Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > rozgrywki młodzieżowe > Skra Bełchatów mistrzem woj. łódzkiego juniorów

Skra Bełchatów mistrzem woj. łódzkiego juniorów

fot. archiwum

W miniony weekend w bełchatowskiej hali „Energia" rozegrany został Finał Mistrzostw Województwa Łódzkiego Juniorów. Do organizacji turnieju zgłosiły się wszystkie biorące w nim udział drużyny. Do wyłonienia gospodarzy potrzebne było losowanie.

Już pierwszy mecz dostarczył i kibicom i zawodnikom wielu emocji. Na parkiecie spotkały się bowiem dwie drużyny miejscowego Energetycznego Klubu Sportowego, Skra I – złożona z zawodników Młodej Ligi oraz Skra II w juniorskim składzie rocznika ’93. Łudzące wrażenie może obrazować zwycięski wynik 3:0 dla pierwszej Skry. Drużyna „II" świetnie prezentowała się i w ataku i w bloku, a to za sprawą Michała Ślipka na prawym wespół z Kacprem Turobosiem na lewym skrzydle i Mateuszem Bogusem z środka. Niestety, na atomowe ataki Janusza Górskiego i Macieja Ignatowskiego nie znaleźli odpowiedzi przez cały mecz.

Drugie spotkanie zapowiadało się na dużo bardziej zacięte i takie też się zapowiadało. Fetę na trumnach sprawili swoim ulubieńcom kibice z Tomaszowa, meldując się w Bełchatowie liczną grupą. Pierwszy set za sprawą nieźle grających na przyjęciu Andrzejczaka i Chabra padł łupem łodzian. Druga partię wygrali tomaszowianie w stosunku 21:25, dzięki świetnej grze swojego środkowego Jakuba Orzechowskiego i atakującego Wiktora Musiała. Trzeci set także padł łupem Wikinga. Charakter pokazali jednak gracze Wifamy doprowadzając do tie-breaka, w którym musieli uznać wyższość swoich rywali.

Drugi dzień otworzyła rywalizacja drugiej Skry i Wikinga, rywalizacja na parkiecie jak i na trybunach. Kibice bełchatowian także postanowili kibicować swoim ulubieńcom, lecz uzbrojona w bębny i gardła ekipa z Tomaszowa nie miała sobie równych. Tym razem rozgrywający Wikinga Mateusz Badowski miał wsparcie na obu skrzydłach, z środka i środka drugiej linii. Tworząc zagrożenie ze wszystkich stref, bełchatowianie zdołali wyrwać przeciwnikom zaledwie seta. Mecz efektownie z środka zakończył kapitan Wikinga, Jacek Wieczorek.



W drugim meczu spotkały się rywalizujące przed tygodniem w półfinałach drużyny Skry I i łódzkiej Wifamy. Pierwszy set był pojedynkiem ze skrzydeł. W ataku nieźle prezentowali się i Emilian Wota z Wifamy i Maciej Ignatowski ze Skry. Na zagrywce szalał Janusz Górski, dodając Skrze kolejne oczka. Brak obrony i asekuracji własnych ataków nie pozwoliły łodzianom na zdobycie w tej partii więcej niż siedmiu oczek. Drugi set to także triumf Bełchatowa. Asami serwisowymi popisywał się także Michał Koźmiński, z środka pomagał kolegom Jędrzej Maćkowiak. Nawet błąd ustawienia nie przeszkodził gospodarzom wygrać seta, choć po nerwowej końcówce. Trzeci set to znów błędy Wifamy i bezwzględna gra na skrzydłach Skry.

Trzeciego dnia w Energii pojawiło się najwięcej sympatyków bełchatowskiej siatkówki. Gospodarze imprezy uświetnili rozgrywki oprawą zarezerwowaną mogłoby się wydawać jedynie dla spotkań PlusLigi. Dzień finału i na parkiecie i poza nim miał charakter prawdziwego święta, święta na miarę finału województwa. Oba mecze zakończyły się równie emocjonującymi tie-breakami. Pierwsze spotkanie toczyło się o 3. miejsce w grupie i dalszą grę w mistrzostwach Polski. Skra bez większych kłopotów wygrała wysoko dwa pierwsze sety. W kolejnych partiach łodzianie zaskoczyli Skrę świetną grą z środka. Szczególnie Bartosz Kuron siał spustoszenie na środku siatki. Skra mimo porażki w kolejnych dwóch odsłonach, podniosła się i zapasem czterech punktów wygrała swój najważniejszy mecz turnieju. Spotkanie zakończył efektownym atakiem Michał Ślipek, choć nie należy zapominać o rozgrywającym Adamie Szałańskim, który posyłał piłki do swoich atakujących przez cały turniej.

W drugim niedzielnym spotkaniu, toczącym się o miejsce 1., walka pomiędzy Skrą I a Wikingiem była równie zacięta. W każdym z setów nie brakowało soczystych ataków, nieprawdopodobnych obron, sprytnych kiwek czy zagrywek przynoszących bezpośrednio punkty. Wielkim sercem do gry wykazał się Michał Owczarek, którego kibice raz po oraz nagradzali brawami za kolejne świetne akcje. Genialną grą w defensywie popisał się tomaszowski libero – Patryk Szczepaniak, któremu przyszło udawało się bronić niezwykle efektowne i dynamiczne ataki i Górskiego, i Koźmińskiego, i Kozłowskiego. Naprawdę dobre zawody rozegrał także na lewym skrzydle Kacper Ronek – przyjmujący Tomaszowa. Niestety dla gości, w meczu znalazło swoje potwierdzenie stare siatkarskie porzekadło: kto nie wygrywa 3:0, przegrywa 2:3 i tak po dwóch świetnych odsłonach, w kolejnych trzech lepszą grę pokazała Skra, która wygrała mecz i cały turniej.

Wyniki końcowe:
EKS Skra I Bełchatów – ESK Skra II Bełchatów 3:0
Wifama Łódź – Wiking Joka Tomaszów Mazowiecki 2:3

EKS Skra II Bełchatów Wiking – Joka Tomaszów 1:3
EKS Skra I Bełchatów – Wifama Łódź 3:0

EKS Skra II Bełchatów – Wifama Łódź 3:2
EKS Skra I Bełchatów – Wiking Joka Tomaszów Mazowiecki 3:2

Kolejność końcowa:
1. EKS Skra I Bełchatów – awans do ćwierćfinałów MP
2. Wiking Joka Tomaszów Mazowiecki – awans do 1/8 finału MP
3. EKS Skra II Bełchatów – awans do 1/8 finału MP
4. Wifama Łódź

Kwadrans po ostatnim gwizdu odbyła się także miła uroczystość wręczenia pucharu, pamiątkowych medali oraz nagród indywidualnych:

Nagrody indywidualne:
Michał Koźmiński (EKS Skra I Bełchatów)
Patryk Szczepaniak (Wiking Joka Tomaszów Mazowiecki)
Mateusz Bogus (EKS Skra II Bełchatów)
Dawid Dobrowolski (Wifama Łódź)

MVP: Janusz Górski (EKS Skra I Bełchatów)


O małe podsumowanie specjalnie dla naszego portalu zgodził się najlepszy zawodnik turnieju:

Gratuluję zdobycia tytułu MVP.

Janusz Górski:Dziękuję, ale moja nagroda nie jest najważniejsza. Cieszy zwycięstwo w dzisiejszym meczu, który okazał się dla nas bardzo, bardzo ciężki, cieszy nas zwycięstwo w całym turnieju.

Po przegraniu drugiego seta ani wynik ani wasza gra nie wyglądała najlepiej.

Pewnie tak, ale my nigdy nie odpuszczamy i wierzymy do końca w siebie i swoją grę.

Co teraz przed waszą drużyną? Ciężkie treningi? Myślicie już o ćwierćfinałach?

Myślę, że teraz czeka nas mały odpoczynek (śmiech) ale rzeczywiście teraz przed nami trudny i pracowity okres, oby owocny.

Zobaczymy Skrę w wielkim Finale Mistrzostw Polski Juniorów?

Bardzo byśmy sobie tego życzyli i z pewnością zrobimy wszystko, żeby dotrzeć aż do finału, ale… co będzie to się okaże.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
rozgrywki młodzieżowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-01-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved