Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Paweł Rusek: Udowodniliśmy, że mając nóż na gardle gramy lepiej

Paweł Rusek: Udowodniliśmy, że mając nóż na gardle gramy lepiej

fot. archiwum

W ostatnim, meczu grupy C, fazy grupowej Ligi Mistrzów Jastrzębski Węgiel grając o awans pokonał siatkarzy ACH Volley Bled. - Nasza gra zaczyna wyglądać tak, jak byśmy sobie tego życzyli od początku - mówił po spotkaniu Paweł Rusek.

Przed meczem sytuacja Jastrzębskiego Węgla nie była najlepsza, jastrzębianie zajmowali co prawda drugie, premiowane awansem, miejsce w swojej grupie jednak dystans miedzy poszczególnymi ekipami nie był duży. Szanse na przedłużenie swojej przygody z siatkarską Ligą Mistrzów miały wciąż trzy zespoły. Podopieczni Lorenzo Bernardiego, aby nie czekać na wynik równolegle rozgrywanego meczu Budvanskiej Rivijery z Olympiacosem Pireus, musieli w meczu z mistrzem Słowenii zdobyć cenne punkty. Zawodnicy deklarowali walkę, zapewniali, że chcą samodzielnie wywalczyć awans, nie oglądając się na wyniki rywali. Plan został zrealizowany z nawiązką, Jastrzębski Węgiel nie tylko wygrał swoje spotkanie i awansował, ale zajął także pozycje lidera grupy. – Jechaliśmy po to, by wygrać, i to było dla nas najważniejsze, walczyliśmy przede wszystkim o grę w dalszej fazie Ligi Mistrzów. A, że wygraliśmy 3:0 to tylko możemy się cieszyć , to zwycięstwo świadczy o tym, że powoli nasza forma idzie w górę. Myślę, że najważniejszy był sam awans. Aczkolwiek to czy awansujemy z pierwszego, czy z drugiego miejsca również ma znaczenie – zaznacza libero jastrzębian – Paweł Rusek.

Jastrzębski Węgiel rozegrał dobre spotkanie, nie pozwalając rywalom zdobyć nawet seta. 54% skuteczność zagrań w ataku i 76% w przyjęciu – tak prezentowały się statystyki jastrzębian po meczu z mistrzem Słowenii. Na uwagę zasługuje rezultat indywidualny libero jastrzębian, który przyjmował zagrywki rywala z 86% – skutecznością, w tym 64% stanowił odbiór perfekcyjny. Paweł Rusek zaznacza jednak, że najważniejsza jest dobra gra zespołu, nie przywiązując większej wagi do liczb określających mecz. – Nie oglądam statystyki, to tylko suche fakty, które generalnie nie są najważniejsze. To było nasze dobre spotkanie, tak jak powiedziałem wcześniej gramy coraz lepiej i można powiedzieć, że nasza gra zaczyna wyglądać tak jak byśmy sobie tego życzyli od początku sezonu. Niestety przez długi czas to się nam nie udawało, ale teraz z dnia na dzień jest coraz lepiej – mówi zawodnik.

Siatkarze Jastrzębskiego Węgla koncentrują się już na kolejnym ligowym spotkaniu. Jak mówi Paweł Rusek, to przygotowania do sobotniego meczu z Delectą Bydgoszcz, a nie wyniki losowania par kolejnej fazy Ligi Mistrzów, będą dziś zajmować wicemistrzów Polski. Wynik bezpośredniej konfrontacji Jastrzębskiego Węgla z Delectą Bydgoszcz będzie miał spore znaczenie w drodze do czołowej ‘szóstki’ PlusLigi. – Taką a nie inną mamy sytuację, że każdy mecz jest dla nas na wagę złota i musimy wygrywać. Cóż można powiedzieć, sami nawarzyliśmy piwa… to teraz musimy walczyć, bo każdy następny mecz jest ‘o życie’. Ale Jastrzębie jak ma nóż na gardle wtedy gra lepiej, i nie raz już to udowodniliśmy – dodaje Paweł Rusek. Po środowym zwycięstwie oraz wygranej z wiceliderem PlusLigi – AZS-em Częstochowa, to zespół Lorenzo Bernardiego jest stawiany w roli faworyta jutrzejszej rywalizacji. Libero Jastrzębskiego Węgla zaznacza, że na tym etapie rozgrywek każdy przeciwnik jest groźny. – Tu faworytów nie ma, liga to cały czas pokazuje. Każdy z każdym może wygrać. Można mówić, że ktoś jest faworytem, ale to są tylko słowa, a wszystko tak naprawdę rozstrzyga boisko. W sobotę o godz. 17:00 wszystko się okaże.



Siatkarzy Jastrzębskiego Węgla czekają więc kolejne trudne mecze PlusLigi, Pucharu Polski i Champions League. Jaki jest główny cel zespołu w tym sezonie? – Prawda jest taka, że jeszcze nic nie przegraliśmy i wszystko możemy zdobyć. Na pewno cele stawiamy sobie wysokie, i stać nas na to. Nie będzie łatwo ale myślę że trzeba sobie stawiać jak największe cele, wymagające największego nakładu pracy. Wszyscy lubimy wygrywać no i nie podoba nam się taka sytuacja, jaka miała miejsce teraz, że mamy odległe miejsce w tabeli, ale cały czas możemy wszystko zmienić – kończy Paweł Rusek.

Z Pawłem Ruskiem rozmawiała Edyta Bańka (Strefa Siatkówki)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-01-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved