Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Resovia i ZAKSA szukają sposobu na Skrę

Resovia i ZAKSA szukają sposobu na Skrę

fot. archiwum

Zarówno Resovia w półfinale, jak i ZAKSA w finale Pucharu Polski musiały uznać wyższość bełchatowskiej Skry. Trenerzy obu drużyn analizują przyczyny porażek i zastanawiają się, jak pokonać mistrzów Polski. Najbliższa okazja w II fazie rozgrywek PlusLigi.

Siatkarze Skry Bełchatów dominują w rozgrywkach PlusLigi już od sześciu sezonów. W tym roku apetyt na pokonanie Skry i niedopuszczenie do siódmego z rzędu mistrzostwa Polski mają Resovia Rzeszów i ZAKSA Kędzierzyn-Koźle. Pierwsza próba sił miała miejsce w ubiegłym tygodniu i obaj rywale bełchatowian do tytułu musieli zejść z boiska pokonani. Najpierw w półfinale Pucharu Polski poległa Resovia. – Mieliśmy bardzo dużo problemów. Po pierwsze, nie było przyjęcia i cały czas graliśmy na podwójnym bloku. Zespół był też trochę nerwowy. Dlatego ten pierwszy set tak się skończył. Od drugiego wróciliśmy do gry i było bardzo dobrze, prowadziliśmy. Po przerwie technicznej błąd w naszej zagrywce, nie pierwszy raz zresztą, i zaraz się wszystko posypało. Ze Skrą nie można robić takich prostych błędów, to niewybaczalne – szuka przyczyn porażki swojej drużyny trener Ljubo Travica. W trzecim secie walczyliśmy cały czas, ale w czwartym dużą różnicę Skra zrobiła na zagrywce. Zaryzykowali i zrobili tym przewagę. Nasze przyjęcie spowodowało, że nie mogliśmy grać szybciej i nasi atakujący nie mogli kończyć akcji. Kiedy zespół ma 30 procent w ataku, to trudno wygrać. Wiedzieliśmy, że jeśli będziemy wszyscy grali na sto procent, to możemy wygrać. Ale jak nie gramy wszyscy, to jest to bardzo trudne – mówi szkoleniowiec Resovii cytowany przez Gazetę Wyborczą.

W poprzednim sezonie rzeszowianie wprawdzie pokonali Skrę w Pucharze Polski (przegrali jednak potem w finale z Jastrzębskim Węglem), ale już w finale mistrzostw Polski nie dali bełchatowianom rady. – Drużyna jest inna niż rok temu, więc nie ma jakiejś bariery Skry. Jeśli byłby to ten sam zespół, to może, ale mamy dużo nowych zawodników. To nie była jakaś bariera Skry. Z nimi po prostu trzeba grać. A oni nie dali nam tej możliwości. Robiliśmy proste błędy – od zagrywki, poprzez dogranie, wystawę i atak. Można to nadrobić z drużyną techniczne słabszą, ale Skra nie wybaczy żadnego błędu – przyznaje Travica.

W finale tegorocznego Pucharu Polski Skra pokonała 3:0 ZAKSĘ. Zespół budowany przez prezesa Kazimierza Pietrzyka i trenera Krzysztofa Stelmacha chciałby podjąć w tym sezonie walkę z bełchatowianami o złoty medal PlusLigi. – Liczyłem na to, że podejmiemy ostrą walkę, bo przecież nas na to stać. Tymczasem okazało się, że ranga meczu paru chłopaków wyraźnie usztywniła. Trudno, trzeba grać dalej i walczyć o kolejne cele. Szkoda tylko okazji, bo żeby zdobyć puchar, wystarczyło wygrać tylko jeden mecz, ten ostatni – najważniejszy. Byliśmy blisko. Teraz, żeby walczyć o medal w PlusLidze, trzeba będzie pokonać rywali w play-off. A to co najmniej trzy spotkania – przyznaje prezes ZAKSY w wywiadzie dla serwisu SportoweFakty.pl.



Nie ma mowy o tym, że się przestraszyliśmy czy odczuwaliśmy paraliż. Za często ze sobą gramy i za dobrze się znamy, by ich się bać. W niedzielę Skra zagrała na takim poziomie, jaki powinna prezentować zawsze w kraju i zagranicą. Przy tak grającym zespole z Bełchatowa nikt w kraju nie ma szans – z rozbrajającą szczerością mówi Krzysztof Stelmach.Porażka w finale zawsze boli i takie uczucie pozostanie. Przed turniejem finałowym mówiłem, że jedziemy walczyć o trofeum i mocno się napracowaliśmy, by do tego finału dojść. Wygraliśmy dwa ciężkie mecze, ale w decydującym starciu polegliśmy. Ekonomicznie by było odpaść wcześniej, wtedy zaoszczędzilibyśmy sobie emocji i sił zawodników. Z drugiej strony zagraliśmy w ścisłym finale i to jest pozytyw. W starciu ze Skrą nie mieliśmy argumentów. Oni wyciągnęli największe armaty na to starcie, zagrali konsekwentnie, bez błędów. Bardzo mocną zagrywką odrzucili nas od siatki i nie pozwolili na rozgrywanie swoich akcji. Musimy uznać ich wyższość. Są mocniejsi od nas i od wszystkich innych zespołów w Polsce – twierdzi szkoleniowiec ZAKSY cytowany przez serwis mmkozle.pl.

Czy Skra znajdzie w tym sezonie w lidze swojego pogromcę? Jeden mecz już przegrała i to właśnie z Resovią, dwa punkty wyrwali również bełchatowianom siatkarze ZAKSY, przegrywając oba ligowe mecze po tie-breakach. Kolejna okazja na zmierzenie się z groźnym przeciwnikiem dla obu drużyn już niedługo, bo w II fazie rozgrywek PlusLigi. A potem jeszcze rozgrywki play-off, które zadecydują o wszystkim. Tu jednak trzeba pokonać Skrę trzykrotnie. Czy stać na to Resovię lub ZAKSĘ? Przekonamy się już wiosną.

źródło: gazeta.pl, mmkkozle.pl, SportoweFakty.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-01-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved