Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > Paweł Zagumny i Michał Dębiec o Pucharze Polski

Paweł Zagumny i Michał Dębiec o Pucharze Polski

fot. archiwum

Po drugim spotkaniu półfinałowym Pucharu Polski zawodnicy podkreślali, że gra obu drużyn obfitowała w proste błędy. - Spotkania są zacięte, ale bezbłędnej siatkówki jest niewiele - ocenił półfinały PP kędzierzyński rozgrywający, Paweł Zagumny.

Michał Dębiec (libero, Tytan AZS Częstochowa): – Po dzisiejszym meczu widać, że zażegnaliśmy ostatni kryzys. Nie ukrywam, że bardzo nam zależało, żeby zagrać dzisiaj dobre spotkanie. Walczyliśmy ile sił, ale zabrakło nam parkietowego sprytu i cierpliwości. Gdyby dziś bardziej sprzyjało nam szczęście, równie dobrze to spotkanie mogło się zakończyć naszą wygraną i wówczas to my gralibyśmy w finale. Niestety nie ustrzegliśmy się prostych błędów i w konsekwencji przegraliśmy piłki, które powinniśmy wygrać. Te błędy przełożyły się na wynik spotkania. ZAKSA bardzo dobrze grała dziś na bloku, my nie mogliśmy ich zatrzymać. Cały czas rywale obijali nasze ręce. Chyba na niekorzyść zadziałała także specyfika tej hali. Z relacji chłopaków wynikało, że brak im punktów odniesienia przy zagrywce. Z tego brały się liczne niedokładności, przez które traciliśmy punkty. Jeśli chodzi o Idiego, który bardzo głośno mobilizował swoich kolegów, to śmialiśmy się z chłopakami z Kędzierzyna, że to taka „maskotka drużyny". Zresztą Idi to bardzo sympatyczny, wesoły człowiek. Mnie osobiście nie rozpraszał i życzę mu, żeby jutro też miał takie powody do radości. Zwycięscy jutrzejszego finału nie będę typował. Chcę żeby kibice oglądali fajne spotkanie, trwające 5 setów. Niech wygra lepszy .

Paweł Zagumny (rozgrywający, ZAKSA Kędzierzyn-Koźle): – Dzisiejsze spotkanie było bardzo zacięte z dużą ilością błędów. Niestety widać, że drużyny nie przygotowały się konkretnie do tego turnieju. Wszyscy gramy go praktycznie z marszu i dlatego te mecze po prostu nie mogą być ładne. Fakt, że spotkania są zacięte, ale bezbłędnej siatkówki jest tu niewiele. Miejmy nadzieję, że jutrzejszy finał będzie dla oka ładniejszy. Jeśli chodzi o ilość zepsutych zagrywek, to myślę że była ona podobna jak w każdym innym spotkaniu ligowym. Być może to ta nowa sala, ponieważ nie mieliśmy wczoraj tutaj treningu i dlatego potrzeba było nam więcej czasu, żeby się wstrzelić. Miejmy nadzieję, że jutro zepsujemy mniej zagrywek i że będą ona skuteczniejsze. Żeby jutro pokonać Skrę przede wszystkim musimy zagrać lepiej niż dzisiaj. Trzeba pozbyć się tych prostych błędów i wykorzystywać wszystkie łatwe piłki, które nam się przytrafiają i walczyć do końca.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-01-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved