Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Skra zbyt mocna dla Politechniki

PlusLiga: Skra zbyt mocna dla Politechniki

fot. archiwum

Kolejne wygrane spotkanie na swoim koncie zapisali siatkarze bełchatowskiej Skry. W meczu 18. kolejki we własnej hali w czterech setach pokonali zespół stołecznej Politechniki i nadal z bezpieczną przewagą zajmują pozycję lidera ekstraklasy.

W środowy wieczór w bełchatowskiej Energii naprzeciw siebie stanęły drużyny PGE Skry Bełchatów i AZS Politechniki Warszawskiej. Zanim doszło jednak do bezpośredniego starcia drużyna gospodarzy zaprezentowała szerokiej, bełchatowskiej widowni wywalczony w tę niedzielę, piąty już Puchar Polski.

Od błędu zagrywki Maikela Salasa rozpoczęli goście. Niepowodzenie swojego rozgrywającego już w następnej akcji naprawił z prawego ataku Robert Prygiel. Następnie serią czterech zagrywek (w tym jednej bezpośrednio punktowej – as na Michale Kubiaku) popisał się Miguel Falasca, wyprowadzając bełchatowian na prowadzenie 4:2. Już po chwili nie gorszy serwis zaprezentował „pocerowany" wcześniej przyjmujący Warszawy. Piłka spadła tuż przed nosem Bartosza Kurka, doprowadzając do remisu po 6. Na pierwszą przerwę techniczną z minimalnym prowadzeniem po ataku z przesuniętej, krótkiej piłki Marcina Nowaka, zeszli goście. Po przerwie oglądaliśmy długie i wyczerpujące dla obu zespołów akcje. Na siatce na przemian meldowali się Wojciech Żaliński, Michał Bąkiewicz i Robert Prygiel. Dopiero przy zagrywce Jakuba Novotnego Skra odskoczyła na większą przewagę 18:15. Warszawiacy utknęli w niekorzystnym ustawieniu na pięć akcji, w których z szóstej strefy pokazał się Bartosz Kurek, na potrójny blok Falaski, Plińskiego i Kurka nabił się Żaliński, a piłki po swoich kontrach w aut posyłali i Prygiel i Kubiak. Zmieniający Żalińskiego Zbigniew Bartman nie zmienił obrazu gry. As Miguela Falaski zakończył partię przy stanie 25:17 dla Bełchatowa.

Drugi set to równa gra obu ekip aż do pierwszej przerwy technicznej, na którą z jednopunktową zaliczką tym razem zeszła drużyna gospodarzy. Na chwilę wytchnienia zaprosił kolegów po świetnym Bartosz Kurek, po ataku blok-aut. Szczególnie widoczny na boisku do przerwy był Damian Wojtaszek. Warszawski libero szalał w obronie, lecz został ustrzelony na przyjęciu zagrywki przez Michała Bąkiewicza przy stanie 3:3. Po dwóch autowych zagrywkach Plińskiego i Nowaka, na dwupunktową przewagę odskoczyła Politechnika. Więcej cierpliwości w grze pokazali mistrzowie Polski, którzy niemiłosiernie wykorzystując blok rywali zdobywali punkty z akcji blok-aut. Druga przerwa techniczna, to także minimalne prowadzenie Skry. Po chwili na parkiecie pojawił się zmieniający Kurka – Stephane Antiga, który swoją kąśliwą zagrywką, skutecznie pokrzyżował plany łatwych i szybkich drużynie przeciwnej. Po dobrych akcjach Skry na siatce znów przeważała drużyna ze stolicy. Plasem z szóstej strefy punkt zdobył Kubiak (18:17 dla Skry), z drugiej linii zameldował się Prygiel (19:19). Świetna zagrywka Salasa i błędy w obronie bełchatowian przechyliły szalę zwycięstwa na stronę AZSu. Kiwka nad blokiem warszawskiego atakującego zakończyła set.



Trzecia odsłona to od początku dobra gra Skry. Podrażnieni porażką z poprzedniej partii gospodarze od samego początku zaczęli wypracowywać sobie punktowe akcje. Niezła zagrywka Kłosa zmusiła Kubiaka do ataku w out, a potem sposobu na utrzymanie piłki w grze nie znalazł Zbigniew Bartman. Skra prowadziła 7:3. Pojedynczym blokiem na reprezentacyjnym przyjmującym popisał się reprezentant Hiszpanii, Miguel Falasca. Skra prowadziła swą grę wszystkimi strefami, popisywała się w kolejnych akcjach obronnych. Błędy własne, wymuszone przez dobrą grę gospodarzy zaczęła popełniać Warszawa. Trener Radosław Panas ukrócił poczytania Skry biorą czas dla swojej drużyny przy stanie 11:6 dla rywali. Blokiem na Karolu Kłosie, przypomniał o sobie Marcin Nowak i zdobył dla swojej drużyny jedenasty punkt, przy trzynastu oczkach rywali. Kolejne ataki kończył Kubiak, z pajpa punkt wydarł dla siebie Bartman. Niestety od nieudanej zagrywki Kubiaka (popularnego „samolotu", chociaż serwisu Kurka w balkon, z zeszłego sezonu, gracz Politechniki jednak nie pobił!), Warszawa zdołała wygrać zaledwie sześć punktów. Bezbłędny w ataku był Novotny. Nawet zmiana na zagrywkę Krzysztofa Wierzbowskiego za Dariusza Szulika nie uratowała warszawiaków. Po bezlitosnym ataku Kurka na tablicy pojawił się dwudziesty piąty punkt dla Skry.

Set czwarty to wyraźna przewaga Mistrzów Polski. Politechnice udało się wydrzeć rywalom zaledwie dwanaście punktów. Na początku partii co prawda, Warszawa zdołała nawet postawić podwójny mur z Pryglem, Szulikiem, który to efektownie zatrzymał na lewym skrzydle Bąkiewicza, jednak od stanu 11:8 i zagrywki Kurka, kontrolę nad meczem przejęli całkowicie bełchatowianie. Do pomocy swojej drużynie , trener Radosław Panas wysłał jeszcze Oleksandra Statsenkę, jednak nowy atakujący niewsparty pomocą skrzydłowych zdobył w całej partii zaledwie punkt. Seta o którym najchętniej chcieliby zapomnieć gracze Politechniki zakończył z przechodzącej piłki Jakub Novotny – zdobywca statuetki dla najlepszego zawodnika spotkania.

MVP tego spotkania wybrany został Jakub Novotny.

Skra Bełchatów – AZS Politechnika Warszawska 3:1
(25:17, 22:25, 25:21, 25:12)

Składy zespołów:
Skra: Pliński (6), Novotny (23), Kłos (7), Kurek (16), Falasca (5), Bąkiewicz (10), Zatorski (libero) oraz Antiga, Wlazły, Woicki i Winiarski
AZS Politechnika: Żaliński (2), Nowak (7), Salas (2), Prygiel (10), Szulik (9), Kubiak (11), Wojtaszek (libero) oraz Wierzbowski, Statsenko (1), Bartman (6) i Neroj

Zobacz również:
Wyniki 18. kolejki oraz tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-01-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved