Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Bogdan Serwiński chwali zawodniczki po meczu w Odincowie

Bogdan Serwiński chwali zawodniczki po meczu w Odincowie

fot. archiwum

Determinacja i wola walki były zdaniem Bogdana Serwińskiego głównymi przyczynami zwycięstwa jego zespołu w Odincowie. Podobnego zdania jest Caroline Wensink, podkreślając, że każda z muszynianek włożyła całe serce w wygrany mecz z Zarieczem.

Bogdan Serwiński nie mógł uniknąć pytania o to, co zrobił z zespołem po zakończeniu drugiego seta. – Nic nie trzeba było robić. W zespole widać było dużą determinację. Dziewczyny chciały grać i walczyć o jak najkorzystniejszy wynik. To zadecydowało o końcowym sukcesie. Zawsze wierzymy w swój zespół. Nawet kiedy wynik jest fatalny, to trzeba myśleć o zwycięstwie i próbować natchnąć zespół tą wiarą. Wielokrotnie było tak, że przegrywając 0:2 udawało się odwrócić losy spotkania – wspomina trener Banku BPS Fakro Muszyna.

Poza kłopotami po dwóch setach pojawiły się również niespodziewane problemy w czwartej partii. Muszynianki wyraźnie prowadziły, jednak dały się dogonić rywalkom, a kibicom zafundowały dramatyczną końcówkę. – Nie zapominajmy, że po drugiej stronie siatki znajdował się klasowy zespół. To aktualny mistrz Rosji, a jak wiadomo, rosyjska siatkówka jest aktualnie na najwyższym światowym poziomie. One również nie chciały tego meczu przegrać, stąd tak zacięty czwarty set. Na szczęście zachowaliśmy więcej zimnej krwi i mimo kontrowersyjnych decyzji sędziów udało się go wygrać – mówi szkoleniowiec z Muszyny.

Trener nie ukrywa, że tak wygrana jest dla niego szczególnie ważna. – Bardzo się cieszę. Tak jak już wielokrotnie mówiłem – wygranego się nosi na rękach, a przegranego upokarza. My pokazaliśmy, że potrafimy walczyć i wygrywać. Poza tym zrewanżowaliśmy się zespołowi z Odincowa i jest to bardzo przyjemne – podsumowuje Bogdan Serwiński.



Radości po zakończeniu meczu nie kryła również holenderska środkowa Banku BPS Fakro Muszyna, Caroline Wensink. Wydaje mi się, że zagrałyśmy bardzo dobry mecz. Po dwóch przegranych setach nie poddałyśmy się, a wręcz przeciwnie – włożyłyśmy całe serce w ten mecz i przyniosło to efekty. Myślę, że jesteśmy w stanie wygrać z każdą drużyną. Następny jest Sopot – bojowo zapowiada Holenderka.

Podobnie jak inne zawodniczki z Muszyny, Caroline również zastanawiała się nad powodami nierównej gry w tym meczu. – Może wynika to z faktu, że grałyśmy na wyjeździe. Trzeba oswoić się z zupełnie nową halą i ciężko wejść w mecz. Po przerwie między drugim i trzecim secie wszystko się zmieniło. Debby zaczęła świetnie grać w obronie, ratując wiele ważnych piłek. Również Ola i Mała wybroniły trudne piłki. Dzięki temu zdobywałyśmy punkty, a w piątym secie byłyśmy już silniejszą drużyną – zakończyła środkowa z Muszyny.

źródło: mksmuszynianka.com

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-01-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved