Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM: Skra przypieczętowała zwycięstwo w swojej grupie

LM: Skra przypieczętowała zwycięstwo w swojej grupie

fot. archiwum

Nie było niespodzianki w ostatnim meczu Ligi Mistrzów fazy grupowej z udziałem bełchatowskiej Skry. Siatkarze Jacka Nawrockiego pewnie w trzech setach przed własną publicznością pokonali rumuński zespół Rematem Zalau, a tym samym przypieczętowali zapewniony już wcześniej awans do kolejnej rundy.

Bełchatowianie bardzo dobrze rozpoczęli to spotkanie. Skuteczne ataki Bartosza Kurka i efektywna gra w bloku, pozwoliły mistrzom Polski na objęcie prowadzenia 3:1. Rywale wzmocnili jednak zagrywkę, z którą gospodarze nie byli sobie w stanie poradzić. Dzięki temu elementowi przyjezdni wyszli na prowadzenie 5:4. Brak asekuracji w drużynie z Rumunii spowodował, że Skra szybko odzyskała przewagę (6:5). Na pierwszej przerwie technicznej rumuński zespół wygrywał różnicą jednego punktu. W kolejnej fazie seta zaczął wreszcie funkcjonować blok siatkarzy w żółto-czarnych strojach. Wykorzystując błędy rywali, wyszli oni na prowadzenie 13:11. Przewaga ta utrzymała się do drugiej przerwy technicznej. Zaraz po niej efektowny atak wykonał Michał Winiarski i kolejne kontry padały łupem bełchatowian. Na parkiecie pojawił się Michał Bąkiewicz. Rumuńscy zawodnicy nie kończyli swoich akcji, wyrzucając kolejne piłki w aut. Przewaga lidera polskiej ligi wzrosła więc w końcówce do sześciu „oczek" (23:17). Efektownym atakiem w trzeci metr ostatni punkt w tej odsłonie meczu zdobył Daniel Pliński.

W drugim secie zawodnicy Skry poprawili swoją grę w przyjęciu. Pozwoliło to na szybsze i dokładniejsze wystawy do Radosława Wnuka. Bełchatowianie już na początku osiągnęli czteropunktową przewagę (5:1). Wtedy to asem serwisowym popisał się Andrei Laza. Na to efektowne zagranie mocnym atakiem  odpowiedział Mariusz Wlazły i tym samym zatrzymał serię gości, jednocześnie pozwalając bełchatowianom na zejście na pierwszą przerwę techniczną z trzypunktową zaliczką. Po pojedynczym bloku Radosława Wnuka było już 13:7 i trener Rematu Zalau poprosił o przerwę dla swojego zespołu. Nawet nieudany atak Michała Winiarskiego nie zmienił obrazu seta. Na parkiecie sytuację kontrolowali mistrzowie Polski, broniąc miękkie ataki siatkarzy z Rumunii. Na drugiej przerwie technicznej różnica punktowa między obiema ekipami wrosła do siedmiu punktów. W końcówce seta Mariusza Wlazłego zastąpił Jakub Novotny. Przy wyniku 22:12 trener Jacek Nawrocki wprowadził do gry także Stephana Antigę. Zespół Skry rozbił w tej partii drużynę Rematu Zalau, wygrywając 25:14.

Goście rozpoczęli trzeciego seta od skutecznego ataku i dwóch punktów zdobytych po własnej zagrywce. Niedokładne przyjęcie w ekipie mistrza Polski spowodowało, że siatkarze Skry mieli problemy z ominięciem bloku rywali. Ciężar gry w zespole gości przejął natomiast Szabolcs Nemeth, który odzyskał skuteczność w ataku. Na szczęście bełchatowianie zdołali szybko uspokoić swoją grę. Na kontrze skutecznie obijali blok rywali i odrobili część strat. Nie udało im się jednak przejąć inicjatywy w tym secie przed pierwszą przerwą techniczną (6:8). Nieoczekiwanie outsiderzy grupy D zdobyli jeszcze dwa punkty, efektownie zatrzymując atakujących Skry (6:10). Faworyci drugi raz w tym secie zabrali się do odrabiania strat, bezlitośnie wykorzystując nieporadność rumuńskich siatkarzy. Klubowi wicemistrzowie świata szybko osiągnęli swój cel, ale nie oznaczało to końca emocji w tym meczu (11:11). W ekipie rywali dobry poziom skuteczności w ataku prezentował w tej fazie seta Peter Nagy, reprezentant Węgier. Bełchatowianie świetnie spisywali się w akcjach sytuacyjnych i na drugą przerwę techniczną zeszli z jednopunktowym prowadzeniem. Rumuńscy siatkarze długo utrzymywali kontakt punktowy z gospodarzami. W końcówce seta oba zespoły kończyły swoje pierwsze akcje. Przy stanie 21:20 dla Skry, goście nie przyjęli zagrywki, a ich szkoleniowiec zmuszony był poprosić o przerwę. Po długiej akcji ważny atak skończył Andras Geiger, doprowadzając do stanu 23:22. Niespodzianki nie było, a ostatnie słowo w tej partii należało do polskich zawodników, którzy zablokowali atak rumuńskich siatkarzy (25:22). Tym samym z dorobkiem 15 punktów, awansowali do drugiej fazy turnieju, gdzie zagra dwanaście najlepszych europejskich drużyn.



Skra Bełchatów – Remat Zalau 3:0
(25:19, 25:14, 25:22)

Składy zespołów:
Skra: Wlazły (5), Pliński (7), Kurek (10), Woicki, Winiarski (7), Wnuk (11), Zatorski (libero) oraz Novotny (8), Falasca, Antiga i Bąkiewicz (2)
Remat: Nagy (16), Geiger (4), Seiffert (1), Nemeth (7), Afloarei (2), Laza (6), Feher (libero) oraz Josifow (4), Maries, Pascan i Stoian

Zobacz także:
Wyniki 6. kolejki oraz tabela grupy D Ligi Mistrzów

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-01-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved