Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Ryan Millar: Trzeba oddać szacunek przeciwnikom

Ryan Millar: Trzeba oddać szacunek przeciwnikom

fot. archiwum

Siatkarze Resovii znaleźli się w kolejnej rundzie Pucharu CEV. Po gładkim zwycięstwie w Rzeszowie, w Niemczech musieli się sporo napracować, aby postawić kropkę "nad i". - Nie spodziewałem się, że będziemy mieć takie kłopoty - przyznał Ryan Millar.

Christoph Eichbaum (przyjmujący evivo Düren, kapitan w spotkaniu przeciwko Asseco Resovii): – Był to dla nas i dla naszych kibiców miły, siatkarski wieczór. Po tych wszystkich problemach, jakie mieliśmy w ostatnim czasie w naszej drużynie w końcu mogliśmy wrócić do rutyny. Co więcej, w zaciętych sytuacjach graliśmy dobrze. To pokazuje, że jesteśmy na dobrej drodze. Graliśmy przecież z zespołem, w którym roi się od bardzo dobrych zawodników i to my zmuszaliśmy ich do popełniania błędów własnych. Niestety, nie daliśmy rady doprowadzić do złotego seta. W tie-breaku przeciwnicy pokazali klasę, a my byliśmy już za bardzo zmęczeni.

Gyorgy Grozer (atakujący Asseco Resovii): – W końcówce pierwszego seta straciliśmy koncentrację. Musimy naprawdę ciężko pracować nad tym, żeby wyeliminować tego typu sytuacje i przestoje w grze, bo one mogą nas kosztować zwycięstwo w meczu. Zespół evivo Düren mógł pokusić się nawet o wygraną, ponieważ nie zagraliśmy na swoim dobrym poziomie. Z drugiej strony, nasi rywale zagrali znacznie lepiej niż w pierwszym spotkaniu w Rzeszowie. Nie pokazaliśmy tego, co mieliśmy pokazać, ale na szczęście mogliśmy się cieszyć ze zwycięstwa i z awansu do następnej rundy. Być może niektórzy zawodnicy w naszej drużynie myśleli, że ten mecz wygramy łatwo, zwłaszcza że evivo grało bez Dünnes’a. Ja jednak wiedziałem, że musimy być cały czas uważni i skupieni, bo niemiecki zespół potrafi grać, a Michael Olieman jest również dobrym atakującym.

Felix Issak (środkowy evivo Düren): – Mimo przegranej osiągnęliśmy cel, jaki założyliśmy sobie przed tym spotkaniem. Chcieliśmy udowodnić wszystkim, że potrafimy grać znacznie lepiej niż w pierwszym spotkaniu w Rzeszowie. Oczywiście, w dalszym ciągu borykamy się z kontuzjami w drużynie, ale musimy jakoś radzić sobie w takich sytuacjach. Cieszy to, że potrafiliśmy zagrać dobrze przeciwko tak silnej drużynie, jaką jest Asseco Resovia. To nam doda pewności siebie.



Ryan Millar (środkowy Asseco Resovii): – Trzeba oddać szacunek przeciwnikom za ich postawę na boisku i dużą poprawę w grze w porównaniu do pierwszego spotkania. My z kolei nie zagraliśmy na tym samym poziomie, co w Rzeszowie. W tych okolicznościach, możemy się cieszyć z tego, że szczęśliwie wygraliśmy końcówkę czwartego seta. Przyznam, że przed meczem nie spodziewałem się, że możemy mieć aż takie kłopoty, ale przez większość część meczu nasza zagrywka i dogranie piłki nie funkcjonowały dobrze.

Ljubo Travica (trener Asseco Resovii): – Spodziewałem się, że ten mecz może tak wyglądać, ponieważ nasza drużyna w pojedynkach z teoretycznie słabszymi od siebie zespołami ma problem z utrzymaniem poziomu koncentracji i z tego powodu to nie są wcale łatwe mecze. Rywale nie mieli nic do stracenia i ryzykowali dość mocno zagrywką. Jeśli chodzi o przegraną przez nas końcówkę pierwszego seta, to być może powinienem wcześniej zmienić Mateusza Mikę, który popełnił kilka błędów z rzędu i już wtedy wpuścić na boisko Mateja Cernica. Z drugiej jednak strony, chciałem dać trochę więcej pograć Mateuszowi i myślę, że na przyszłość będzie to miało pozytywny skutek. Cieszę się, że mamy już te nerwy za sobą i awansowaliśmy do następnej fazy pucharu CEV. Teraz możemy skupić się na meczu z Częstochową. Zwykle spotkania z trudnymi rywalami gramy na lepszym poziomie. Mam nadzieję, że tak będzie również w sobotę.

źródło: assecoresovia.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-01-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved