Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > II liga M: Kęczanin Kęty wygrał i jest wiceliderem

II liga M: Kęczanin Kęty wygrał i jest wiceliderem

fot. archiwum

W sobotę 22 stycznia seniorzy Kęczanina pokonali na własnym parkiecie drużynę STS Skarżysko-Kamienna. Gospodarze nie dali urwać sobie ani jednego seta. Ta wygrana dała kęczanom kolejne trzy punkty i powrót na fotel wicelidera czwartej grupy II ligi.

Siatkarze znad Soły wyprzedzili zespół Karpaty Krosno, który w czternastej kolejce poniósł porażkę w Radomiu i traci do kęckiej drużyny tylko jeden punkt. Bardzo duże znaczenie dla ostatecznego kształtu tabeli będzie więc miał mecz z SMS PZPS Spała II. Spotkanie odbędzie się już w najbliższą sobotę (29 stycznia) w hali OSiR-u w Kętach.

Już na początku pierwszego seta widać było, że STS nie będzie dla kęczan najłatwiejszym przeciwnikiem. Pierwszy punkt atakiem ze środka zdobył Akala. W polu serwisowym pojawił się wtedy Brojek i z jego zagrywki Skarżysko urwało UMKS-owi trzy kolejne piłki. Kiedy na tablicy wyświetliło się 4:0 dla gości, o czas poprosił trener Błasiak. Gospodarze wznowili grę bardzo zmobilizowani, szybko odrabiając straty po bloku Szpyrki i podwójnym błędzie w szeregach rywali (4:4). Ten moment był przełomowy dla całego seta. Kęczanie zaczęli doskonale grać na przyjęciu, popisując się skutecznym blokiem i budując znaczną przewagę. Po zagraniu Błasiaka w sam róg boiska, rywale podarowali UMKS-owi dziesiąte oczko, dotykając taśmy, po czym kapitan kęczan znowu zapunktował, tym razem blokiem (11:6). Rosnące prowadzenie gości zupełnie rozbiło reprezentantów Skarżyska. Trener Urbański próbował ratować sytuację, dokonując zmian. Na parkiecie najpierw pojawił się Golonka za Marcina Szumielewicza, a chwilę później Misztal za Piekarczyka. Nie wpłynęło to jednak na poprawę gry po stronie STS-u. Kiedy, po autowym ataku Migdalskiego, gospodarze zdobyli dwudziesty punkt, reprezentanci Skarżyska mieli ich na swoim koncie zaledwie osiem. Potem na zagrywkę wszedł Misztal, posyłając na stronę kęczan trudne piłki i zdobywając dla swojej drużyny cztery oczka z rzędu (22:15). Nie wpłynęło to jednak na przesądzony już wynik tej odsłony. Pierwszego setbola dla gospodarzy wywalczył Błasiak, po atomowym ataku z lewego skrzydła. Ostatnia piłka należała do Kubicy, który zakończył partię wynikiem 25:17 zagraniem ze środka.

W drugiej odsłonie wyraźnie dominowali gospodarze. Siatkarze STS-u zupełnie nie potrafili znaleźć argumentów do gry kontrą. Po stronie Kęczanina skutecznym blokiem punktowali natomiast Szpyrka i Biegun, a Kapuśniak posyłał w parkiet gości sprytne kiwki. Na pierwszą w tym secie przerwę, o którą poprosił szkoleniowiec gości, siatkarze schodzili przy stanie 11:4 dla Kęt. Potem na zagrywkę wszedł Migdalski i STS minimalnie odrobił straty (12:8), zmuszając trenera Błasiaka do wzięcia czasu. Przerwa jeszcze bardziej zmobilizowała kęczan. Po kilku popisowych akcjach w wykonaniu kapitana gospodarzy, przez blok Skarżyska przebił się z kolei Biegun, zdobywając dla UMKS-u dwudziesty punkt (20:14). Zupełnie odrzuceni od siatki goście, w końcówce seta próbowali ratować sytuację. Akala krótką urwał jeszcze kęczanom dwa oczka, jednak – dobrze dysponowany w tym fragmencie gry – Biegun zapunktował po raz kolejny mocnym uderzeniem w róg parkietu, a seta na korzyść Kęt ostatecznie rozstrzygnął Guzdek (25:18).



Jak przyznają sami trenerzy, prawdziwa walka zaczęła się dopiero w trzecim secie. Kęczanie ponownie rozpoczęli partię od prowadzenia, a po asie serwisowym Guzdka i zagraniu w siatkę przez Michała Szumielewicza było już 5:2. Udane akcje atakującego STS-u – Golonki oraz Migdalskiego i dwa proste błędy po stronie UMKS-u pozwoliły gościom zbliżyć się do rywali na dwa punkty (12:10). Kęczanie do połowy partii zdołali jednak zachować bezpieczne prowadzenie dzięki doskonale grającym w ofensywie Biegunowi i Szpyrce (19:16). Kiedy po zepsutej zagrywce Szumielewicza, na tablicy widniało już 20:18 dla Kęt, w szeregi UMKS-u wkradło się rozluźnienie. Dwa serwisy posłane w siatkę i autowy atak Kubicy wystarczyły żeby Skarżysko odrobiło straty (22:22). Potem kęczanie popełnili błąd w rozegraniu, a Guzdek przebił piłkę poza linię boczną, ofiarowując gościom pierwszego setbola. Golonka zepsuł jednak zagrywkę (24:24). Kolejną okazję do zakończenia partii goście mieli po ataku w róg boiska, przypuszczonym przez Migdalskiego. Sytuację uratował Szpyrka, posyłając piłkę w środek ich parkietu (25:25). Trzeciego setbola, zmarnowali sami reprezentanci STS-u dotykając siatki. Kęczanie zdołali również obronić dwa następne, wywalczone po skutecznych zagraniach Piekarczyka. Przy stanie 29:29 nastąpiło odwrócenie sytuacji. Z lewego skrzydła zaatakował Guzdek i Kęczanin miał wreszcie pierwszą piłkę setową i meczową. Partię i całe spotkanie – wynikiem 31:29 i 3:0 – blokiem na rywalach zakończył Szpyrka.

UMKS Kęczanin Kęty – STS Skarżysko-Kamienna 3:0
(25:17, 25:18, 31:29)

Składy zespołów :
Kęczanin: Kapuśniak, Guzdek, Szpyrka, Biegun, Błasiak, Kubica, Puchała (libero) oraz Gawina, Mamica, Bogacz, Faron i Węgliński
STS: Szumielewicz Marcin, Brojek, Piekarczyk, Akala, Szumielewicz Michał, Migdalski, Maciejewski (libero) oraz Waligóra, Golonka i Misztal

Po meczu powiedzieli:

Marek Błasiak (prezes klubu i pierwszy trener UMKS Kęczanin Kęty):  – W dwóch pierwszych setach Skarżysko popełniło bardzo dużo błędów własnych. U nas zagrywka i przyjęcie funkcjonowały na dobrym poziomie, co dało nam dość łatwe punkty. Skutecznie graliśmy z kontry i wykorzystywaliśmy sporo piłek rozegranych na drugą stronę, tworząc ogólnie pozytywny obraz gry w dwóch pierwszych setach. Natomiast w trzeciej partii widoczna była dekoncentracja w szeregach naszego zespołu. Potem udało nam się dość szczęśliwie odskoczyć. Po serii dobrych wybloków i akcji w obronie dostaliśmy od przeciwnika prezent w postaci wyniku 19:13 dla nas. Niestety, nie byliśmy w stanie zamienić na punkt w miarę łatwej piłki i po dwóch kolejnych asach serwisowych STS-u rozpoczęła się prawdziwa gra. Mieliśmy problemy z kończeniem kontr i w wyniku tego musieliśmy odpierać pięć setboli z rzędu. W końcówce wybroniliśmy na szczęście dwie trudne piłki, zapisując na swoim koncie cenne trzy punkty. Ze swojej strony chcę serdecznie podziękować zespołowi, szczególnie za bardzo dobrą grę w piłkach setowych dla Skarżyska-Kamiennej.

Zobacz również:
Wyniki 14. kolejki gr. 4 II ligi M i tabela

źródło: sportowe-kety.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-01-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved