Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Kolejna wysoka porażka AZS, tym razem z ZAKSĄ

PlusLiga: Kolejna wysoka porażka AZS, tym razem z ZAKSĄ

fot. archiwum

Siatkarze AZS Częstochowa wyraźnie przeżywają kryzys formy. Po laniu, jakiego doznali ostatnio w Rzeszowie, znów musieli przeżyć gorycz porażki. Na własnym parkiecie podopieczni Marka Kardosa ulegli w fatalnym stylu 0:3 ZAKSIE Kędzierzyn-Koźle.

Już od początku pierwszego seta kędzierzynianie narzucali akademikom z Częstochowy swój styl gry. Do prowadzenia na pierwszej przerwie technicznej 8:2 przyczynił się między innymi Michał Ruciak, który wykonał serię rewelacyjnych zagrywek. Po kiwce Dawida Murka częstochowianie zaczęli powoli odrabiać straty. Zadanie to ułatwili im zawodnicy ZAKSY, którzy na zagrywce posyłali wiele piłek w siatkę. Przy pięciopunktowej przewadze podopiecznych Krzysztofa Stelmacha zmiany na pozycji atakującego dokonał trener częstochowian, który wprowadził do gry młodego Miłosza Hebdę. Dzięki dobrej grze Krzysztofa Gierczyńskiego na początku spotkania AZS przegrywał już tylko dwoma „oczkami", co zmusiło trenera z Kędzierzyna do wzięcia czasu. Później, aż do stanu 19:21, trwała wyrównana walka. Kiedy goście wysunęli się jednak na trzypunktową przewagę, o przerwę dla swojego zespołu poprosił Marek Kardoŝ. Ten trzydziestosekundowy odpoczynek nie pomógł jednak Tytanowi, który przegrał pierwszą partię 20:25.

Następny set zaczął się od długiej wymiany, w której zwyciężyli zawodnicy ZAKSY. Aż do pierwszej przerwy technicznej gra toczyła się prawie punkt za punkt. Następnie trzech ataków z rzędu nie skończył Krzysztof Gierczyński i szkoleniowiec z Częstochowy postanowił zmienić rozgrywającego. Dość szybko przekonaliśmy się, że była to bardzo trafna decyzja. Jakub Oczko po kilkudziesięciu sekundach od pojawienia się na boisku posłał trzy skuteczne zagrywki, które pozwoliły gospodarzom na remis – 11:11. W celu poprawy przyjęcia na pomarańczowym polu pojawił się Idi, który godnie zastąpił Tinego Urnauta. W tym momencie o czas dla swojego zespołu pokusił się Stelmach, a dwie akcje po nim z tej samej czynności musiał skorzystać trener biało-zielonych. Siatkarze z Kędzierzyna-Koźla zaczęli odskakiwać częstochowianom i w krótkim czasie Tytan przegrywał już 13:17. Po kolejną zmianę sięgnął Kardoŝ i za słabo grającego Bartosza Janeczka wpuścił Miłosza Hebdę. Temu jednak znów nie udało się odmienić losów tego spotkania i goście zwyciężyli w tym secie do 18.

Trzecia, a zarazem ostania partia tego meczu była najgorszą w wykonaniu gospodarzy. Początek seta był bardzo podobny do tego z pierwszej partii, kiedy kędzierzynianie wygrywali już sześcioma punktami. Ze skrzydeł skutecznie atakowali Idi i Ruciak, którzy nie pozwalali częstochowianom zniwelować przewagi, którą wcześniej sobie wypracowali. Przy stanie 3:7 za Piotra Nowakowskiego pojawił się Wojciech Sobala, który skutecznie umieszczał piłki w boisku. Podczas drugiej przerwy technicznej goście prowadzili już 16:9 i nadal powiększali swoją przewagę. Doskonale pomagali im w tym akademicy, którzy posyłali wiele zagrywek w aut. Mecz zakończyła pomyłka siatkarzy spod Jasnej Góry, która stanowi bardzo trafne podsumowanie całego spotkania.



MVP spotkania został wybrany Michał Ruciak.

AZS Częstochowa – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 0:3
(20:25, 18:25, 14:25)

Składy zespołów:
AZS: Gierczyński (9), Nowakowski (4), Murek (5), Drzyzga (1), Janeczek (8), Wiśniewski (5), Dębiec (libero) oraz Gradowski, Sobala (2), Hebda (4) i Oczko (1)
ZAKSA: Zagumny (2), Jarosz (9), Gladyr (5), Czarnowski (8), Ruciak (14), Urnaut (6), Gacek (libero) oraz Witczak, Idi (5) i Kaźmierczak (1)

Zobacz również:
Wyniki 17 kolejki oraz tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-01-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved