Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Centrostal nie stoi w Muszynie na straconej pozycji

Centrostal nie stoi w Muszynie na straconej pozycji

fot. archiwum

Zespoły Muszynianki i Centrostalu Bydgoszcz w środę nadrobią ligowe zaległości. W meczu 6. kolejki, który miał pierwotnie odbyć się 8 stycznia, faworytem będą gospodynie. Centrostal jednak nie raz już udowodnił, ze nie jest łatwym przeciwnikiem.

Mecz 6. kolejki pomiędzy Centrostalem a Muszynianką został przełożony na inny termin, bowiem wicemistrzynie Polski przygotowywały się do decydującej batalii o awans do fazy play-off Ligi Mistrzyń. Dodatkowy czas się przydał , podopieczne trenera Bogdana Serwińskiego wygrały w Odińcowie i dalej będą reprezentować nasz kraj w Champions League. Najpierw jednak muszą nadrobić ligowe zaległości i w środę rozegrać zaległy mecze z Centrostalem.

Siatkarki z Muszyny po ostatnim swoim występie w Sopocie, kiedy  przegrały 1:3 z Treflem, nie miały wesołych min. Długie podróże do Moskwy i Sopotu z Muszyny z pewnością mogły wpłynąć na zmęczenie, jednak nie tylko to było powodem słabszej postawy zespołu w tym meczu. – Zachowywały się trochę tak, jakby pierwszy raz zobaczyły przeciwnika i nie wiedziały, jak on gra. Nie zrealizowaliśmy taktyki na ten mecz – mówił o swoich siatkarkach trener Bogdan Serwiński na pomeczowej konferencji prasowej. W Sopocie muszynianki wystąpiły bez swojej podstawowej środkowej, Agnieszki Bednarek-Kaszy. Miejmy nadzieję, że infekcja, która zaatakowała reprezentantkę Polski już minęła i w środę zobaczymy ją na parkiecie. Wprawdzie pod jej nieobecność na tej pozycji w zespole z Muszyny występują Caroline Wensink oraz Katarzyna Gajgał, to jednak brak pola manewru przy słabszej dyspozycji jednej z nich nieco pokrzyżował plany szkoleniowcowi.

Dla Muszynianki ten mecz może mieć znaczenie z punktu widzenia tabeli. Podopieczne trenera Serwińskiego mają tylko punkt straty do prowadzącego Aluprofu i przy założeniu, że wygrają za trzy punkty, mogą zasiąść w fotelu lidera rozgrywek. Łatwego zadania jednak nie będą miały, bowiem do Muszyny przyjeżdża Centrostal Bydgoszcz. Zespół trenera Piotra Makowskiego to chyba najbardziej niedoceniana drużyna PlusLigi Kobiet. O tym, że trzeba się z nimi liczyć, siatkarki Centrostalu pokazały w ostatnim meczu, pokonując we własnej hali 3:2 brązowe medalistki ubiegłego sezonu.



Nad bydgoszczankami w pewnej chwili zawisła groźba bankructwa i wycofania się z rozgrywek. Centrostal wycofał się z Pucharu Challenge, ale na szczęście gwarancję pomocy dał bydgoski magistrat i wiadomo, że zespół dokończy rozgrywki, a zawodniczki i trenerzy będą mogli skupić się na treningach i grze. Po meczu z MKS Dąbrowa Górnicza trener Makowski przyznał, że obecna forma zespołu była dla niego zagadką. – Przed meczem nie wiedzieliśmy, na co nas stać, bo nie graliśmy od 29 grudnia. Dzisiaj to było widać w tych przegranych setach, że coś tam nam szwankuje. Mam nadzieję, że wrócimy do takiej gry, gdzie nie robimy tylu błędów, a gramy na punkty – mówił szkoleniowiec bydgoszczanek. Jeśli jego siatkarki ustabilizują swoją formę i nie będą popełniać błędów, to stać je na sprawienie niespodzianki w Muszynie. Jeśli jednak pozwolą Muszyniance na przejęcie inicjatywy tylko się broniąc, to błędy są kwestią czasu i wówczas każdy wygrany set z wicemistrzyniami Polski będzie graniczył z cudem. Spotkanie zapowiada się jednak ciekawie i jego wynik wcale nie jest przesądzony.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-01-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved