Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Zamknięcie PlusLigi: Profesjonalizm czy zabójstwo siatkówki?

Zamknięcie PlusLigi: Profesjonalizm czy zabójstwo siatkówki?

fot. archiwum

Temat zamknięcia PlusLigi wywołuje spore emocje wśród ludzi związanych z siatkówką. Czy jednak jest to już nieodwracalna decyzja? Czy PZPS wyrazi zgodę na takie rozwiązanie? Co o tym sądzą trenerzy i działacze klubów z pierwszej ligi?

Od dawna działacze Profesjonalnej Ligi Piłki Siatkowej „przebąkiwali” o zamknięciu PlusLigi. Jednak dotychczas wydawało się, że jest to temat dotyczący dość odległej przyszłości. Tymczasem w miniony weekend prezesi klubów z najwyższej klasy rozgrywkowej zadecydowali o zamknięciu ligi. W mediach pojawiły się informacje, że w tym roku można będzie jeszcze awansować i spaść z elity, ale ekipa, która znajdzie się na końcu stawki otrzyma szansę na pozostanie w lidze, po spełnieniu pewnych warunków organizacyjno-finansowych. Jednak czy na pewno od następnego sezonu kluby z PlusLigi będą bawiły się we własnej piaskownicy, a cała reszta pójdzie w „odstawkę? A co jeśli na zamknięcie ligi nie zgodzi się Polski Związek Piłki Siatkowej? Przecież teoretycznie stoi on na straży całej polskiej siatkówki, a nie tylko kilku najbogatszych klubów w naszym kraju.

Z dnia na dzień zamknięcie PlusLigi wywołuje coraz większe emocje. Według jednych będzie to krok ku rozwojowi polskiej siatkówki, zaś inni uważają, iż będzie to „zabójstwo” tej pięknej dyscypliny sportu. Nie do końca wiadomo o co, przy zamknięciu Plusligi, będą walczyły zespoły z I i II ligi, skoro będzie można ot tak znaleźć się w elicie, jeśli tylko będzie się posiadało pieniądze. Jednocześnie trudno nie odnieść wrażenia, iż zamknięcie ligi obniży poziom rozgrywek, bo przecież będzie mnóstwo spotkań o przysłowiową pietruszkę. Poza tym taka decyzja może unicestwić siatkówkę w mniejszych ośrodkach, w których nie ma firm chcących wyłożyć miliony złotych na klub. Zatem co o zamknięciu PlusLigi sądzą byli i obecni trenerzy oraz działacze pierwszoligowych zespołów?

Sławomir Gerymski (trener Energetyka Jaworzno): – Ja nie mam nic przeciwko temu, żeby PlusLiga została zamknięta. Nasze zespoły są na porównywalnym poziomie sportowym do najlepszych drużyn w Europie. Jednak zawodnicy musieliby się nauczyć grać o nic, a tych meczów po zamknięciu ligi nie będzie brakowało. Nie oszukujmy się, to dwa czy trzy zespoły będą walczyły o mistrzostwo PlusLigi, a reszta drużyn będzie statystami. Jeśli kiedyś siatkarze nauczą się, iż gra w tak dobrej lidze jest prestiżem, to poziom rozgrywek wzrośnie, ale na dzień dzisiejszy na pewno natychmiast zmaleje. Rozumiem też, że przy zamknięciu PlusLigi medale będą rozdawane w I lidze, bo przecież NBA gra tylko o swój puchar i nie walczy w innych rozgrywkach. Wiadomo, że my do Ligi Mistrzów jeszcze nie dojrzeliśmy, ale inne puchary należą się zespołom z I ligi, bo innego wyjścia nie widzę. Jeśli tak się nie stanie, to będzie to morderstwo dla klubów i tysięcy ludzi, którzy grają i pasjonują się siatkówką.



Adam Aleksandrowicz (trener Ślepska Suwałki): – Na razie jest nie do końca jasna sytuacja. Nasuwa się zbyt dużo pytań, na które nikt nie zna odpowiedzi. Dla zespołów I-ligowych zamknięcie PlusLigi nie jest komfortową sytuacją. Wydaje się, że obecnie nie myśli się o tym, co jest niżej. Zapomina się, że na kluby I ligi też są wydawane pieniądze. Jaki będzie argument dla pozyskiwania sponsorów w I lidze, jeśli PlusLiga zostanie zamknięta i o co będziemy wówczas grali? Myślę, że to może „położyć” niższe ligi. Wiadomo, że w I lidze grają chłopacy, którzy nie znajdują miejsca w zespołach z elity. Jak na razie to jest najlepszy poligon dla tych siatkarzy, bo niektórzy z nich wybili się i teraz z powodzeniem grają w PlusLidze. Obecnie każdy ma jakiś cel, a przez zamknięcie PlusLigi zespoły z I ligi będą miały zamkniętą drogę do sportowego awansu.

Rafał Legień (trener MKS MOS Będzin): – Bardzo ciężko jest mi się wypowiedzieć na ten temat, bo nie wiadomo na jakich to ma być zasadach i jakie będą wszelkie regulaminy. Na dzień dzisiejszy wiem tylko, że PlusLiga ma być zamknięta, a co z I i II ligą nic nie wiadomo, dlatego wolałbym się na razie na ten temat nie wypowiadać. Jednak na pewno zabije to rywalizację sportową, bo gra się o awans, ale również o utrzymanie w lidze. Nie wiadomo czy PlusLiga będzie całkiem odrębnym tworem? Poza tym nie rozumiem tego, jak zespoły będą grały w PlusLidze? Bo ktoś przegra cztery pierwsze mecze i wówczas prezesi mogą podziękować zawodnikom, wziąść juniorów i dograć ligę do końca.  Ja przez wiele lat grałem w siatkówkę, Zawsze walczyło się o najwyższe cele, a teraz o co będzie się grało? O nazbieranie pieniędzy i zagranie w PlusLidze?

Dariusz Luks (trener Trefla Gdańsk): – Trudno się odnieść do czegoś, czego jeszcze nie ma. PlusLiga ma być zamknięta, ale nie wiemy, co będzie z „dołem” tabeli? Co będzie z I i II ligą? Skąd będzie napływać młodzież do zespołów? Nie znam jeszcze całego systemu, żeby się do tego odnieść, dlatego uważam, że trzeba poczekać na to, co nam życie przyniesie. Z tego, co wiem, to prezes Popko jeździł do USA, aby podpatrywać jak działa NBA. Chce zrobić coś innego, a zarazem nowego. Wydaje mi się, że czas pokaże w jakim to wszystko pójdzie kierunku. Zobaczymy też co na to powie Polski Związek Piłki Siatkowej. Bo można stworzyć osobne rozgrywki o mistrzostwo Polski, ale nie zawodowe, ale wówczas nie będzie awansu, jednak to są tylko takie moje dywagacje. Myślę, że na razie nie ma co kruszyć kopii, trzeba poczekać, aż wszystko zostanie ogłoszone

Krzysztof Lemieszek (trener Avii Świdnik): – Jeśli taka sytuacja nastąpi, to będzie to niekorzystne, szczególnie dla I ligi, bo trzeba zadać sobie pytanie – o co wówczas będziemy walczyli? Poza tym w dzisiejszych czasach bardzo trudno jest o sponsorów i uważam, że I liga stanie się dla nich bezwartościowa. Bez możliwości awansu i rozwijania się nie będzie miało sensu inwestowanie w siatkówkę. Obecnie bardzo mało klubów stać na grę w PlusLidze, ale nie należy zamykać im drogi do awansu do PlusLigi. Zamknięcie ligi dla niektórych drużyn może ni e będzie gwoździem do trumny, ale sprawi, że będą przeżywały ciężkie chwile

Zdzisław Gogol (były trener Morza Bałtyk Szczecin): – Jest to dość kontrowersyjna decyzja, ale myślę, że ona wcześniej została przemyślana przez działaczy PLPS. Oni nosili się z zamiarem zamknięcia ligi już od kilku sezonów. Obecnie idziemy w kierunku zawodowstwa. Teraz jest szukanie podniesienia poziomu poprzez stabilność finansową klubów, które będą grały w PlusLidze. Działacze chcą zabezpieczyć się na sytuacje, w których jakiś zespół miał grać w lidze, a nagle się okaże, że nie ma pieniędzy, albo poziom zawodników występujących w tym zespole będzie słaby i będzie dochodziło do takich sytuacji jak u Kobiet z Gedanią czy Rumią. Prawdopodobnie podstawowym argumentem do grania w PlusLidze będzie budżet. Jeżeli nie będzie się miało wypłacalności finansowej na danym poziomie, to nie będzie można funkcjonować w PlusLidze. Z drugiej strony zespoły z I ligi nie będą miały o co walczyć. Czas pokaże jak ten projekt „wypali” w rzeczywistości.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2011-01-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved