Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Kto nie wygrywa 2:0… czyli kolejny tie-break Surgutu

Kto nie wygrywa 2:0… czyli kolejny tie-break Surgutu

fot. archiwum

Nie ma szczęścia do tie-breaków zespół Łukasza Kadziewicza. Gazprom-Jugra Surgut prowadził w Ufie już 2:0, nie potrafił jednak utrzymać koncentracji i po pięciu setach wrócił do domu z zaledwie jednym punktem.

Surgucianie pojechali do Ufy z dużymi nadziejami. Rozegrali w ostatnim czasie dwa dobre spotkania – z Kemerowem i Dynamem, a mecz z Uralem miał się toczyć o przysłowiowe sześć punktów. Również gospodarze przystępowali do rywalizacji z sąsiadem w tabeli z animuszem oraz… z nowym trenerem. Niezadowalające wyniki Ufy sprawiły, że z zespołem pożegnał się Zoran Gajic, a jego miejsce zajął Jarosław Antonow .

Po dobrym otwarciu w wykonaniu gospodarzy i mocnych uderzeniach Claytona Stanleya i Roberta Kromma Ufa prowadziła 4:2. Gazprom szybko wyrównał, a po bloku Aleksandra Gucaljuka przeskoczył rywala (5:4). Goście nie oddali już prowadzenia do końca seta, systematycznie je powiększając. Atak Łukasza Kadziewicza zwiększył przewagę jego zespołu do czterech oczek (18:14), a blok Polaka dołożył do dorobku Gazpromu kolejny punkt (20:15). Surgucianie po trzech nieudanych zagraniach przeciwnika ostatecznie wygrali 25:19.

Niemal bliźniaczo podobna była druga odsłona. Na początku to Ufa prowadziła kilkoma punktami (4:1 po bloku Kromma), ale przerwa techniczna była już dla surgucian (8:5). Po niej znakomitą serię zapisali na swoim koncie goście, trzy punktowe bloki z rzędu sprawiły, że Gazprom odskoczył na sześć punktów (12:6). Podopieczni trenera Chabibullina do końca kontrolowali grę, a partię efektownym blokiem zakończył Igor Kobzar (25:18).



W trzecim secie surgucianom do szczęścia wystarczyło postawić „kropkę nad i", ale Ural nie zamierzał się poddawać. Po wyrównanej walce w pierwszych akcjach (5:5) gospodarze rozpoczęli zmasowane uderzenie. Bezlitośnie obijali blok Gucaljuka, wykorzystali też złe przyjęcie Romana Martyniuka i nieudany atak Wasilija Nosenki (14:8). Na niewiele zdały się pojedyncze dobre akcje Gazpromu, miejscowi wygrali wysoko 25:15 i przedłużyli swoje szanse na zwycięstwo w meczu.

Czwartą partię zawodnicy Uralu rozegrali po mistrzowsku. Już w pierwszych akcjach wywarli na rywala presję, ten zaczął popełniać błędy i po nieudanym ataku Aleksieja Rodiczewa gospodarze prowadzili już 5:1. Gościom co prawda udało się jeszcze odrobić straty i dzięki dwóm dobrym atakom Nosenki znaleźli się tuż za plecami rywala (6:5), ale ich radość była chwilowa. Miejscowi zagrali mocno i konsekwentnie zagrywką i sprawili surgucianom wiele problemów w przyjęciu zagrywki. To przekładało się na grę w ataku i doprowadziło Ufę do zwycięstwa w tym secie, a tym samym  do tie-breaka (25:18).

Decydujący set przebiegał podobnie do wcześniejszych. Znowu  gospodarze szybko objęli prowadzenie 3:1, by po chwili pozwolić rywalowi się dogonić (7:7). W końcówce zawodnicy Gazpromu pogubili się jednak – dwa błędy Martyniuka w przyjęciu oraz zepsuty atak Rodiczewa dały miejscowym piłkę meczową, którą w pierwszym uderzeniu wykorzystał Władimir Siemszczikow (15:11).

Mimo iż Gazprom poniósł porażkę, bardzo dobry występ zanotował Łukasz Kadziewicz. Polski środkowy atakował ze skutecznością 82% i zdobył w ten sposób dziewięć punktów. Do tego dołożył dwa bloki i dobrą zagrywkę – Polak serwował aż dziewiętnaście razy, raz trafiając bezpośrednio w boisko rywala.

Dla obu zespołów był to bardzo ważny mecz. Dzięki dwóm oczkom Ural zrównał się punktami z Gazpromem i tylko dzięki lepszemu bilansowi setów surgucianie zajmują wyższą lokatę. W niedzielę czeka ich kolejne spotkanie, które muszą wygrać. Spotkają się bowiem z outsiderem tabeli, przeżywającym poważne problemy finansowe Dynamem Jantar Kaliningrad.

Ural Ufa – Gazprom-Jugra Surgut 3:2
(19:25, 18:25, 25:15, 25:18, 15:11)

Składy zespołów:
Ural Ufa: Samsonyczew (1), Stanley (29), Bowduj (3), Wolwicz (1), Afinogenow (8), Kromm (12), Stiepanow (libero) oraz Siemszczikow (3), Botin, Jermakow i Daniłow (16)
Gazprom-Jugra Surgut: Birjukow (13), Kadziewicz (12), Kobzar (3), Nosenko (21), Gucaljuk (10), Rodiczew (12), Martyniuk (libero) oraz Szulepow (5) i Chabibullin

Zobacz również:
Wyniki 13. kolejki i tabela rosyjskiej Superligi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-01-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved