Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Przemysław Iwańczyk: Nawrocki? To może wypalić

Przemysław Iwańczyk: Nawrocki? To może wypalić

fot. archiwum

- Nie mam powodów, by przypuszczać, że Jacek Nawrocki nie sprawdzi się w roli trenera kadry siatkarzy. - Tak zdeterminowanych, a przy tym uczciwych ludzi w polskiej siatkówce jest naprawdę niewielu... - twierdzi Przemysław Iwańczyk.

Jeśli władze związku rzeczywiście zakładały Polaka na tym stanowisku, a trener Skry nie jest dla nich jedynie „wygodną i tanią" alternatywą dla zagranicznej opcji, to nie ma lepszego kandydata. Minusy łączenia stanowisk jednak dostrzegam, choć jednoczesna praca w Bełchatowie wcale nie musi być piętnem nowego selekcjonera. Przy odrobinie zaufania całego siatkarskiego środowiska, można to przekuć w atut.

Kibice grzmią, oczekując wsparcia. Że Nawrocki to trener bez doświadczenia, sukcesów, że – mówiąc krótko – się nie nadaje. To źle pojmowana złość, która nie na nowego trenera kadry, a na władze polskiej siatkówki spaść powinna. Nie za wybór Nawrockiego, tylko za sposób i okoliczności tegoż wyboru.

Patrzę z bliska na trzeci już wybór selekcjonera i po raz drugi mam wielkie wątpliwości. Ale nie jak kibice, że wcześniej Daniel Castellani, a teraz Nawrocki jawią mi się jako źli kandydaci. Chodzi o postępowanie władz PZPS, zmieniające się co minutę kryteria wyboru, o opinii szefa federacji Mirosława Przedpełskiego nie wspominając, bo ta ewoluuje z sekundy na sekundę, zakrawa na szaleństwo. To wszystko, Drodzy Panowie z PZPS, znów się kupy nie trzyma.



Jeśli związek rzeczywiście zakładał Polaka na tym stanowisku, a trener Skry nie jest dla nich jedynie „wygodną i tanią" alternatywą dla zagranicznej opcji (pytałem o to moich gości w ostatnim Magazynie Siatkarskim), to nie ma lepszego trenera. Sygnały płynące do kibiców są jednak na tyle sprzeczne, że ci odbierają Nawrockiego jako wariant mocno awaryjny i właśnie dlatego teraz na niego złorzeczą.

Po co – pytam – prezes Przedpełski mamił kibiców zagranicznym specem, skoro od początku wiedział, że postawi na Polaka? Po co kokietował, że chciałby kogoś z rodzimych szkoleniowców, a zaraz potem dodawał, że takiego u nas nie widzi? Po co chełpił się, że na każdego go stać, a 300 tys. euro rocznie na fachowca z zagranicy to dla niego pestka?

Właśnie dlatego znów mamy cyrk zamiast przejrzystych reguł. Znów mamy spektakl, który za wszelką cenę ma zakończyć się burzą sztucznych braw na corocznej siatkarskiej gali.

Nie dziwię się Nawrockiemu, że nie chce 22 stycznia wystąpić w roli oklaskiwanej maskotki. To niepoważne, by w półtora tygodnia od pierwszych rozmów koronować selekcjonera, który nie zdążył nawet przygotować sztabu współpracowników. A przecież to wszystko można było załatwiać wiele wcześniej – już od połowy października, kiedy rozstano się z Castellanim. Trzeba było jednak stworzyć pozory: to my jesteśmy panami sytuacji, stać nas na wszystkich, więc czekamy do końca…

Trzymałem się sygnałów płynących bokiem z PZPS, że po Castellanim ma nastać Polak. Nawrocki wydał mi się naturalnym kandydatem. Zagaiłem go zresztą o to kilka tygodni temu. Uciekł od odpowiedzi, ale wierzę, że jeszcze wtedy nie wiedział o swojej nowej roli. Uważałem i wciąż uważam, że nie ma obecnie w Polsce lepszego kandydata.

Oczywiście łączenie funkcji selekcjonera z trenerską posadą w Skrze jest powodem do niepokoju. Wśród większości dlatego, że nad interes kadry Nawrocki przedłoży interes klubu. Dla mnie z innego powodu. Wszystkie oskarżenia o nepotyzm, nieuczciwość i zakłamanie, jakie zapewne wcześniej czy później padną, najzwyczajniej zatrują mu życie. Człowiekowi do bólu uczciwemu, niezwykle wrażliwemu, choć – pragnę to podkreślić – nie miękkiemu, co pokazał prowadząc Skrę, czy choćby w kilku ostatnich wywiadach.

Ja wątpliwości nie mam, bo jeśli miałbym nie wierzyć Nawrockiemu, to nie powinienem nikomu innemu w tym środowisku. Znam go 17 lat, znam wielu jego bliskich kolegów, którzy przez ten czas nie zarzucili mu nic, co nie pozwalałoby zająć mu stanowiska selekcjonera. Nie skrobię laurki nowemu trenerowi kadry, ale widziałem go przynajmniej w kilku trudnych sytuacjach. Choćby przy pierwszym awansie Skry do ekstraklasy, kiedy był jeszcze jej zawodnikiem. W mocno podzielonej drużynie – na zwolenników i przeciwników ówczesnego trenera Waldemara Kuczewskiego – wybrał drogę, w której był uczciwy wobec obu stron.

Nawrocki żyje w niełatwym, bełchatowskim środowisku, które każdą recenzję przyjmuje za napaść. On być może złości się na gorzkie słowa pod adresem swojej drużyny, ale nigdy nie popada w paranoję, że Skrę atakują wszyscy i za wszystko. Nawrockiemu na pewno nie pomoże osoba prezesa Skry Konrada Piechockiego, ambiwalentnie odbierana przez kibiców i środowisko. Wzbudza to kolejne podejrzenia, że nowy trener kadry będzie konformistą, pacynką, której żółto-czarne barwy klubu przysłonią biało-czerwone reprezentacji.

Ale o to jestem spokojny. To nie ten typ, choć w polskiej siatkówce takich na pęczki. Nawrockiemu nikt podpowiadać nie będzie, wierzę przynajmniej, że na to sobie nie pozwoli.

Kibice wciąż się nie godzą, ale wybór Nawrockiego jest przesądzony. Intuicyjnie czuję, że to może wypalić, tak jak w przypadku Castellaniego, który już w premierowym sezonie dał nam pierwsze w historii złoto mistrzostw Europy. Praca na co dzień w Bełchatowie też nie musi być piętnem nowego selekcjonera – można to przekuć w atut, potrzeba tylko odrobiny zaufania całego środowiska. Bo czyż nie jest atutem trener, który na co dzień obcuje z kadrowiczami?

Ryszard Bosek zaapelował w środowym studiu Polsatu Sport, by po podpisaniu kontraktu dać Nawrockiemu spokój. Wojciech Drzyzga chce, by trener kadry był przyjacielem kibiców, a nie ich wrogiem. Dołączam się do tego apelu, choć Nawrockiego i jego zespół zamierzam recenzować od pierwszego dnia pracy. Nie chcę jednak zaocznie rzucać na niego oskarżeń o tendencyjność i niekompetencję. Tak zdeterminowanych, a przy tym uczciwych ludzi w polskiej siatkówce jest naprawdę niewielu…

Więcej na blogu Przemysława Iwańczyka

źródło: iwanczyk.blox.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-01-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved