Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Piotr Lipiński: Staramy się grać jak najlepiej

Piotr Lipiński: Staramy się grać jak najlepiej

fot. archiwum

- W Jastrzębiu zagraliśmy bardzo dobre zawody. Teraz podstawą będzie utrzymać dobrą formę. Już we wtorek gramy z Rzeszowem i chcemy znów zagrać dobry mecz, a nawet jeszcze lepszy jak z Jastrzębiem - zapowiada rozgrywający Delecty, Piotr Lipiński.

Nie tak, zdecydowanie nie tak, wyobrażali sobie sobotni pojedynek z Delectą Bydgoszcz kibice Jastrzębskiego Węgla. W rozegranym na Szerokiej meczu o „być albo nie być” jastrzębianie ulegli po czterosetowej walce zdecydowanie lepiej dysponowanym tego dnia rywalom. Dwie pierwsze partie – wygrane przez podopiecznych trenera Waldemara Wspaniałego odpowiednio do 21 i 17 – miały podobny przebieg. Jak podsumował je rozgrywający ekipy z Bydgoszczy, Piotr Lipiński ? – W pierwszym secie, tak jak i w drugim, „szliśmy” mocno zagrywką, dzięki której skutecznie uciekaliśmy na kilka punktów. Dobrze zagrywali Martin Sopko i Michał Cerven, punkty dokładał też Antti Siltala. Co istotne, przewagi, na które udawało nam się odskoczyć, „dowoziliśmy” skutecznie do końca – zauważa Lipiński, dodając: – W tych dwóch pierwszych setach zaprezentowaliśmy się, krótko mówiąc, jako bardziej doświadczona drużyna, mimo że to w składzie Jastrzębia jest tyle gwiazd.

Także w trzeciej partii warunki dyktowała drużyna gości z Bydgoszczy, której  w pewnym momencie udało się objąć nawet sześciopunktowe prowadzenie. Gdy wydawało się, że Jastrzębie nie będzie w stanie już się podnieść, obraz gry niespodziewanie zaczął się zmieniać… – Na zagrywkę wszedł Grzegorz Pająk i rywale zapisali kilka punktów z rzędu – relacjonuje Piotr Lipiński. – Po wyrównaniu przez nich wyniku na parkiecie toczyła się walka punkt za punkt. Choć udało nam się wysunąć na 23:20, w momencie kiedy w polu serwisowym pojawił się Mitja Gasparini, końcówka nam umknęła i cóż – było po secie. A jak w oczach Piotra Lipińskiego wyglądała czwarta, decydująca partia? – Wyszliśmy na nią z chłodną głową, zapominając całkowicie o przegranym trzecim secie. Najpierw dobrze na zagrywce spisywał się Martin Sopko, później kapitalnie zagrał Michał Cerven, no i utrzymaliśmy swoją przewagę już do końca. Bardzo cieszymy się z tych trzech punktów – stwierdza krótko bydgoski rozgrywający.

Zwycięstwo to zapewniło podopiecznym trenera Wspaniałego miejsce w pierwszej szóstce. Czy w ekipie Delecty czuło się wagę tego spotkania?
– Staraliśmy się o tym nie myśleć i zagrać po prostu jak najlepiej – tłumaczy Lipiński. – My będziemy grali teraz z górą tabeli, Jastrzębie z dołem. Gdyby wygrali z nami i z Olsztynem za trzy punkty, wydaje mi się, że to oni byliby w szóstce, no ale stało się inaczej. To już problem jastrzębian.



* autorką tekstu jest Sylwia Kuś (przegladligowy.com)
* więcej w serwisie przegladligowy.com

źródło: przegladligowy.com

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-01-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved