrej pozycji do ataku Justynę Sachmacińską, ale skrzydłowa  Gedanii nie przebiła się przez pojedynczy blok.

W 2011 roku Gedania nie zdołała w I lidze jeszcze odnieść zwycięstwa, a w trzech meczach zdobyła jeden punkt. Tym samym przewaga nad dziewiątą w tabeli – Spartą zmniejszyła się do trzech punktów. Spotkanie w najbliższej kolejce z tym rywalem zapowiada się jako kluczowe w walce o miejsce w play-off, a tym samym uniknięcie gry o utrzymanie w drugiej części rozgrywek.

Gedania Żukowo – PLKS Pszczyna 1:3
(25:21, 20:25, 24:26, 23:25)

Zobacz również:
Wyniki 17. kolejki oraz tabela I ligi kobiet

źródło: energa-gedania.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-01-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved