Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > Aleh Akhrem: Moim celem jest gra w reprezentacji Polski

Aleh Akhrem: Moim celem jest gra w reprezentacji Polski

fot. archiwum

Resovia awansowała do półfinału Pucharu Polski. Jednym z ojców zwycięstwa był Aleh Akhrem, który od kilku dni cieszy się polskim obywatelstwem. Rzeszowski przyjmujący zdradził dlaczego 20 stycznia 2011 był dla niego wspaniałym dniem.

W pierwszej kolejności gratuluję ci polskiego obywatelstwa i rozumiem, że podczas tego wywiadu rozmawiamy po polsku. Co oznacza dla ciebie posiadanie polskiego paszportu?

Aleh Akhrem:Dziękuję. Jestem bardzo szczęśliwy. Od dawna było to moje marzenie i jestem zadowolony, że to marzenie się spełniło. Dla mojej przyszłości i dla całej mojej rodziny to znaczące wydarzenie, ponieważ daje mi nowe możliwości.

Niewielu zagranicznych zawodników grających w Polsce decyduje się na taki krok? Skąd więc ta decyzja i co ją podyktowało?



Od zawsze podobała mi się Polska. Macie tutaj bardzo podobną mentalność i sposób życia. Czuję się tu jak w domu. Na Białorusi często oglądałem w telewizji polską siatkówkę i marzyłem, żeby zagrać w polskim zespole czy w waszej reprezentacji. Jestem szczęśliwy, że dostałem taką szansę i zostałem obywatelem Polski. Teraz czas na kolejny cel, którym jest gra w polskiej drużynie narodowej. Mam nadzieję, że moje marzenie kiedyś się spełni.

Szczęśliwy z ciebie człowiek. Spełniają się twoje marzenia, a na dodatek dziś po raz kolejny zostałeś ojcem. Wypada mi tylko ponownie pogratulować.

Dziękuję jeszcze raz. Dzisiejszy dzień był dla mnie bardzo nerwowy. Żona dodała mi trochę dodatkowych nerwów, ale wszystko się dobrze skończyło. To moje drugie dziecko, więc cieszę się, że wszystko poszło dobrze. Teraz już się uspokoiłem. Poza tym graliśmy dziś ważny mecz. Wiedziałem, że będzie dużo walki i emocji, ponieważ Warszawa to bardzo dobra drużyna. Nie zagraliśmy dziś siatkówki, jaką potrafimy grać, zrobiliśmy dużo własnych błędów. Fajnie, że udało się wygrać i to nas wszystkich najbardziej cieszy. Dla mnie ten dzień, 20-go stycznia, to wspaniały dzień.

Wróćmy jeszcze na moment do reprezentacji. W kadrze Białorusi byłeś liderem i stanowiłeś o jej sile. Z kolei siła polskiej drużyny tkwi w zespołowości. Nie obawiasz się zmiany roli?

Można to określić w ten sposób, że Białoruś zawsze będzie dla mnie ważna, bo tam się urodziłem i wychowałem. Ale teraz mam więcej ambicji i nie są one tylko związane z zarabianiem pieniążków. Chcę coś osiągnąć w życiu prywatnym i sportowym, tak aby patrząc wstecz, niczego się nie wstydzić. Polska jest idealnym miejscem, żeby realizować te plany. Wiem, że polska reprezentacja to mocny zespół, ale chcę grać z najlepszymi. Niestety, nie wszystko zależy ode mnie. Ale nie będziemy robić dużo szumu wokół tego, że Aleh Akhrem idzie do reprezentacji. To tylko początek i w przeciągu dwóch lat wiele się może zmienić.

PlusLiga, Puchar CEV, a teraz także Puchar Polski. Trochę dużo tych meczów…

W tym sezonie jest bardzo ciężko. Uważam, że taka duża liczba meczów nie sprzyja utrzymaniu wysokiego poziomu gry. Zresztą nie tylko my, ale i inne drużyny, niektóre mecze gramy źle i nie jest to dobra jakość siatkówki. Mam nadzieję, że w przyszłym sezonie to wszystko się zmieni i będziemy mieli więcej odpoczynku. Wtedy będziemy grać równo oraz dobrze i pokażemy kibicom ładną siatkówkę.

Zespół Resovii to prawdziwa „Wieża Babel”, a jednak trenerowi udało się szybko poukładać i zgrać drużynę. W jaki sposób porozumiewacie się ze sobą?

Oj, naprawdę dużo różnorodności jest w naszej drużynie. Ja osobiście jestem szczęśliwy i dumny, że gram w tym zespole z takimi klasowymi siatkarzami. Rozmawiamy po angielsku, co dla mnie jest bardzo dobre, bo mogę się więcej nauczyć. Zespół mamy naprawdę dobry. Może czasami nie gramy równo, ale wszystko jeszcze przed nami.

W sobotę na Torwarze zagracie ze Skrą. Do tej pory jedynie wam udało się pokonać bełchatowian. Macie jakiś patent?

Wszyscy wiemy o tym, że Skra to mocny i trudny przeciwnik. Na pewno będziemy walczyć i nie pójdziemy na łatwiznę. Chcemy udowodnić, że my też jesteśmy mocnym zespołem. Zobaczymy, co przyniesie nam ten mecz. Mam nadzieję, że podejdziemy do tego spotkania na luzie i będzie w naszej grze więcej świeżości i mniej błędów. Może to właśnie zaskoczy rywali.

Czytelnicy Strefy Siatkówki w corocznym plebiscycie uznali cię za najlepszego zagranicznego zawodnika 2010 roku.

Jestem bardzo szczęśliwy i zadowolony. Każdy siatkarz cieszy się z takich sukcesów i tytułów. Naprawdę nie wiem, co powiedzieć. Chcę bardzo podziękować tym wszystkim, którzy oddali na mnie głosy. Zawsze chcę grać w siatkówkę jak najlepiej i zostawiam serce na boisku. Serdecznie dziękuję kibicom, że to zauważyli i zagłosowali na mnie.

Nie ma już żadnych formalnych przeszkód, żebyś w przyszłorocznym plebiscycie rywalizował w kategorii na najlepszego polskiego siatkarza.

– (śmiech) Tak, tak, już teraz mogę. Może się uda (śmiech). Dla mnie najważniejsza jest siatkówka i to jak gram. Teraz więcej uwagi muszę poświęcić także rodzinie: żonie i dzieciom. Bardzo cieszę się z tego, co mam. A jak będzie dalej, zobaczymy.

* z zawodnikiem rozmawiała Karina Kilińska (Strefa Siatkówka)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-01-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved