Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Trenerzy i zawodnicy o meczu w Olsztynie

Trenerzy i zawodnicy o meczu w Olsztynie

fot. archiwum

- Graliśmy drużynowo i dopóki tak było, to trzymaliśmy przeciwnika pod kontrolą - mówił po meczu z Jastrzębskim Węglem trener olsztynian, Gheorghe Cretu. - Kiedy gramy z drużynami z wyższego poziomu, gramy o wiele lepiej - przyznał Lorenzo Bernardi.

Na pomeczowej konferencji prasowej powiedzieli:

Gheorghe Cretu (trener Indykpolu AZS UWM Olsztyn): – Graliśmy drużynowo i dopóki tak było, to trzymaliśmy przeciwnika pod kontrolą. Dopóki stosowaliśmy dobrą taktykę i nie dawaliśmy im zbyt dużo okazji i pokazania ich siatkówki, to nasza gra wyglądała dobrze. Takie drużyny, z takimi zawodnikami, podejmują ryzyko i gra nagle wygląda zupełnie inaczej. W czwartym secie daliśmy im prezent, ale jestem zadowolony z drużyny. Dla mnie najważniejsze, że walczyli o każdą piłkę. Ostatni czas był dla nas dość trudny. Przez dziesięć dni kilku zawodników miało drobne problemy. Momentami na treningu miałem do dyspozycji dziewięć osób. Jestem jednak zadowolony, że zagrali w ten sposób z tak dobrą drużyną, która osiąga również dobre wyniki w Lidze Mistrzów. Myślę, że możemy być z nich dumni, niemniej jednak szkoda tych straconych punktów.

Lorenzo Bernardi (trener Jastrzębskiego Węgla): – Przed meczem rozmawiałem z moimi zawodnikami o tym spotkaniu. Powiedziałem im, że dla nas jest to najtrudniejszy mecz, odkąd dołączyłem do drużyny, ponieważ była w naszych głowach porażka z Bydgoszczą, która wyeliminowała nas z walki o szóstkę. Teraz musimy walczyć z każdym zespołem. Różnica polega na tym, że teraz gramy z zespołami z naszego poziomu i dostosowujemy się do nich. Kiedy gramy z drużynami z wyższego poziomu gramy o wiele lepiej. Teraz nie możemy grać w play-off w szóstce, ale jestem pewien, ze jesteśmy w stanie wygrać w czwartek z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle.



Paweł Siezieniewski (kapitan Indykpolu AZS UWM Olsztyn): – Jestem bardzo rozczarowany, zły. Rozpiera mnie energia w środku i podejrzewam, że nie tylko mnie, ale i cały zespół. Stanęliśmy przed szansą wygrania tego spotkania za trzy punkty. Po raz kolejny podaliśmy rękę przeciwnikowi. Wydaje mi się, że mając kontrolę zarówno w trzecim, jak i czwartym secie, znowu straciliśmy przewagę, którą ciężko wypracowaliśmy. Boli mnie to, że po raz kolejny, w newralgicznym momencie, przeciwnik idzie i podejmuje maksymalne ryzyko, które im się opłaca. Na pewno trochę pomogło im szczęście, ale przede wszystkim nie przystoi nam roztrwaniać takich przewag, jeżeli myślimy o wygrywaniu z takimi zespołami jak Jastrzębie. Parę głupich błędów, parę prostych piłek i zapraszamy ich z powrotem do gry. Nie cieszę się po tym meczu, bo wiem, że mogliśmy więcej osiągnąć. Ciężko pracowaliśmy w ostatnim czasie, przygotowując się do tych najważniejszych meczów.

Grzegorz Łomacz (kapitan Jastrzębskiego Węgla): – Cieszymy się, że po tak ciężkim meczu udało nam się wygrać. Znajdowaliśmy się w bardzo trudnej sytuacji, gdyż praktycznie byliśmy już skazani na porażkę w tym meczu. Cieszymy się , że przy takim właśnie stanie potrafiliśmy się podnieść i wywieźć stąd zwycięstwo i dwa punkty, które mogą być ważne do późniejszego rozkładu tabeli. Teraz jedziemy walczyć o Puchar Polski.

źródło: azsuwmolsztyn.com.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-01-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved