Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Izabela Bełcik: Mecz był bardzo dziwny

Izabela Bełcik: Mecz był bardzo dziwny

fot. archiwum

Zwycięstwo nad drużyną MKS-u Dąbrowa Górnicza, w ostatnim meczu 8. kolejki PlusLigi Kobiet sprawiło, że zespół Trefla Sopot został nowym liderem ekstraklasy. Oto, co na konferencji prasowej po meczu, powiedzieli trenerzy i zawodniczki obu zespołów.

Izabela Bełcik (Atom Trefl Sopot): – Jestem bardzo szczęśliwa, że wygrałyśmy 3:1 w Dąbrowie Górniczej i zwycięstwo to sprawiło, ze jesteśmy liderem tabeli. Mecz był na początku bardzo dziwny, zdobywałyśmy punkty seriami – raz my, raz drużyna z Dąbrowy Górniczej, te serie były po cztery, po pięć punktów. Nie potrafiłyśmy utrzymać gry po swojej stronie i przegrałyśmy go 21:25. W pozostałych setach ustawiłyśmy sobie grę zagrywką, blokiem. Do tego doszła obrona oraz ataki Neriman Ozsoy.

Alessandro Chiappini (trener Atomu Trefla Sopot): – Jestem bardzo zadowolony z osiągniętego rezultatu, obawiałem się tego meczu. Zagraliśmy bardzo agresywnie, zareagowaliśmy odpowiednio pomimo przegranego pierwszego seta. W pierwszych dwóch setach gra nie wyglądała po nasze myśli natomiast w trzecim i czwartym nasza zagrywka była bardzo dobra. Pomimo zwycięstwa, chciałbym pogratulować drużynie z Dąbrowy Górniczej podbicia dużej ilości piłek w obronie, po bloku – to trzeba docenić.

Joanna Staniucha-Szczurek (MKS Dąbrowa Górnicza): – Gratuluję zespołowi z Sopotu zwycięstwa, dzisiaj pokazały jak fajnie można grać w siatkówkę. Mi jest ciężko cokolwiek powiedzieć, jest mi wstyd za naszą postawę. Na pewno o wyniku zadecydowało przyjęcie zagrywki, dziewczyny z Sopotu przysłowiowo nas pogoniły. Pierwszy set nie wyglądał źle w naszym wykonaniu, udało się go wygrać, nawiązaliśmy walkę, a później przeważał zespół z Sopotu i zasłużenie wygrał.



Waldemar Kawka (trener MKS Dąbrowa Górnicza): – Gratuluję drużynie z Sopotu odniesionego zwycięstwa. Nasza dobra gra przez półtora seta to za mało, żeby wygrać z częściowo osłabionym zespołem Atomu Trefla Sopot. W trzecim i czwartym secie bardzo trudna zagrywka drużyny z Sopotu spowodowała, że my nie mieliśmy przyjęcia i nasza gra z każdą minutą stawała się coraz gorsza. Nie potrafiliśmy sforsować ani bloku, ani umieścić piłki w placu – rywalki bardzo dobrze broniły. Ten kto zagrywa bardzo trudną zagrywką, często wygrywa. My trochę z konieczności graliśmy w eksperymentalnym ustawieniu, widać było, że brakowała nam dzisiaj przyjęcia.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved