Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > PlusLiga Kobiet: Trzy punkty i pozycja lidera dla „Atomówek”

PlusLiga Kobiet: Trzy punkty i pozycja lidera dla „Atomówek”

fot. archiwum

W ostatnim spotkaniu 8. kolejki PlusLigi Kobiet siatkarki MKS-u Dąbrowa Górnicza uległy ekipie Atomu Trefla Sopot 1:3. Zdobywając kolejne trzy 'oczka' sopocianki wykorzystały swoją szansę i wyprzedziły w tabeli dotychczasowe liderki z Muszyny.

Początek seta miał bardzo wyrównany przebieg. Do stanu 5:5 obie ekipy grały punkt za punkt i kończyły swoje akcje w ataku. Błąd w polu serwisowym Natalii Kurnikowskiej oraz blok Eweliny Sieczki na Joannie Staniusze-Szczurek dały „atomówkom" dwupunktowe prowadzenie 7:5. Po pierwszej przerwie technicznej trwało natarcie przyjezdnych, które po ataku Meryem Boz powiększyły prowadzenie do czterech „oczek" (9:5). Dąbrowianki zniwelowały przewagę do jednego punktu po asie serwisowym Małgorzaty Lis (8:9). Kolejne punkty zdobyły sopocianki, a gospodynie nie potrafiły sobie poradzić z mocnymi serwisami Amaranty Navarro Fernandez, wówczas to Trefl powiększył przewagę do sześciu punktów (15:9). Podopieczne trenera Waldemara Kawki nie kończyły ataków i często nadziewały się na szczelny blok drużyny gości. Zmiana na pozycji atakującej (Agata Karczmarzewska-Pura za Izabelę Żebrowską ) oraz czas wzięty przez trenera Waldemar Kawkę wniosły nieco ożywienia w poczynania dąbrowianek. Dwa punktowe bloki Natalii Kurnikowskiej na Kindze Maculewicz sprawiły, że przy stanie 12:15 o przerwę na żądanie poprosił trener Alessandro Chiappini. Na drugiej przerwie technicznej Atom prowadził 16:14, lecz kolejne cztery punkty zdobyła drużyna gospodyń dzięki dobrym serwom Ivany Plchotovej i było 18:16 dla drużyny z Zagłębia. Wówczas o przerwę poprosił trener Atomu i przyniosło to częściowy efekt bowiem jego podopieczne po dwóch asach Neriman Ozsoy i ataku Kingi Maculewicz odrobiły straty i prowadziły 19:18. Dąbrowianki nie pozostały dłużne i po bardzo dobrej grze Małgorzaty Lis na środku siatki doprowadziły do remisu 20:20. Końcówka tego seta to popisowa gra miejscowej ekipy, która po serii zagrywek Agaty Karczmarzewskiej-Pury oraz Natalii Kurnikowskiej nie oddała wypracowanej przewagi i odniosła zasłużone zwycięstwo w premierowej odsłonie.

Druga partia spotkania podobnie jak pierwsza miała wyrównany przebieg. Obie drużyny kończyły ataki własne i nie popełniły błędów przez co mecz mógł się podobać. Na pierwszej przerwie technicznej po ataku wychowanki dąbrowskiego klubu Eweliny Sieczki przyjezdne prowadziły 8:7, a po asie serwisowym Neriman Ozsoy sopocianki objęły dwupunktowe prowadzenie 12:10. Na drugiej przerwie technicznej dwa punkty dzieliły obie ekipy, było 16:14 dla Trefla. Dobre serwy Amaranty Navarro Fernandez oraz atak tej zawodniczki sprawiły, że przyjezdne powiększyły przewagę do czterech punktów (18:14) i o przerwę na żądanie poprosił trener Waldemar Kawka, który dokonał zmiany na pozycji przyjmującej (za Joannę Staniuchę-Szczurek weszła Matea Ikić ). Dwa punkty zdobyte przez miejscową drużynę przyczyniły się do wzięcia czasu przez trenera drużyny przyjezdnej i jak się później okazało było to dobre posunięcie. Przyjezdne dominowały do końca tego seta, mocna zagrywka oraz dobra gra w obronie przyczyniły się do ich zwycięstwa w tym secie.

Trzecia partia meczu rozpoczęła się po myśli przyjezdnych, które po serii zagrywek Amaranty Navarro Fernandez prowadziły 3:0. Gospodynie nie pozostały dłużne i wyrównały stan seta na 5:5 po… autowym ataku Fernandez. As serwisowy Eweliny Sieczki przyczynił się do czteropunktowego prowadzenia Trefla 12:8. Dąbrowska ekipa myliła się w polu ataku jak i zagrywki często też nadziewała się na szczelny blok przyjezdnych. Dwa asy serwisowe Izabeli Bełcik zapewniły przyjezdnym pięć „oczek" przewagi (16:11) na drugiej przerwie technicznej. Zmiany w składzie gospodyń oraz przerwy na żądanie na niewiele się zdały. Niemal z każdą akcją sopocianki powiększały swoją przewagę, a po ataku Kingi Maculewicz ze środka było 18:12 i jasnym się stało, że drużyna gości nie przegra tego seta. Ostatni punkt w tym secie zdobyła Fernandez i Trefl objął prowadzenie w meczu 2:1.



W czwartym a zarazem ostatnim secie spotkania dominacja i przewaga przyjezdnych nie podlegała żadnej dyskusji. Ekipa z Sopotu poszła za ciosem i po wygranych dwóch poprzednich partiach nie zamierzała zwalniać narzuconego przez siebie tempa. Gospodynie miały problemy z poprawnym przyjęciem zagrywki Amaranty Navarro Fernandez i na pierwszej przerwie technicznej przegrywały 1:8. Zwieszone głowy miejscowych zawodniczek oraz brak wiary w odwrócenie losów tego seta mówiły wszystko, w MKS-ie nie było zawodniczki, która poderwałaby drużynę do skutecznej i efektownej gry. Trefl z kolei niepodzielnie górował na boisku i powiększał przewagę. Na drugiej przerwie technicznej było 16:5 po autowym ataki Matei Ikić. Po przerwie technicznej gra nie uległa zmianie, podopieczne trenera Alessandro Chiappiniego po minięciu Izabeli Bełcik prowadziły 22:9. Dwa ostatnie punkty w tym meczu zapisała na swoje konto najlepsza zawodniczka meczu Neriman Ozsoy . Dzięki temu zwycięstwu Trefl został samodzielnym liderem PlusLigi Kobiet.

MVP meczu wybrano Ozsoy Neriman.

MKS Dąbrowa Górnicza – Atom Trefl Sopot 1:3
(25:21, 20:25, 13:25, 10:25)

Składy zespołów:
MKS Dąbrowa Górnicza: Kurnikowska (8 pkt.), Szczurek (5), Lis (10), Muhlsteinova (3), Żebrowska (6), Plchotova (6), Strasz (libero) oraz Pura (9), Liniarska (2), Haładyn i Ikić (2)
Atom Trefl Sopot:
Bełcik (4 pkt.), Maculewicz (17), Navarro (7), Neriman (22), Sieczka (14), Boz (3), Maj (libero) oraz Śliwa M. (1), Śliwa I. i Nuszel (4)

Zobacz również:
Wyniki 8. kolejki oraz tabela PlusLigi Kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-01-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved