Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > inne > Ryszard Bosek: Gramy zespołem i gramy zespołowo

Ryszard Bosek: Gramy zespołem i gramy zespołowo

fot. archiwum

AZS Częstochowa zakończyła fazę zasadniczą na czwartym miejscu i przez wielu została okrzyknięta rewelacją rozgrywek. Zadowolenia nie kryje dyrektor sportowy klubu – Ryszard Bosek - Gramy zespołem i gramy zespołowo – mówi.

Ewa Koperska: Pierwszą część sezonu AZS Częstochowa zakończyła na czwartym miejscu. Nie da się jednak ukryć, że mogło być nawet lepiej, gdyby nie zadyszka pod koniec rundy i porażki z Resovią i ZAKSĄ, oraz o mały włos nie ulegliście także Fartowi Kielce. Jakie są pańskie odczucia po pierwszej części rozgrywek? Czym pana zdaniem była spowodowana ta słabsza końcówka?

Ryszard Bosek: – Apetyt rośnie w miarę jedzenia, ale ja myślę, że gdyby ktoś przed ligą obstawiał nas na czwartym miejscu, to wszyscy by krzyczeli na niego, że zwariował. Ja myślę, że trzeba pamiętać, że wszystkie zespoły miały spadek formy. Jedne na początku rozgrywek, a drugie na końcu, ale spadek formy jest wliczony już w sam system przygotowań. My mieliśmy spadek formy, ale na początku nam bardzo zależało, żeby być w szóstce.

Zdaniem ekspertów Częstochowa już została okrzyknięta rewelacją sezonu. Jak zespół reagował na takie właśnie komentarze ze strony nie tylko fachowców, ale i kibiców?



Zespół przestał wygrywać, kiedy zostaliśmy okrzyknięci rewelacją. Dopóki nie mieliśmy odpowiedzialności za wynik było wszystko dobrze, a jak włączyła się odpowiedzialność, wtedy straciliśmy na formie.

Dobrą pracę na pewno wykonuje sztab szkoleniowy. Marek Kardos pokazał, że choć debiutuje w roli trenera radzi sobie świetnie. Zasługi Michała Gogola, jeżeli chodzi o przygotowanie taktyczne podkreślali nawet sami zawodnicy. Z ich pracy można być chyba bardzo zadowolonym.

My osobiście jesteśmy bardzo zadowoleni ze sztabu szkoleniowego. Jeżeli chodzi o Marka Kardosa, który stawia pierwsze kroki w zawodzie nie mieliśmy wątpliwości, że on jest przygotowany. Jeżeli chodzi o Michała Gogola, to nie są jego pierwsze kroki, on pracował przy reprezentacji. Myślę, że nie zrobiliśmy błędu inwestując w tak młody sztab szkoleniowy i dając mu zaufanie.

Dobrą robotę wykonują też sami zawodnicy, do których absolutnie nie można mieć żadnych pretensji. Dają z siebie wszystko, widać też, że znakomicie rozumieją się na boisku, że tworzą prawdziwy kolektyw. Starsi wspierają młodszych, a młodzi starszych i to na pewno jest pozytywne.

Mamy na pewno dwóch bardzo doświadczonych zawodników. Przede wszystkim chciałbym pochwalić Dawida Murka, może nie  tyle pochwalić, ale jestem dla niego pełen podziwu, po tym, co zrobił po tak okropnej kontuzji i jest podstawowym ogniwem naszego zespołu. Krzysiek Gierczyński na koniec sezonu da pewnie z siebie jeszcze więcej niż do tej pory. Mamy bardzo dobre połączenie doświadczenia z młodością . Ja osobiście jestem bardzo zadowolony z tego, co do tej pory wygraliśmy i jak się zaprezentowaliśmy.

Kolejny etap rozgrywek rozpoczniecie od meczu z ZAKSĄ, z którą ostatnio przegraliście i w lidze i w Pucharze Polski. Czy pana zdaniem może to pozostawić jakiś ślad w psychice zawodników?

Jakiś ślad zostawi na pewno, mam nadzieję, że pozytywny, że będziemy chcieli za wszelką cenę wygrać. Trzeba jednak pamiętać, że jeżeli chodzi o przełożenie finansowe to tak naprawdę, wszyscy z boku mówią, że nie powinnyśmy w ogóle startować, ale my się nie boimy.

Jesteście w szóstce, ale podejrzewam, że sam ten fakt jeszcze w pełni nie zadowala. Jak pan ocenia szanse zespołu na awans do najlepszej czwórki?

Ja myślę, że jeżeli uda nam się wyzwolić z tego ciężaru, że graliśmy do tej pory dobrze, jeżeli zaczniemy grać tak, jak graliśmy na początku, bez obciążenia, to mamy szanse być w czwórce. Jeżeli to obciążenie będzie na nas ciążyło, to pewnie w czwórce nie będziemy.

Sezon nie da się ukryć jest dość szalony, mecze gonią mecze. Jak zespół na to reaguje?

Zespół reaguje normalnie. Ma wzloty i upadki, gra tak jak potrafi grać. Myślę, że kolektyw jest bardzo dobry. Będziemy na pewno bili się z najlepszymi. Trzeba pamiętać, że jesteśmy zespołem z historią, ale nie jednym z najbogatszych. W związku z tym gramy zespołem i gramy zespołowo. Jeżeli uda się wrócić do tego, co było na początku, to na pewno będziemy jednymi z najgroźniejszych dla wszystkich.

*rozmawiała Ewa Koperska (Strefa Siatkówki)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
inne, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-01-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved