Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Podzial punktów w Olsztynie

PlusLiga: Podzial punktów w Olsztynie

fot. archiwum

Siatkarze AZS UWM Olsztyn prowadzili 2:0, i wysoko zarówno w trzecim, jak i w czwartym secie. Przegrali jednak z Jastrzębskim Węglem 2:3, tracąc dwa cenne punkty. Niedługo oba zespoły ponownie zagrają ze sobą, walcząc o utrzymanie w PlusLidze.

Pierwszy set wtorkowego spotkania pomiędzy Indykpolem AZS UWM a Jastrzębskim Węglem rozpoczął się od asa serwisowego Piotra Haina. Gospodarze na początku seta szybko obięli dwupunktową przewagę. Przy stanie 6:4 dla AZS-u i po bardzo ciekawych akcja z obu stron, świetnym atakiem z kontrataku popisał się Mitja Gasparini . Akcja ta była impulsem dla jastrzębian, którzy wykorzystali chwilowy przestój olsztynian i objęli prowadzenie. Jednopunktowe prowadzenie gości utrzymało się do przerwy technicznej. Chwila odpoczynku wyraźnie dobrze podziałała na zawodników Gheorgha Cretu. Trzy kolejne akcje padły łupem AZS-u, który objął prowadzenie 10:8. Przewaga ta utrzymywała się aż do stanu 14:13. Wtedy też zablokowany został Marcel Gromadowski i Jastrzębski Węgiel wyrównał stan seta na 14:14. W tym momencie spotkania na boisku pojawił się drugi rozgrywający gości Grzegorz Pająk, który miał tylko utrudnić przyjęcie akademikom. Po drugiej przerwie technicznej wynik pozostawał bez zmian. Przy stanie 18:17 dla gospodarzy, Dawid Gunia bardzo efektownie zablokował na środku siatki Bartosza Gawryszewskiego dzięki czemu podwyższył prowadzenie do dwóch oczek (19:17). Zdenerwowany obrotem sprawy Lorenzo Bernardi poprosił o czas dla swojego zespołu. Na nic się to zdało. Ostatecznie dzięki m.in. bardzo dobrym obronom Marcina Mierzejewskiego Indykpol AZS wygrał pierwszą partię 25:22.

Druga odsłona meczu to dominacja Indykpolu AZS. Już na samym początku seta bardzo szybko wypracowana została czteropunktowa przewaga (5:1). Punkt dający możliwość zejścia na pierwszą przerwę techniczną całkowicie wypracował Piotr Hain. Najpierw skutecznie wyblokował atak ze środka Łukasza Polańskiego, następnie sam skutecznie zaatakował i zdobył ósmy punkt dla swojej drużyny (8:4). Jednak po błędach gospodarzy na tablicy wyników szybko pojawił się stan 10:8. O czas na uspokojenie swojej drużyny poprosił Gianni Cretu. Przerwa okazała się niezwykle skuteczna. Dwa bloki Pawła Siezieniewskiego, następnie Piotra Haina pozwoliły graczom z Warmii i Mazur odbudować swoją przewagę z początku seta (12:8). Od tego momentu akademicy prowadzili bardzo mądrą i efektywną grę. Przy stanie 15:11 zablokowany został Benjamin Hardy i druga regulaminowa chwila odpoczynku odbyła się przy wyniku 16:11 dla AZS-u. W decydującej części seta siatkarze AZS-u Olsztyn nadal kontynuowali dobrą passę. Pięciopunktowa przewaga nadal została utrzymana, a przy stanie 20:15 o czas dla swojej ekipy poprosił trener przyjezdnych. Na nic się to zdało. Przy stanie 21:16 w aut zaatakował Lukas Divis i tym samym praktycznie przesądził losy seta. Przy pierwszej piłce setowej na środku siatki Dawid Gunia zatrzymał Łukasza Polańskiego i tym samym AZS triumfował 25:16.

Po dwóch bardzo dobrych setach w wykonaniu AZS-u Olsztyn kolejna partia wydawała się tylko formalnością. Jak się okazało była to złudna racja. Obie ekipy od początku trzeciej odsłony bardzo falowały swoją grą. Raz prowadzili jastrzębianie, by za chwilę oddać prowadzenie AZS. Przy stanie 16:17 w aut zaatakował, świetnie spisujący się w tym meczu, Piotr Hain (16:18). Była to pierwsza dwupunktowa przewaga gości w tym secie. Kolejne akcje to bardzo ładne wymiany ataków. Gospodarzom udało się wyrównać stan seta na 19:19. Jednak już dwie akcje później błąd w ataku popełnił Samuel Tuia a następnie Mitja Gasparini posłał asa serwisowego i przewaga Jastrzębskiego Węgla wzrosła do trzech punktów (19:22). W tym momencie trener Cretu do gry desygnował Axela Jacobsena. Nowy rozgrywając Indykpolu bardzo efektownym atakiem porwał kibiców do gorącego dopingu. Wszyscy wierzyli, że AZS wyrówna wynik i odniesie końcowe zwycięstwo. Przy stanie 25:25 zablokowany został Tuia i tym samym Jastrzębski Węgiel miał trzecią piłkę setową w górze. Jak się okazało ostatnią, ponieważ Gasparini wykorzystał kontrę i zakończył tę partię.



Czwarty set spotkania to bardzo wielkie rozczarowanie dla wszystkich kibiców zgromadzonych w hali Urania. Od samego początku akademicy objęli wysokie prowadzenie (7:2), a na pierwszą przerwę techniczną schodzili przy prowadzeniu 8:3. Przewaga olsztynian ciągle wzrastała głównie dobrej grze Pawła Siezieniewskiego. Jego asy serwisowe, bloki i mocne ataki przyczyniły się do tego, że Indykpol AZS wypracował sobie bezpieczną przewagę sześciu punktów (17:11). W tym momencie o czas dla swojego zespołu poprosił Lorenzo Bernardi. Jak się okazało Włoch na tyle poukładał grę swoich siatkarzy, że goście zmniejszyli straty do czterech punktów. Zdenerwowany obrotem sprawy trener naszego zespołu poprosił o pierwszy czas dla swojej drużyny. Na nic się to zdało. Jastrzębianie kontynuowali dobrą passę. Dwa bardzo dobre ataki Lukasa Divisa doprowadziły do stanu 19:17. Przy stanie 22:20 zablokowany został Samuel Tuia, a w kolejnej akcji na ,,czapę” nadział się Marcel Gromadowski i był już remis po 22. Niemoc olsztynian trwał już do końca tej partii. Przy stanie 23:23 zablokowany został, mocno eksploatowany w tym meczu, Marcel Gromadowski i tym samym Jastrzębie miało pierwszą piłkę setową. Set zakończył atakujący AZS, który zaatakował w antenkę.

Tie-break okazał się dla olsztynian największym złem. Od samego początku partii, po bardzo dobrej grze Mitji Gaspariniego jastrzębianie wyszli na prowadzenie 6:4. Dwa punkty przewagi utrzymywały się do zmiany stron boiska. Siatkarze ze Śląska kontynuowali swoją dobrą passę aż do stanu 12:10. Wtedy też zawodnicy AZS-u Olsztyn zdołali odrobić straty i wlać nadzieje w serca swoich kibiców. Remisowy stan seta utrzymał się do stanu 14:14. Wówczas dwie piłki z rzędu skończył Lukas Divis i Jastrzębie triumfowało w całym meczu. Tym samym sprawdziło się siatkarskie porzekadło Kto nie wygrywa 3:0, ten przegrywa 2:3… MVP spotkania – Mitja Gasparini.

Autorem relacji jest Marek Ciećwierz – azsuwmolsztyn.com.pl

AZS UWM Olsztyn – Jastrzębski Węgiel 2:3
(25:22, 25:16, 25:27, 23:25, 14:16)

Składy zespołów:
AZS UWM: Tuia (13), Toobal (1), Gunia (14), Gromadowski (26), Siezieniewski (25), Hain (8), Mierzejewski (libero) oraz Jacobsen i Winnik
Jastrzębski Węgiel: Divis (18), Łomacz (2), Wika (4), Polański (11), Gawryszewski (16), Gasparini (20), Rusek (libero) oraz Pawliński (1), Yudin (2), Pająk i Hardy (9)

Zobacz również:
Wyniki 17. kolejki oraz tabela PlusLigi

źródło: azsuwmolsztyn.com.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-01-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved