Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > Paweł Kowal o wygranym meczu z MOS Wola Warszawa

Paweł Kowal o wygranym meczu z MOS Wola Warszawa

fot. archiwum

- Trener mówił, żebyśmy to trochę rozegrali w głowach. Po prostu, żebyśmy grali swoją siatkówkę. Bo tak naprawdę musimy grać swoje i nie oglądać się na innych - mówi libero KPS Siedlce, Paweł Kowal, po wygranym meczu z MOS Wola Warszawa.

W 12. kolejce II ligi mężczyzn lider trzeciej grupy KPS Siedlce podejmował wicelidera MOS Wola Warszawa. W meczu na szczycie ponownie lepszy okazał się KPS oddając gospodarzom tylko jednego seta. Jak twierdzi Paweł Kowal, libero siedleckiego zespołu, spotkanie nie było zacięte. – Mecz nie był ciężki. Wyniki poszczególnych setów pokazują, że bez szwanku wygrywaliśmy sety do 17 czy w trzecim do 20 – mówi. – W przegranym w końcówce secie warszawiacy pogonili nas trochę zagrywką, zagrali trzy asy. Myślę, że dlatego przegraliśmy jednego seta. Ogólnie to był mecz wymiany ciosów, kto mocniej zagrywał ten wygrywał. Duże znaczenie w tym meczu miała zagrywka – wyjaśnia.

Doświadczenie, które zdobyli siedlczanie w organizowanym przez nich turnieju noworocznym, pomogło w wygraniu meczu. – Na pewno pomogło – potwierdza Kowal. – Graliśmy z drużynami lepszymi. Z tego co wiem MOS w ogóle nie grał żadnych sparingów, co na pewno odbiło się na tym. Na pewno coś z tego wyciągnęliśmy. Mieliśmy dużo treningów, do tego sparingi więc na pewno coś to dało – zwraca uwagę.

Jak twierdzi libero KPS-u trener Maciej Nowak przed spotkaniem zwrócił uwagę na rolę jaką odgrywa psychika w takich spotkaniach. – Trener mówił, żebyśmy to trochę rozegrali w głowach. Po prostu, żebyśmy grali swoją siatkówkę. Bo tak naprawdę musimy grać swoje i nie oglądać się na innych. Wiadomo jesteśmy na pierwszym miejscu – zaznacza.



Paweł Kowal swoją przygodę z siatkówką rozpoczynał w barwach MOS-u Wola. Jednak, zdaniem libero, nie było to jego najlepsze spotkanie. – Niestety nie był to mój za dobry mecz. Jednak na całe szczęście wygraliśmy za trzy punkty. Wiadomo siatkówka to gra zespołowa. Jeśli jednemu nie idzie, drugi ciągnie tą grę. Dobrze, że wygraliśmy. Naprawdę nie ma co się rozczulać nad moją grą, bo nie był to najlepszy mecz w moim wykonaniu – zakończył libero siedleckiego KPS-u.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-01-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved