Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > PlusLiga Kobiet: Porażka mistrzyń, kontrowersje w Bydgoszczy

PlusLiga Kobiet: Porażka mistrzyń, kontrowersje w Bydgoszczy

fot. archiwum

Zespoły rywalizujące w PlusLidze Kobiet, rozegrały 7. kolejkę spotkań. Sensacyjnie zakończył się pojedynek w Białymstoku, gdzie miejscowy AZS pokonał aktualne mistrzynie Polski. W najbardziej emocjonującym meczu, Centrostal wygrał z Tauronem MKS 3:2.

Niezwykle zacięte spotkanie stoczyły sąsiadujące ze sobą w tabeli Centrostal Bydgoszcz i MKS Dąbrowa Górnicza. Spotkanie zakończyło się podziałem punktów. W tie-breaku lepsze okazały się być zawodniczki z Bydgoszczy. W decydującej partii, przy stanie 17:17, doszło do spięcia przy siatce w pobliżu wieżyczki sędziowskiej. Zdaniem głównego arbitra – Pawła ZajcaAgata Pura dotknęła górnej taśmy, co jest jednoznaczne ze stratą punktu. Zawodniczka, a wraz z nią koleżanki, zaprotestowała przeciwko tej decyzji. Reakcja sędziego była jednoznaczna – za słowa skierowane pod jego adresem ukarał atakującą MKS-u żółtą kartką, co spowodowało, że Centrostal wygrał seta 19:17 i całe spotkanie 3:2. – Za takie zachowanie sędzia powinien zostać wykluczony z ligi – mówił wyraźnie wzburzony trener Waldemar Kawka tuż po zakończeniu zmagań. Również zdaniem szkoleniowca gospodyń – Piotra Makowskiego, ten mecz nie powinien zakończyć się w ten sposób. – I to mimo tego, że uważam, iż Pura dotknęła siatki – podkreśla. Sprawa, jak zapowiadają przedstawiciele MKS-u, na pewno będzie miała ciąg dalszy.

GCB Centrostal Bydgoszcz – Tauron MKS Dąbrowa Górnicza 3:2
(17:25, 25:21, 25:17, 15:25, 19:17)

Spotkanie Atomu Trefla Sopot z Muszynianką Muszyna było zapowiadane jako hit kolejki. Lepsze okazały się sopocianki, które poza wygraniem jednego seta nie pozwoliły wicemistrzyniom Polski na zbyt wiele. Tym samym Trefl zrehabilitował się za niedawną porażkę 0:3 w Bielsku-Białej. – Dzisiaj zafunkcjonowała nasza zagrywka. To pozwoliło na skuteczną grę blokiem i w obronie. Najbardziej zadowolony jestem jednak z tego, jak zespół zareagował po porażce w pierwszym secie. Widać było, że mamy ochotę wygrać ten mecz – komentował po spotkaniu trener Allessandro Chiappini.Obawialiśmy się, że to będzie dla nas ciężki mecz. Długi przejazd z Rosji do Muszyny i niewiele krótszy z Muszyny do Sopotu. Byliśmy więc w podróży niesamowicie długo. Zespół Trefla wpadł z kolei pod zimny prysznic w Bielsku, a to wzmocniło jeszcze ich determinację i konsekwencję – szukał przyczyn porażki szkoleniowiec Muszynianki, Bogdan Serwiński.



Atom Trefl Sopot – Bank BPS Muszynianka Fakro Muszyna 3:1
(23:25, 25:13, 25:22, 25:16)

Nie lada wyczynu dokonały podopieczne trenera Wiesława Czai. W 7. kolejce PlusLigi Kobiet siatkarki AZS Białystok pokonały na własnym terenie aktualne mistrzynie Polski i liderki tabeli. BKS Aluprof wygrał w tym spotkaniu zaledwie jednego seta. – Mieliśmy problem z przyjęciem, w którym oddaliśmy rywalkom dziesięć punktów. Przełożyło się to od razu m.in. na blok i obronę. Nie chciałbym mówić, że zagraliśmy źle, może nie zagraliśmy tego, co powinniśmy. Myślę, że zagraliśmy mało skoncentrowani i nie zrealizowaliśmy założeń taktycznych – komentował przegrany pojedynek trener Aluprofu, Grzegorz Wagner.Na to spotkanie wyszłyśmy, żeby zagrać i dać z siebie to, co najlepsze. Dzisiaj bardzo fajnie to nam wyszło. Mam nadzieję, że to spotkanie będzie takim przełomowym meczem, który zaprocentuje w przyszłości. W moim sercu narodziła się wielka nadzieja, że jest to ten moment, w którym zaczniemy wygrywać – mówiła po meczu zadowolona zawodniczka gospodyń, Magdalena Saad.

Pronar Zeto Astwa AZS Białystok – BKS Aluprof Bielsko-Biała 3:1
(22:25, 25:19, 25:23, 25:17)

Po niedawnej wygranej w Rumi, siatkarki wrocławskiej Gwardii kontynuują marsz w górę tabeli. Tym razem podopieczne trenera Rafała Błaszczyka pokonały we własnej hali 3:0 mielecką Stal. Gwardzistki po tym spotkaniu mają już 7 punktów, tyle samo co Stal. – Miałam taką cichą nadzieje, że zwyciężymy – szczególnie po tych dwóch ostatnich przegranych spotkaniach liczyłam na to, że weźmiemy się w garść – przyznała po przegranym meczu rozgrywająca mieleckiej drużyny, Dorota Wilk. Tak łatwego zwycięstwa nie spodziewała się Bogumiła Barańska.Przygotowywałyśmy się na ciężki bój, gdyż Stal Mielec to bardzo wymagający rywal i dlatego myślałyśmy, że postawią nam nieco wyżej poprzeczkę. Ale my zagrałyśmy dzisiaj bardzo dobry mecz – w każdym elemencie wyglądałyśmy poprawnie, a nawet lepiej niż poprawnie i na pewno to było kluczem do sukcesu.

Impel Gwardia Wrocław – Stal Mielec 3:0
(25:17, 25:22, 25:23)

Lekki, łatwy i przyjemny był dla zawodniczek Organiki Budowlanych Łódź pojedynek z TPS Rumia. – Wydaje mi się, że mój zespół ciągle jest na etapie walki z samym sobą, natomiast nie walczymy jeszcze z przeciwnikiem. Dobrze byłoby, żeby się ta sytuacja zmieniła, żebyśmy zaczęli grać. I wszystkie działania, jakie podejmujemy na boisku, starać się czynić w kontekście dużo skuteczniejszego efektu – mówił po kolejnej porażce swojego zespołu, trener Jerzy Skrobecki.Cieszę się bardzo ze zwycięstwa, bo te punkty były nam bardzo potrzebne w tym roku i naszej sytuacji kadrowej. Obawialiśmy się tego meczu, żeby nie podejść do niego nonszalancko. Cieszę się, że dziewczyny zrealizowały założenia, które sobie ustaliliśmy przed meczem – komentował z kolei wygraną szkoleniowiec gospodyń, Wiesław Popik.

Organika Budowlani Łódź – Sandeco EC Wybrzeże TPS Rumia 3:0
(25:19, 25:16, 25:13)

Zobacz również:
Wyniki 7. kolejki i tabela PlusLigi Kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2011-01-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved