Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > PlusLiga Kobiet: Druga z rzędu wygrana wrocławskiej Gwardii

PlusLiga Kobiet: Druga z rzędu wygrana wrocławskiej Gwardii

fot. archiwum

Po niedawnej wygranej w Rumi siatkarki Gwardii kontynuują marsz w górę tabeli. Tym razem podopieczne trenera Rafała Błaszczyka pokonały we własnej hali 3:0 mielecką Stal. Gwardzistki po tym spotkaniu mają już 7 punktów, tyle samo co Stal.

Niezwykle cenne zwycięstwo nad zespołem z Mielca odniosła w dzisiejszym meczu ekipa trenera Błaszczyka. Mimo momentów wyrównanej walki, przewaga Gwardii nie podlegała dyskusji, a prowadzone do boju przez Katarzynę Jaszewską wrocławianki, pewnie wygrały spotkanie 3:0 i tym samym kontunuuja swoją zwycięską ligową passę.

Od pierwszych piłek spotkania pomiędzy zespołami można było wyczuć napięcie towarzyszące obu ekipom. Stawka tego spotkania była duża. Sygnał do walki dała wyróżniająca się od pierwszych minut Katarzyna Jaszewska, a Gwardia po jej dwóch atakach oraz wykorzystanym na siatce błędzie w przyjęciu Anity Kwiatkowskiej objęła prowadzenie 3:1. Dwa asy serwisowe dołożyła Joanna Wołosz, a bezradne w przyjęciu mielczanki nie potrafiły poradzić sobie z kontratakami rywalek i na pierwszą przerwę techniczną schodziły przy stanie 2:8. Co prawda dystans punktowy pomiędzy dwoma zespołami zmniejszył się po blokach na Bogumile Barańskiej i Katarzynie Jaszewskiej, ale dopiero dwa agresywne serwisy Dominiki Koczorowskiej pozwoliły zniwelować przewagę do czterech punktów – 8:12. Mimo skutecznych pojedynczych ataków głównie Magdaleny Sadowskiej, mielczanki aż do drugiej przerwy technicznej nie znalazły recepty na ataki Jaszewskiej i Mroczkowskiej. Mimo, iż mielczanki przez dalszą część tego seta próbowały uspokoić przyjęcie i wyprowadzić skuteczne ataki, musiały uznać wyższość fenomenalnie dysponowanej Jaszewskiej, wspieranej na środku przez Maję Tokarska. Przy stanie 20:14 fantastyczną obroną popisała się Ilona Gierak i mimo kończącego bloku środkowej z Mielca to właśnie jej drużyna została nagrodzona punktem za cierpliwą grę. Na niewiele to się jednak zdało, bowiem ostatnie słowo należało do wprowadzonej na parkiet Anny Witczak, która skutecznym atakiem z wykorzystaniem bloku dała swojej drużynie zwycięstwo w pierwszym secie przy stanie 25:17.

Trener Adam Grabowski podrażniony porażką w pierwszej partii próbował przełamać niemoc swojej drużyny zmieniając jej ustawienie. Od pierwszych piłek w przyjęciu mogliśmy ujrzeć Dorotą Ściurkę oraz Agatę Wilk, natomiast rolę atakującej pełniła Anita Kwiatkowska, która zmieniła Sadowską. Ten manewr okazał się skuteczny, bowiem to właśnie ta zawodniczka swoim skutecznym atakiem dała prowadzenie mielczankom 3:2. Wtedy jednak do głosu doszła Joanna Wołosz, która najpierw postraszyła rywalki swoja zagrywką, a następnie uruchomiła rzadko wykorzystywaną do tej pory Zuzannę Efimienko. Młoda środkowa niemal w pojedynkę atakami z obiegnięcia zapewniła swojemu zespołowi prowadzenie na pierwszej przerwie technicznej 8:6. W sztabie trenerskim po stronie zespołu z Mielca zawrzało, ale gołym okiem było widać, że daleka od optymalnej dyspozycji jest Dorota Ściurka, która kolejnym autowym atakiem przy stanie 10:12 zmusiła szkoleniowca do wzięcia czasu. Nadal dobrze spisywała się Kwiatkowska wspomagana przez Koczorowską, ale siła ataku po stronie Gwardii okazała się trudna do powstrzymania – 16:13. Wrocławianki nie zamierzały zwalniać tempa, a wkrótce o swojej obecności przypomniały obie środkowe – najpierw piłkę do gry wprowadzała agresywnie Efimienko, a niedokładne przyjęcia mielczanek wykorzystywała agresywnym blokiem jej młodsza koleżanka Tokarska – 18:14. Przy stanie 21:17 w starciu na siatce lekko ucierpiała Dominika Koczorowska, którą zastąpiła Urszula Bejga. Na szczęście uraz łokcia nie okazał się poważny i za moment pojawiła sie z powrotem na boisku. Przy jej zagrywce zespół przyjezdny zdobył co prawda jeszcze dwa punkty, ale były one spowodowane głównie błędami wrocławianek. Kiedy jednak decydujący cios zadała niezawodna Jaszewska, podopieczne trenera Błaszczyka uniosły ręce w geście triumfu przy stanie 25:22.



Mielczanki kolejną partię rozpoczęły agresywnym atakiem Kwiatkowskiej z drugiej linii, ale o ile właśnie ta zawodniczka przede wszystkim była widoczna po stronie mieleckiej, o tyle po stronie zespołu z Dolnego Śląska niezmiennie skutecznie prezentowały się Jaszewska i Efimienko. Do skutecznego ataku młoda środkowa z Wrocławia popisała się asem serwisowym przy stanie 3:1, ale w kolejnej akcji dała o sobie znać młodzieńcza fantazja, a piłka po zagrywce posłana została w pół siatki. Po ataku autowym Kwiatkowskiej wrocławianki objęły już prowadzenie 8:4. Wprawdzie w kolejnym akcjach za sprawą dobrej zagrywki Agaty Wilk, podopieczne trenera Grabowskiego zniwelowały przewagę do dwóch punktów. Konsekwencja w zagrywce Sylwii Pyci na momentami niepewną w przyjęciu Krzos oraz dobra dyspozycja w bloku głównie Koczorowskiej zaowocowały wypracowaniem cennej przewagi 12:11. Na parkiecie pojawiły się Monika Czypiruk oraz Ewa Matyjaszek i trzeba przyznać, że ich zmiana pozwoliła uspokoić nieco emocje po wrocławskiej stronie. Dobrze w tym fragmencie gry prezentowała się Agata Wilk, która dynamicznymi atakami rozbijała wysoki blok rywalek. Przy drugiej przerwie technicznej mielczanki prowadziły 16:15. Wkrótce jednak inicjatywę w ataku przejęła rozgrywające fenomenalne zawody Katarzyna Jaszewska, która dynamicznymi zbiciami po gubiącym blok rozegraniu Wołosz doprowadzała mielecką obronę do rozpaczy. Ofiarnie grające mielczanki nie były jednak w stanie przeciwstawić się sile ognia zespołu z Wrocławia. Ostatnia partia po zbiciu Jaszewskiej zakończyła się rezultatem 25:23 dla zespołu Impel Gwardii Wrocław. Tym samym zespół z Dolnego Śląska zwyciężył w ważnym spotkaniu 3:0, co pozwoliło mu zbliżyć się zdecydowanie do środka tabeli.

Spotkania zakończone w trzech setach obfitowało niejednokrotnie w ciekawe wymiany. Po stronie wrocławskiej niekwestionowaną liderką okazała się Katarzyna Jaszewska, która poza stabilnym przyjęciem, zdobyła w spotkaniu 16 punktów przy skuteczności 47%. Dzielnie wspomagała ją środkowa z Wrocławia – Zuzanna Efimienko, zdobywczyni 11 punktów. Po raz kolejny swój ogromny potencjał pokazała na rozegraniu Joanna Wołosz, która gubiła skutecznie blok rywalek. Po stronie zespołu z Mielca samotną walkę toczyła Anita Kwiatkowska, która zdobyła 15 punktów, co jednak nie wystarczyło do ugrania choćby jednego seta we Wrocławiu. Mielczanki z pewnością z tego spotkania muszą wyciągnąć sporo wniosków. Wydaję się bowiem, że zespół, który bardzo dobrze rozpoczął sezon ligowy, najwyraźniej złapał lekka zadyszkę.

MVP – Katarzyna Jaszewska.

Gwardia Wrocław – Stal Mielec 3:0
(25:17, 25:22, 25:23)

Składy zespołów:
Gwardia: Tokarska (5), Mroczkowska (11), Jaszewska (16), Barańska (11), Wołosz (5), Efimienko (7), Krzos (libero) oraz Witczak (2), Sobolska M., Czypiruk i Matyjaszek
Stal: Pycia (7), Kwiatkowska (15), Sadowska (2), Koczorowska (9), Wilk D. (2), Gierak, Durajczyk (libero) oraz Bejga, Ściurka (4) i Wilk A. (8)

Zobacz również:
Wyniki 7. kolejki oraz tabela PlusLigi Kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-01-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved