Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Jastrzębianie zdobywają Jasną Górę

PlusLiga: Jastrzębianie zdobywają Jasną Górę

fot. archiwum

Zgodnie z zapowiedziami zebrani w częstochowskiej hali Polonia kibice zobaczyli wyrównane spotkanie. Do rozstrzygnięcia obie ekipy potrzebowały aż pięciu setów, lepsi okazali się podopieczni Lorenzo Bernardiego. MVP meczu wybrano Mitję Gaspariniego.

Spotkanie w polu serwisowym rozpoczął rozgrywający gospodarzy – Fabian Drzyzga , po dobrym przyjęciu akcję na korzyść swojej drużyny rozstrzygnął Mitja Gasparini (0:1). W odpowiedzi na atak Słoweńca efektownym zagraniem, w ekipie gospodarzy, popisał się Krzysztof Gierczyński, dając swojej drużynie pierwszy punkt. Dwa następne zagrania akademików nie były już tak udane, dwukrotnie w aut zaatakował Dawid Murek, dzięki czemu przewagę zyskali podopieczni Lorenzo Bernardiego. Kolejna faza partii to mnożące się błędy własne w polu serwisowym, zagrywki w aut posyłali zarówno jastrzębianie jak i siatkarze AZS-u. Po pierwszej przerwie technicznej obraz gry uległ zmianie, a zespoły ograniczyły liczbę popełnianych błędów, prezentując kolejne efektowne zagrania w ataku. Sygnał do walki swojej drużynie dał Lukas Divis, punktowy atak Słowaka dał jastrzębianom dziesiąte ‚oczko w spotkaniu’. Dzięki skutecznej zagrywce Mitji Gaspariniego dystans punktowy między ekipami jeszcze się zwiększył (8:12). Długo wypracowywana przez zespół z Jastrzębia przewaga nie utrzymała się do końca seta. Najpierw kontrę na korzyść swojej drużyny zakończył Krzysztof Gierczyński, następnie przy zagraniu Gierczyńskiego, w akcji kolejnej jastrzębianie byli bliscy wybronienia ataku, jednak nieporozumienie między Lukasem Divisem i Pawłem Ruskiem dało 13. ‚oczko’ ekipie gospodarzy (13:16). Kluczowa okazała się, przeprowadzona na tym etapie partii, zmiana: Maciej Pawliński wszedł w miejsce Bartosza Gawryszewskiego. Zmiana na zagrywce przyniosła pożądane skutki, trudny serwis Pawlińskiego sprawił problemy częstochowskim przyjmującym. Najpierw atakiem z przechodzącej piłki popisał się Łukasz Polański, a następnie identyczną akcję wykończył Lukas Divis (14:21). Odzyskane przez wicemistrzów Polski prowadzenie utrzymało się już do końca partii, kolejne ataki kończyli jeszcze Janeczek z Gierczyńskim, jednak w decydujących akcjach partii akademicy popełnili błędy własne. Seta zakończył błąd podwójnego odbicia Jakuba Oczki, Jastrzębski Węgiel wygrał odsłonę premierową 25:19.

Od walki punkt za punkt i wymiany sił w ataku obie ekipy rozpoczęły partię kolejną. Coraz lepiej, po stronie AZS-u, spisywał się Bartosz Janeczek zdobywając kolejne punkty dla swojego zespołu. Po drugiej stronie siatki siła ataku rozkładała się na trzech zawodników. Grzegorz Łomacz kolejne piłki posyłał do niemal bezbłędnych w ataku Divisa, Hardyego i Gaspariniego. Przy wyrównanej grze minimalną przewagę na pierwszej przerwie technicznej uzyskali gospodarze (8:7). Po czasie Fabian Drzyzga większość akcji prowadził przez środek siatki, a Nowakowski z Wiśniewskim kończyli kolejne akcje mimo bloków rywala. Po jastrzębskiej stronie, ataki na środku siatki nie były tak liczne, Grzegorz Łomacz częściej decydował się rozgrywać na szóstą strefę, gdzie efektywnie zagrania kończył Lukas Divis (12:13). W końcówce seta, po ataku Janeczka z prawego skrzydła, nieco wyższe prowadzenie uzyskali gospodarze (19:17). Po czasie, o który poprosił trener Bernardi, trzy kolejne akcje należały do jastrzębian: atak, mimo potrójnego bloku przeciwników, skończył Mitja Gasparini, a dwa kolejne błędy popełnili podopieczni Marka Kardosa. W decydującym fragmencie partii Dawid Murek zablokował Gaspariniego dając swojej drużynie pierwszego setballa (24:22). 23. ‚oczko’ gościom dał jeszcze atak Lukasa Divisa, a w polu serwisowym pojawił się najlepiej zagrywający z jastrzębian – Mitja Gasparini. Po przerwie na żądanie trenera Kardosa Słoweński atakujący, broniący barw Jastrzębskiego Węgla, podejmując ryzyko zaserwował w aut. AZS Częstochowa wygrał 25:23 wyrównując stan rywalizacji.

Po przegranej, w odsłonie drugiej, wicemistrzowie Polski kolejną partię rozpoczęli od mocnego uderzenia. Dobra postawa Lukasa Divisa w polu serwisowym zaowocowała wypracowaniem trzypunktowego dystansu już w początkowej fazie partii (6:9). Znakomite spotkanie rozgrywał Mitja Gasparini, akademicy mieli wyraźne problemy z wybronieniem, czy zablokowaniem zagrań atakującego Jastrzębskiego Węgla. Wybrany MVP spotkania Mitja Gasparini, obok dorobku 23. punktów w spotkaniu, zanotował 56% skuteczność zagrań w ataku. Mimo dobrej dyspozycji atakującego, kończącego zagrania z przechodzących piłek, na podwójnym lub potrójnym bloku, podopieczni Lorenzo Bernardiego w kluczowym fragmencie seta pozwolili rywalom na odrobienie strat. Dystans miedzy zespołami, na drugiej przerwie technicznej, wynosił już tylko jeden punkt, przy prowadzeniu jastrzębian. W końcówce partii udane akcje w ataku przeplatały błędy własne, autowy serwis Wiśniewskiego dał siatkarzom z Jastrzębia pierwsza piłkę setowa. Przy utrzymującej się przewadze Jastrzębia za Łukasza Polańskiego na zagrywkę wszedł Marcin Wika. Po dość dobrym przyjęciu Fabian Drzyzga zdecydował się na wystawę do swojego kapitana, jednak pojedynczy blok Grzegorza Łomacza zatrzymał atak Dawida Murka. Wicemistrzowie naszego kraju wygrali 25:23, odzyskując prowadzenie w spotkaniu.



Odsłona kolejna była wyrównana tylko do pierwszej przerwy technicznej. Pierwsze akcje seta to przede wszystkim skuteczna gra w bloku obu ekip. Po stronie AZS-u najlepiej w tym elemencie spisywał się Piotr Nowakowski, w ekipie z Jastrzębia – Łukasz Polański. W szeregach zespołu Lorenzo Bernardiego pojawiła się nerwowość i problemy z wykończeniem akcji w ataku. Kiedy częstochowianie prowadzili już 12:8, Bernardi zdecydował się wprowadzić na boisko Igora Yudina. Australijczyk zmienił dotychczasowego lidera jastrzębian – Mitję Gaspariniego. Obraz gry wicemistrzów Polski nie uległ zmianie, szkoleniowiec decydował się jeszcze na kolejne rotacje w składzie: na boisku pojawili się min. Marcin Wika i Grzegorz Pająk, a grę swojego zespołu z ławki obserwowali Divis z Łomaczem. W końcówce seta goście podjęli jeszcze próby zmniejszenia strat, jednak przy kolejnych autowych atakach Igora Yudina coraz bliżej doprowadzenia do tie breaka był zespół trenera Kardosa. Partię atakując w aut zakończył Benjamin Hardy (25:19).

Autowa zagrywka Gaspariniego, oraz kończone przez Bartosza Janeczka ataki dały gospodarzom prowadzenie 3:1. W reakcji na grę swojego zespołu i coraz lepszą postawę przeciwników trener Jastrzębskiego Węgla poprosił o czas. Po przerwie systematyczne odrabianie strat przez jastrzębian przyniosło pożądane skutki, a po skutecznym bloku Divisa na Gradowskim zespoły zmieniały strony boiska przy prowadzeniu gości 8:7. Od tego momentu zespół z Jastrzębia nie pozwolił sobie już odebrać prowadzenia. W końcówce partii kolejnym asem serwisowym popisał się Gasparini, a decydującą akcję zakończył Benjamin Hardy atakując z lewego skrzydła. Jastrzębski Węgiel wygrał 15:10, a w całym spotkaniu 3:2, zapisując na swoim koncie dwa cenne’ oczka’ w klasyfikacji rozgrywek PlusLigi siatkarzy.

MVP meczu – Mitja Gasparini

AZS Częstochowa – Jastrzębski Węgiel 2:3
(19:25, 25:23, 23:25, 25:19, 10:15)

Składy zespołów:
AZS Częstochowa: Gierczyński (11), Nowakowski (8), Murek (12), Drzyzga (1), Janeczek (19), Wiśniewski (7), Dębiec (libero) oraz Żuk, Gradowski (4), Hebda i Oczko
Jastrzębski Węgiel: Divis (27), Łomacz (1), Polański (6), Gawryszewski (4), Hardy (12), Gasparini (23), Rusek (libero) oraz Nowik, Pawliński, Yudin (4), Wika (2) i Pająk (1)

Zobacz również:
Wyniki spotkań PlusLigi oraz tabela po 15. kolejce

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-01-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved