Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Kolejny powrót Waldemara Wspaniałego do Kędzierzyna-Koźla

Kolejny powrót Waldemara Wspaniałego do Kędzierzyna-Koźla

fot. archiwum

Po niedosycie, jaki pozostawił za sobą finał PP, podopieczni Krzysztofa Stelmacha muszą znów zewrzeć szyki, by dalej walczyć o czołowe pozycje w Pluslidze. Z kolei siatkarze Delecty już wykonali plan minimum na ten sezon, czyli awansowali do czołowej „szóstki".

W pierwszym meczu tych drużyn kędzierzynianie wygrali po zaciętym spotkaniu 3:2, ale wtedy ich forma była, delikatnie mówiąc, falująca. Początek nowego roku jest jest dla nich zdecydowanie bardziej udany, o czym świadczą już nie tylko wyniki, ale poziom, jaki prezentują podczas pojedynków czy to w Pluslidze, czy w Pucharze CEV. Mimo wszystko, w finale krajowego pucharu kilku zawodników wykazywało pierwsze symptomy zmęczenia a fakt, że na ławce w niedzielnym meczu przeciwko Skrze znalazł się nawet Michał Ruciak mówi sam za siebie. Ciekawe, że trener Stelmach cały czas nie może wykrystalizować pary odpowiedzialnej za przyjęcie. Po kontuzji Sebastiana Świderskiego o miejsce obok Ruciaka walczyli Tine Urnaut i Brazylijczyk Idi, ale kiedy w końcu ten drugi doszedł do optymalnej formy, słabszy dzień przytrafił się reprezentantowi Polski. Podobnie wygląda sytuacja z atakującym Jakubem Jaroszem, którego uznano za bohatera półfinałowego starcia z częstochowianami, ale już dzień później wypadł blado. Cieszy natomiast fakt, że do wysokiej dyspozycji wrócił Paweł Zagumny, uznany za najlepszego rozgrywającego turnieju. – Puchar Polski już za nami. Teraz czekają nas następne wyzwania. Jest jeszcze Puchar CEV i walka o mistrzostwo Polski. Nie spoczniemy na laurach. Głęboko wierzę w to, że będziemy bić się o najwyższe miejsca i zrealizujemy ten cel, który był postawiony przed nami na początku sezonu. Mam nadzieję, że będzie czas, żeby choć troszkę potrenować, bo na tę chwilę, mogę powiedzieć, że brakuje mi po prostu zwykłego treningu – prostą, ale skuteczną metodę na sukces zdradził libero Piotr Gacek, tylko skąd wziąć ten czas, skoro rozgrywki pędzą jak szalone?

Siatkarze z Bydgoszczy, dla odmiany, nie muszą się martwić o zmęczenie występami w Pucharze Polski, bo rywalizację zakończyli już pierwszego dnia, przegrywając w kiepskim stylu z drużyną Marka Kardosa. To sprawiło, że mieli kilka dni więcej odpoczynku, choć nie wiadomo, czy trener Wspaniały nie spożytkował tego czasu na mocniejszy trening przed następną fazą. W każdym razie jeszcze w ubiegłym tygodniu, głównie przeciwko Resovii, świetnie zaprezentowali się środkowi. Prawdziwy renesans formy przeżywał kończący w tym roku 34 lata Słowak Michal Cerven, który pierwszą część sezonu spędził na ławce rezerwowych. Ale przed nim jak i jego kolegami niełatwe zadanie, bo w ZAKSIE grają Patryk Czarnowski i Jurij Gladyr, czyli najlepsza para środkowych w ekstraklasie, a przynajmniej najlepiej zgrana ze swoim rozgrywającym. Ponadto, cały czas trwa walka o miejsce w pierwszym składzie między innym weteranem – Grzegorzem Szymańskim a Dawidem Konarskim. Początek sezonu wskazywał nawet, że to młodzian będzie pierwszą armatą bydgoszczan, ale, oby z racji wieku, przytrafiały mu się też słabsze występy (nie mylić z występkami). Wizyta w Kędzierzynie to 123 powrót Waldemara Wspaniałego do miejsca, gdzie odnosił największe sukcesy w karierze trenerskiej. Może nadszedł czas, by miasteczko na Opolszczyźnie nie kojarzyło się już tylko z przeszłymi wydarzeniami…

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-01-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved