Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > Marcin Kocik: Nigdy nie mówiłem, że kończę karierę

Marcin Kocik: Nigdy nie mówiłem, że kończę karierę

fot. archiwum

W grudniu Marcin Kocik wzmocnił zespół Czarnych Radom. - Dla mnie to jest przygoda, staram się przede wszystkim pomoc chłopakom w awansie - komentuje swoją decyzję zawodnik, zaznaczając, że nigdy nie mówił o zakończeniu sportowej kariery.

Na początku września, w trakcie turnieju o puchar prezesa Jadaru Radom pojawiła się informacja o zakończeniu kariery przez Marcina Kocika. Mówiono wówczas, że zawodnik ze względu na kontuzje pleców nie może uczestniczyć w treningach, pojawiały się również przypuszczenia mówiące o nowej roli Kocika w Radomiu – siatkarz miał pełnić funkcję asystenta trenera Kwapisiewicza. Ostatecznie Marcin Kocik zrobił sobie tylko kilkumiesięczną przerwę w treningach. Sam zawodnik zaznacza, że nie ogłaszał końca zawodowej gry. – Nigdy nie mówiłem, że kończę karierę, to co było w mediach to były słowa osób postronnych. Nie kończę z siatkówką, odpocząłem troszeczkę i wracam do gry, a z perspektywy czasu zobaczymy jak to będzie w przyszłości.

Siatkarz decydując się na powrót na siatkarskie parkiety wzmocnił II-ligowych Czarnych Radom, a nie ekipę grającego na zapleczu ekstraklasy Jadaru, co wywołało taką decyzję? – Żadnego urazu do Jadaru nie mam, rozstaliśmy się w dobrych relacjach. Dlaczego Czarni? Chce sezon kończyć coś robiąc, trenować może nie dwa razy, ale przynajmniej raz dziennie żeby przygotować się do następnego sezonu. Czarni uruchomili mi tę możliwości i dlatego jestem ‚czarny’. Jestem z Radomia, posiedziałem trochę w domu: dwa, trzy miesiące i po tylu latach grania w siatkówkę nie było łatwo tak zakończyć grę. Dla mnie to jest przygoda, staram się przede wszystkim pomoc chłopakom – komentuje swoją decyzje Marcin Kocik.

Po 13. kolejce rywalizacji 4. grupy II ligi mężczyzn siatkarze Czarnych Radom plasują się na 6. miejscu. Na co w tym sezonie stać Czarnych Radom, jakie są cele zespołu? – Patrząc na tabelę jest jeszcze szansa, z tego co wiem to jeśli wygramy wszystkie mecze do końca, to możemy zająć nawet drugie miejsce. Także cele się nie zmieniły – walczymy o czwórkę – mówi doświadczony zawodnik, po czym poproszony o krótką ocenę poziomu sportowego II-ligowych zmagań dodaje – Ciężko powiedzieć, gram dopiero drugi, czy trzeci mecz. Poziom jest na pewno niższy niż w PlusLidze, czy I lidze. Jest na pewno dużo zespołów typowo akademickich, tak jak Politechnika (AZS Politechnika Krakowska – red.), drużyny uczelniane także poziom jest taki jakiego byśmy oczekiwali od II-ligowych rozgrywek. Wszytko jest tak, jak być powinno.



Mający za sobą grę siatkarskiej ekstraklasie Marcin Kocik nie ukrywa, że stara się obserwować rywalizację na parkietach PlusLigi. Wśród wyróżnionych przez zawodnika ekip znalazły się AZS Częstochowa i AZS Politechnika Warszawska. – Akurat bardzo mi się podoba w tym sezonie gra Politechniki Warszawa, to fajny zespól, dobrze poukładany – Radek Panas bardzo dobrze to zrobił. Mają szóstkę pewną i myślę, że zajdą zdecydowanie wyżej niż szóste miejsce. W Częstochowie bardzo dobry sezon ma Dawid Murek, który po kontuzji wrócił do gry i widać, że razem z Krzyśkiem Gierczyńskim, trzyma ten zespół – mają więc fajną parę przyjmujących i życzę im jak najlepiej.

Czy myśląc o kolejnych sezonach Marcin Kocik zakłada powrót do PlusLigi? – Prawdę mówiąc nie wiem. Na dzień dzisiejszy skupiam się na meczach Czarnych, chce pomoc im w awansie i grze w czwórce. A co przyniesie przyszłość zobaczymy – kończy zawodnik.

* z Marcinem Kocikiem rozmawiała Edyta Bańka (Strefa Siatkówki)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-01-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved