Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Agata Wilk i Sylwia Pycia o meczu z Gwardią

Agata Wilk i Sylwia Pycia o meczu z Gwardią

fot. archiwum

Zawodniczki z Mielca po przegranym spotkaniu we Wrocławiu długo nie mogły zrozumieć tego, co się wydarzyło. - Zespół z Wrocławia niczym nas nie zaskoczył i tym bardziej boli nas, że nie potrafiłyśmy mu sprostać - przyznała podłamana Agata Wilk.

Rafał Wolf: Chyba inaczej miało wyglądać to spotkanie w waszym wykonaniu…

Agata Wilk: –  Faktycznie trudno takie spotkanie komentować, skoro przegrałyśmy 3:0. Myślałyśmy, że ten mecz będzie wyglądał całkiem inaczej, tymczasem popełniłyśmy sporo błędów i przez to przegrałyśmy.

Czy wrocławianki czymś was w tym spotkaniu zaskoczyły?



–  Właśnie nie, niczym nas Wrocław nie zaskoczył. Dokładnie wiedziałyśmy, co grają i chyba to właśnie boli najbardziej, że nie potrafiłyśmy temu sprostać.

Po doskonałym początku sezonu zostałyście okrzyknięte przez media „rewelacją" rozgrywek. Czy to utrudnia wam grę w kolejnych meczach?

Nie mam pojęcia. Cieszyłyśmy się, że wygrałyśmy te dwa spotkania (z MKS Dąbrowa  Górnicza oraz z Budowlanymi Organiką Łódź – przyp.red.), bo były one naprawdę ciężkie. Co z tego, jeśli w spotkaniu z zespołem z Wrocławia, z którym naprawdę powinnyśmy powalczyć o punkty, przegrywamy. Trudno zatem coś tu powiedzieć.

W jaki sposób zamierzacie się podnieść po tych porażkach?

Na pewno, chociaż przed nami trudne spotkania. Jedziemy na mecze do Sopotu i do Rumi, a potem mamy na rozkładzie Bielsko. Zobaczymy, jak to będzie, ale z pewnością nie zwieszamy głów i będziemy walczyć.


Rafał Wolf: Miało to być spotkanie obfitujące w wiele emocji, tymczasem pojedynek był swoistym teatrem jednego aktora…

Sylwia Pycia: Po takim meczu to naprawdę coś trudno powiedzieć i bardzo ciężko coś powiedzieć tak na gorąco. My nastawiałyśmy się właśnie na walkę, na wyrównany mecz i oczywiście spodziewałyśmy się, że będzie ciężko, ale zdecydowanie nie oczekiwałyśmy, że swoją grą będziemy przedstawiać coś takiego.

W jaki sposób będziecie starały się odbudować po tym spotkaniu?

– Będziemy na pewno starały się wziąć w garść i chcemy wyciągnąć wnioski z tego wszystkiego złego, co za nami. Podstawa to nie załamywać się i iść dalej. Musimy. Nie ma takiej opcji, że teraz się poddamy i będziemy przysłowiowym chłopcem do bicia. Tak jak mówiłam, nie dopuszczam takiego scenariusza, więc musimy przygotować się do kolejnych spotkań, ale chyba przede wszystkim w sferze mentalnej.

Na pani spoczywa szczególna rola, jest pani zawodniczką z ogromnym doświadczeniem ligowym i jest uznawana za gwiazdę w zespole z Mielca. Czy krzewi pani w swoich koleżankach też taką mentalność zwycięzcy, ma pani przecież sporo sukcesów na koncie.

Wie pan, po pierwsze ja się wcale nie uważam za jakąś gwiazdę i sam fakt, że posiadam ligowe doświadczenie wcale nie oznacza, że jestem nie wiadomo kim. Oczywiście, inaczej gra się w Muszynie, a inaczej w Mielcu. Wydawało mi się jednak, że siłą naszego zespołu jest to, że każda z nas prezentuje przyzwoity poziom i właśnie w tej zespołowości upatrywałabym nasz główny atut.

* z zawodniczkami rozmawiał Rafał Wolf (Strefa Siatkówki)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-01-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved