Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Magdalena Saad: Apetyt rośnie w miarę jedzenia

Magdalena Saad: Apetyt rośnie w miarę jedzenia

fot. archiwum

- Trzeba sobie stawiać wysokie cele - twierdzi środkowa AZS Białystok, Dominika Kuczyńska. - W grudniu powiedziałam, że jest w zespole potencjał, ale potrzeba czasu. Teraz widać efekty naszej pracy - dodaje libero białostoczanek, Magdalena Saad.

Siatkarki AZS Białystok zadziwiają wszystkich swoją dobra formą i zwycięstwami nad faworytami. Na swoim koncie mają już wicemistrza i mistrza Polski. – Pierwszy raz doświadczyłam czegoś takiego i szczerze mówiąc, brakuje mi słów, żeby to opisać. Jest to połączenie euforii z niedowierzaniem. Osiągnęłyśmy niebywały sukces. To jest dla nas duża zmiana, gdyż zawsze byłyśmy drużyną do bicia. Zawsze nasz zespół borykał się z wieloma problemami organizacyjnymi, finansowymi. Do tego dochodziły jeszcze kontuzje i tych problemów było naprawdę wiele. Ni z tego, ni z owego nadszedł jednak ten dzień, w którym wygraliśmy w Rumi, a potem odniosłyśmy cztery następne zwycięstwa – cieszy się libero AZS, Magdalena Saad. –  W grudniu powiedziałam, że jest w zespole potencjał, ale potrzeba czasu. Teraz widać efekty naszej pracy. Zaczęłyśmy grać ostrą zagrywką, co przekłada się na wszystkie inne elementy. Popełniamy mniej błędów, nie dając rywalkom punktów za darmo. Po trzecie,  coraz lepiej rozumiemy się na boisku, a po czwarte,  sporo do zespołu wnoszą zmienniczki. To wszystko składa się na dobre wyniki. Nie można mówić, że my miałyśmy szczęście w meczach z Aluprofem i Muszynianką. My po prostu byłyśmy lepsze – dodaje Dominika Kuczyńska.

Wychowanka Łódzkiego Klubu Sportowego grająca w AZS na pozycji libero w meczu w Muszynie została wybrana najlepszą zawodniczką spotkania. – Nie ukrywam, że było to dla mnie bardzo duże wyróżnienie. Ta nagroda będzie mi przypominać fantastyczne chwile, masę emocji oraz radości. Cieszę się z tego, że doceniono moją prace, że ktoś zauważył, że się staram i przyłożyłam się do zwycięstwa zespołu. Zawsze chciałam mieć taką nagrodę na półce i skoro już ją mam, to jest pełnia szczęścia. Ale oczywiście nie spocznę na tym, będę dokładać kolejne cegiełki do kolejnych zwycięstw. W zasadzie z tej nagrody cieszę się dopiero teraz, bo na początku liczyło się przede wszystkim zwycięstwo AZS-u – twierdzi Saad.

Białostoczanki są obecnie piąte w tabeli PlusLigi, jednak nie mają zbyt dużej przewagi nad przedostatnim zespołem. Tabela ekstraklasy po ośmiu kolejkach, nie licząc ostatniej pozycji zajmowanej przez TPS Rumia, jest mocno spłaszczona. – I tutaj właśnie powinien pojawić się realizm, bo po tej euforii trzeba zejść na ziemię. Liga w tym roku jest bardzo wyrównana, każdy może urwać punkty każdemu i każdy ma wzloty i upadki. Dlatego też trzeba być bardzo ostrożnym i do każdego meczu trzeba podchodzić z wielką uwagą, bo jeszcze może się dużo zdarzyć. W zasadzie ciężko przewidzieć, co będzie dalej. To, że wygrałyśmy pięć spotkań z rzędu, nie oznacza, że za miesiąc będziemy w tym samym miejscu – przyznaje libero białostockiego zespołu. – Apetyt rośnie w miarę jedzenia i po pięciu zwycięstwach marzy mi się czołówka i zaczynam wierzyć, że jest to możliwe. Ale nie chcę wybiegać tak daleko w przyszłość. Chcę cieszyć się z każdego zdobytego punktu. Mówienie o jakiś wysokich miejscach w tym momencie to byłaby pycha i zbytnia nieostrożność. Najważniejszy jest każdy najbliższy mecz, a co nam przyniesie koniec ligi, to zobaczymy.



W piątek białostoczanki zagrają z MKS Dąbrowa Górnicza, brązowym medalistą ubiegłorocznych rozgrywek. – To jednak niebanalny przeciwnik. Nie chciałabym, by ktoś wywierał na nas presję, to nikomu nie służy. Pojawia się nerwowość, a za nią błędy. Fajnie jest, jak wygrywamy, ale mam nadzieję, że kibice będą śledzić nasze występy ze spokojem, nie odwrócą się w razie niepowodzenia – twierdzi Dominika Kuczyńska. – Trzeba sobie stawiać wysokie cele, a nie minimalistyczne. Nawet jeśli są na wyrost, dodatkowo mobilizują, pozwalają dokonać czegoś, co może się wydawać niemożliwe. Zespół pokazał charakter, ambicję i dobrą grę. Miejsce w pierwszej piątce nie jest więc abstrakcją”. Inna sprawa czy klub jest przygotowany na grę w europejskich pucharach. Centrostal Bydgoszcz ma wielkie ambicje, a drugi raz musiał się wycofać, by zachować budżet na ligę. Ale to na razie rzecz marginalna, liczy się to, aby AZS miał swój najlepszy sezon – dodaje środkowa AZS.

Cały wywiad Miłosza Karbowskiego z Dominika Kuczyńską
w Gazecie Współczesnej
Cały wywiad Tomasza Piekarskiego z Magdaleną Saad
w białostockiej Gazecie Wyborczej

źródło: Gazeta Współczesna, gazeta.pl, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-01-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved