Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > Bartosz Kurek: Zamazaliśmy plamę z zeszłego roku

Bartosz Kurek: Zamazaliśmy plamę z zeszłego roku

fot. archiwum

Skra Bełchatów po dość jednostronnym pojedynku pokonała ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle i zdobyła Puchar Polski. - Musimy zastanowić się jak utrzymać pewność siebie i z polskich parkietów przenieść ją na te europejskie - stwierdził po meczu Bartosz Kurek.

Mistrzowie Polski w trzech setach rozprawili się z podopiecznymi Krzysztofa Stelmacha i wraz z ostatnim gwizdkiem sędziego mogli cieszyć się z kolejnego wywalczonego trofeum. – Wynik pokazuje, że królowaliśmy dzisiaj na boisku, ale nie do końca tak było. Każda akcja była dla nas ważna i bardzo ciężko wypracowana. To, że wygrywaliśmy wysoko nic nie znaczy. Pracowaliśmy przez długi okres czasu, żeby dojść do tego finału. Mogę tylko pogratulować drużynie przeciwnej, bo każdy klub, który przyjechał do Warszawy zaprezentował się z bardzo dobrej strony – powiedział po spotkaniu kapitan Skry Bełchatów.

W poprzednim roku bełchatowianie nie awansowali do półfinału Pucharu Polski, który zdobył Jastrzębski Węgiel. – Po zeszłorocznych rozgrywkach pozostał lekki niesmak. Graliśmy w pierwszym meczu z Rzeszowem bardzo kiepsko, a oni wykorzystali to bezwzględnie i później ciężko nam było odrobić straty w drugim meczu. Cieszymy się bardzo, że w końcu puchar wrócił do nas – oznajmił Mariusz Wlazły.

W meczu półfinałowym, gdzie podopieczni Jacka Nawrockiego zmierzyli się z Asseco Resovią Rzeszów małe kłopoty ze zdrowiem miał Bartosz Kurek, któremu doskwierały bolesne skurcze. – Miałem problemy nie tylko z łydką, ale z całymi nogami. Dobrze, że dostałem od trenera szansę na trochę odpoczynku w końcówce trzeciej partii. Cieszymy się z tej wygranej, bo tak, jak każde zwycięstwo jest ono okupione uszczerbkami czy to na zdrowiu fizycznym czy psychicznym. Jednak jesteśmy bardzo zadowoleni, bo puchar wraca do Bełchatowa. Fajnie, bo zamazaliśmy plamę z zeszłego roku, kiedy przegraliśmy w kiepskim stylu – wyjaśnił najlepszy atakujący w tegorocznym Pucharze Polski i dodał: – Musimy zastanowić się jak utrzymać pewność siebie i z polskich parkietów przenieść ją na te europejskie. Tego turnieju nie zagraliśmy bezbłędnie. Mieliśmy lepsze i gorsze momenty, ale zawsze była w nas wiara. Jeżeli przeniesiemy to wszystko na europejskie parkiety, to żaden zespół nie będzie nam straszny.



W tym sezonie siatkarskich imprez jest dość dużo, stąd napięty kalendarz u większości zespołów w PlusLidze. Ta wysoka dawka spotkań może powodować osłabienie i gorsze samopoczucie zawodników. – Akurat w moim przypadku było wszystko w porządku. Trener dba o to, żeby tych obciążeń treningowych i meczowych nie było dużo. Dzisiaj i wczoraj czułem się znakomicie i chwała za to naszym trenerom – skończył Bartosz Kurek.

źródło: inf. własna, Polsat Sport

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-01-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved