Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > PlusLiga Kobiet: Muszynianka zwycięska we Wrocławiu

PlusLiga Kobiet: Muszynianka zwycięska we Wrocławiu

fot. archiwum

We Wrocławiu nie było zaskoczenia w meczu siatkarskiej ekstraklasy pomiędzy miejscową Gwardią, a Muszynianką Muszyna. Po pierwszym, wygranym na przewagi secie, gospodynie spotkania kolejne odsłony zdecydowanie oddały swoim dzisiejszym rywalkom.

Mecz zagrywką w siatkę rozpoczęła Milena Sadurek. W kolejnej akcji Gwardia odrzucona dobrą zagrywką od siatki oddała piłkę na drugą stronę, a Joanna Kaczor skutecznie zaatakowała z prawego ataku. W dalszej części gry byliśmy świadkami oddanych punktów za darmo po obu stronach siatki. Kiedy jednak piłka została już wprowadzona do gry, to dochodziło do bardzo kombinacyjnych zagrań, co dobitnie potwierdzało swobodę taktyczną obu rozgrywających. Przed pierwsza przerwą techniczną zaobserwowaliśmy lepszą grę Gwardii Wrocław, która poniesiona żywiołowym dopingiem w Hali Orbita, odskoczyła od zespołu Muszyny na cztery punkty. Stało się to za sprawą skutecznej gry Katarzyny Jaszewskiej oraz Zuzanny Efimienko. Po przerwie oglądaliśmy wyrównaną grę, akcje toczyły się punkt za punkt. Na chwilę zauważyć można było przewagę Muszynianki, wrocławianki nie mogły skończyć ataku. Udało się w końcu za sprawą Jaszewskiej z lewego skrzydła. Na drugiej przerwie technicznej Gwardia minimalnie prowadziła (16:15). Po przerwie Muszyna nieco lepiej spisywała się na zagrywce oraz w bloku, dzięki czemu przy stanie 18:17 dla Muszynianki trener Rafał Błaszczyk poprosił o czas dla swojego zespołu. Końcówka seta była bardzo nerwowa, proste błędy po obu stronach, brak konsekwencji w ataku i na zagrywce. Przy stanie 23:23 Agnieszka Bednarek-Kasza „urwała siatkę" i Gwardia Wrocław miała pierwszą piłkę setową. Po tej akcji trener Muszynianki Bogdan Serwiński poprosił jeszcze o czas. Seta skończyły dwa błędy wicemistrzyń Polski – najpierw Kaczor zaatakowała w aut, a następnie asa na Stam-Pilon zdobyła Jaszewska.

Siatkarki Muszyny mocno podrażnione porażką w secie pierwszym rozpoczęły kolejną partię od mocnego uderzenia. Zespół Impelu Gwardii nie był w stanie poradzić sobie ze znakomitą zagrywką rozgrywającej kadry Polski – Mileny Sadurek. Przy stanie 4:0 dla Muszynianki trener Rafał Błaszczyk poprosił o czas. Do przerwy technicznej Gwardia nieznacznie poprawiła swoją grę, a Muszyna trzymała świetny wynik, powiększając nawet swoją przewagę nad nieco uśpionym rywalem. Następnie rozpoczęła się kapitalna seria na zagrywce Joanny Kaczor, która albo odrzucała gwardzistki od siatki, albo zdobywała punkty bezpośrednio w polu serwisowym. Później jednak nastąpił niesamowity zryw w szeregach Impelu Gwardii, czego efektem było zdobycie czterech oczek pod rząd. Po nich, przy stanie 12:7 dla Muszyny o czas poprosił jej trener – Bogdan Serwiński. Po przerwie znakomitą serią zagrywek z wyskoku rozpoczęła Joanna Wołosz, zdobywając trzy punkty bezpośrednio tym elementem. Do drugiej przerwy technicznej Gwardia kontynuowała znakomitą serię, straty zostały praktycznie odrobione. Przed przerwą o drugi czas poprosił jeszcze trener Serwiński (na tablicy wyników było już tylko 15:13 dla Muszynianki). Po przerwie dobrze grającą Joannę Wołosz zastąpiła Ewa Matyjaszek. Grała odważnie i równie dokładnie, jednak jej koleżanki z zespołu były bardzo nieskuteczne. Gwardia popełniała coraz więcej błędów, a Muszyna skutecznie je wykorzystywała. Efektem tego była zmiana powrotna na pozycji rozgrywającej. Zaraz po wejściu Wołosz popisała się skuteczną kiwką z drugiej piłki (23:21 dla Muszynianki). W kolejnej akcji Kaczorowska przedarła się przez podwójny blok i Muszyna miała pierwszą piłkę setową. Drugiej nie potrzebowała, bo Jaszewska zaatakowała w out i było po secie.

Podobny przebieg miała 3 partia, jednak Gwardia bardziej trzymał dystans punktowy dzielący je od wicemistrzyń Polski. Na pierwszej przerwie technicznej Muszyna prowadziła 8:6. Po niej Maja Tokarska skutecznie zaatakowała ze środka. Następnie rozpoczął się mały „odjazd" po stronie Muszyny, nieskończone ataki w drużynie Impelu Gwardii, dobry wyblok oraz obrona podopiecznych Bogdana Serwińskiego i było 12:7. Przy tym stanie trener Rafał Błaszczyk poprosił o czas. Po nim po raz kolejny w tym meczu nastąpił zryw gospodyń, które zaczęły grać coraz skuteczniej w ataku i niezwykle skutecznie w obronie. Do drugiej przerwy technicznej zdążyły jednak popełnić serię kolejnych błędów i odrobione punkty zostały zdobyte na marne. Po przerwie Muszynianka kontynuowała świetną grę, Aleksandra Jagieło odrzuciła gwardzistki od siatki, a w bloku bardzo dobrze spisywały się jej koleżanki. Przy stanie 19:12 dla Muszyny trener Błaszczyk poprosił o drugą w tym secie przerwę dla swojego zespołu. Na nic to jednak się nie zdało, gdyż siatkarki Gwardii grały jak „zaczarowane". Kolejne trzy punkty z rzędu dla Muszynianki i aktualne wiceliderki tabeli prowadziły już dziesięcioma punktami. I po raz kolejny doszło do sytuacji, którą gwardzistki często „nękały" swoich kibiców. Gospodynie przebudziły się, zaczęły grać skutecznie na kontrze i ryzykownie na zagrywce, czego efektem było odrobienie sześciu punktów z rzędu! W następnej akcji Joanna Kaczor przebiła się jednak przez blok i było 23:18 dla Muszyny. Pod koniec seta Debby Stam-Pilon zastąpiła Kaczorowską i skutecznie zakończyła seta, kończąc dwie, ostatnie piłki w tej partii.



Czwarty, jak się później okazało ostatni set to pogrom gospodyń i gra jakby w „transie" wicemistrzyń Polski. Na pierwszej przerwie technicznej było co prawda „tylko" 8:3 dla Muszyny, jednak po niej nastąpił „odjazd". Przy stanie 12:6 dla Muszynianki trener Błaszczyk poprosił o czas, a po nim Kinga Kasprzak weszła na boisko zmieniając Kaczor. Stam zaatakowała skutecznie z szóstej strefy, Barańska zbiła w aut z sytuacyjnej piłki, Tokarska blokowana i na drugiej przerwie technicznej było już 16:7 dla Muszynianki. Po przerwie Ewa Matyjaszek zmieniła Joannę Wołosz na rozegraniu, nieskutecznie przyjmowała Bogumiła Barańska a Mroczkowska zaatakowała w aut. Po tym błędzie słabo spisującą się w tym meczu kapitan zespołu zmieniła Monika Czypiruk . Niemoc w ataku Impelu Gwardii przełamała dopiero Tokarska ze środka. Pod koniec seta asa serwisowego zdobyła Caroline Wensink, mocnym atakiem odpowiedziała Bogumiła Barańska. Ze środka skutecznie zaatakowała Gajgał i Muszynianka ma pierwszą piłkę meczową (24:10). Gwardzistki oddały piłkę za darmo po słabym przyjęciu, a Jagieło zdobyła ostatni punkt po ataku z drugiej linii. Tym samym Muszyna postawiła „kropkę nad i" w tym meczu i zachowała szansę na walkę o pozycję lidera rozgrywek.

MVP tego spotkania wybrana została Aleksandra Jagieło.

Gwardia Wrocław – Muszynianka Muszyna 1:3
(26:24, 21:25, 20:25, 10:25)

Składy zespołów:
Gwardia: Tokarska (13), Mroczkowska (6), Jaszewska (12), Barańska (9), Wołosz (5), Efimienko (9),  Krzos (libero) oraz Matyjaszek (1), Czypiruk (2) i Sobolska M.
BPS:
Sadurek (3), Gajgał (7), Jagieło (18), Stam-Pilon (7), Kaczor (15), Bednarek-Kasza (3),  Zenik (libero) oraz Kaczorowska (4), Wensink (7) i Kasprzak

Zobacz również:
Wyniki 9. kolejki oraz tabela PlusLigi Kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-01-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved